10 najlepszych piosenek Faith No More

Faith No More fot. Archiwum Zespołu

Najwyraźniej Faith No More jest naszym ulubionym zespołem.

Przygotowaliśmy właśnie trzecie zestawienie 10 najlepszych piosnek Faith No More. Po pierwsze dlatego, że rzeczywiście bardzo lubimy tę kapelę. Po drugie, dlatego, że możemy, bo jest w czym wybierać. I… last but not least… mamy dobry pretekst 😉

Do księgarni trafiło niedawno wydawnictwo „Faith No More. Królowie życia (i inne nadużycia)”. Autorem książki o amerykańskiej formacji jest Maciej Krzywiński, dziennikarz „Metal Hammera” czy „Musick Magazine”, a jak zapowiada wydawca In Rock, to pierwsza na świecie tak obszerna i aktualna biografia zespołu. Będziemy mieć dla Was dwa egzemplarze, ale najpierw kolejna odsłona najlepszych piosenek Faith No More.

10. „This Town Ain’t Big Enough for Both of Us”

Numer pochodzi z repertuaru zespołu Spark, ale dziwni bracia Ron i Russell Maelowie nagrali drugą wersję z pomocą Faith No More. Nieco wodewilowy, kabaretowy klimat idealnie pasuje do stylistyki Mike’a Pattona. Nie jest to piosenka, która często gości w rozgłośniach radiowych. Dlaczego? Obok nawiedzonych klawiszy, śpiewania rodem z próby chóru mamy jeszcze jazgoczące, hardrockowo brzmiące gitary.



9. „Anne’s Song”

Na przygotowanych przez nas poprzednich listach zabrakło wczesnych nagrań Faith No More. Bynajmniej nie dlatego, że gardzimy twórczością formacji z czasów przed-pattonowskich. Tak po prostu jakoś wyszło.

Luźny, rozedrgany bas, melorecytacje, pokrzykiwania. Tak właśnie na drugiej płycie brzmiało Faith No More. Raczej surowizna, ale klawisze Roddy’ego Bottuma dodają jednak nieco polotu i wyrafinowania.

Swoją drogą, musimy kiedyś zrobić zestawienie piosenek dla Ań 😉

8. „I Started a Joke”

Oczywiście, najsłynniejszym coverem w wykonaniu Faith No More jest „Easy”, ale nie zapominajmy o „I Started a Joke”. Numer pochodzi z dorobku Bee Gees. Wersja Faith No More trochę jak z występu na żywo na promie ewentualnie z jakiejś podrzędnej knajpki w Las Vegas. Ale wokalnie Patton wymiata.

Piosenka znalazła się na stronie B singla „Digging the Grave”.

Wideo powstało już po rozpadzie formacji, stąd w klipie nie ma członków Faith No More, choć fani dopatrują się w wokaliście schodzącym ze sceny Mike’a. W teledysku występuje natomiast brytyjski aktor Martin Freeman (filmowy Bilbo Baggins czy dr. John Watson). Śpiewaka gra David Hoyle.

7. „Take This Bottle”

Numer, który zawsze wydawał mi się idealny na szkolne potańcówki. Bo w sumie to ballada, przy której można się po kiwać nieśmiało z rękami na szyi/biodrach drugiej osoby, a jednocześnie nie jest to jakiś romantyczny kawałek, pościelówa, więc jest stosunkowo bezpiecznie.

6. „Be Aggressive”

A myśleliście, że Faith No More nie śpiewają o miłości;) Otóż śpiewają, choć raczej o jej fizycznym aspekcie. Nie będziemy wam wyjaśniać, o czym dokładnie to piosenka, ale podpowiemy, że słowa napisał przyznający się otwarcie do homoseksualnej orientacji Roddy Bottum, a w tekście słyszymy powtarzane wielokrotnie „I swallow”, a także „ejaculation”, „ugly seed” czy „I take it on my knees”.

5. „Separation Anxiety”

Absolutnie mój ulubiony numer na albumie „Sol Invictus” i na pewno jeden z najlepszych Faith No More. Mam po prostu słabość do wirujących kompozycji. A tu jeszcze mamy takie fajne skradanie się, przyczajanie, niepokój. Smakowita rzecz z niesamowitym klimatem.

Teledysk zrealizowano z fragmentów horroru z lat 50., „Dementia” Johna Parkera, znanego też jako „Daughter of Horror”.

4. „We Care a Lot”

Jeszcze jeden numer z początków kariery Faith No More. „We Care a Lot” to na tyle świetny numer, który nawet Mike Patton lubi, gdyż chętnie wykonuje go na koncertach. Nie należy jednak zapominać, że oryginalnie w utworze śpiewał Chuck Mosley.

Kawałek jest sarkastycznym spojrzeniem na pokolenie Live Aid. – Nabijamy się ze współczesnej kultury, mediów i tego, co uważamy za głupie – tłumaczył w 2015 roku klawiszowiec Roddy Bottum.

3. „Smaller and Smaller”

Bardzo interesujący pod względem realizacji numer. Dzieje się jakby na kilku płaszczyznach. Na jednej z nich mamy sunący, miażdżący wszystko walec, a na drugiej atakującego wypracowanymi ciosami Mike’a Pattona. A między nimi dzieje się jeszcze cała masa mniejszych i mniejszych rzeczy.

2. „Another Body Murdered”

Chociaż uwielbiamy soundtracku do „Judgement Night” najbardziej na świecie, jakimś cudem w dwóch poprzednich zestawieniach pominęliśmy „Another Body Murdered”. Cóż, bijemy się w pierś i nadrabiamy.

Dla nieuświadomionych, „Sądny dzień” to był niekoniecznie najlepszy film z Emilio Estevezem z genialną ścieżką muzyczną, na której siły połączyły zespoły rockowe z hiphopowymi twórcami. Faith No More nawiązali współpracę z Boo-Yaa T.R.I.B.E. Efekt, oczywiście miażdżący (nie tak jak Slayer+Body Count, ale jednak miażdżący). Mocna, surowa, konkretna, dzika rzecz.

Za reżyserię teledysku odpowiada Marcus Raboy.

1. „Caffeine”

Lubimy takie Faith No More. Skondensowane, wirujące, lekko szalone. „Caffeine” trochę przypomina mi „The Real Thing” (przez to wirowanie), jednak względem dramaturgii to znacznie mocniejsza rzecz, a muzycznie dojrzalsza. Chino Moreno z Deftones na pewno sporo się tego numeru nasłuchał.

Czytaj też:
10 najlepszych piosenek Faith No More
10 najlepszych piosenek Faith No More (część II)
Faith No More „Sol Invictus” – Recenzja
Faith No More w Krakowie + 6 najlepszych piosenek

Komentarze

Anka Szymla

Mimo młodego wieku Anka Szymla napisała już 7895 recenzji, które ukazywały się m.in. w Onecie i WirtualnejPolsce. Za swoim ulubionym zespołem potrafi pojechać nawet do... Berlina. Nie proście jej o przysługę podczas Australian Open bo jest wtedy mocno niewyspana. Kocha Dave'a Grohla, Roba Zombie, Trenta Reznora i Josha Homme'a. Zapomina o nich szybko gdy Polsat puszcza pierwszą "Szklaną pułapkę", bo najbardziej kocha Bruce'a Willisa z czasów gdy miał jeszcze odrobinę włosów.