10 najlepszych piosenek z filmu „Kapitan Marvel”

Kapitan Marvel fot. Marvel Studios


Kapitan Marvel jest skazana na sukces, zupełnie tak samo jak Wonder Woman. Sprytni szefowie marketingu nie tylko wymyślili żeby kobieca superbohaterka trafiła do kin w Dzień Kobiet, ale zadbali także o soundtrack wypełniony przebojami z lat 90. Oto 10 najlepszych piosenek z filmu „Kapitan Marvel”.

10. Des’ree – „You Gotta Be”

Jeden z popowych przebojów lat 90. Nie tych największych, ale tych które wypełniały ramówki MTV i rozgłośni radiowych. Słoneczna, ciepła, pogodna piosenka o byciu silnym i pewnym siebie.

You Gotta Be (Des'ree) ● Song #9 | Captain Marvel Soundtrack

9. Elastica – „Connection”

Trudno się dziwić, że w filmie „Kapitan Marvel” wykorzystano piosenki z lat 90. (nie tylko dlatego, że akcja filmu rozgrywa się w tej dekadzie). To był złoty czas dla kobiecych zespołów. Nie soulowych grup, nie girlsbandów, nie popowych gwiazd, ale zbuntowanych, odważnych rockowych i alternatywnych kapel, w których grały i śpiewały panie. Jedną z nich była Elastica. Może nie była to pierwsza liga, ale ich debiutancki album pokrył się złotem. Promująca wydawnictwo piosenka „Connection” wywołała pewne kontrowersje, gdyż riff okazał się łudząco podobny do numeru „Three Girl Rhumba” zespołu Wire. Wokalistka Elstiki a zarazem autorka utworu, Justine Frischmann, tak miała dość pytań o podobieństwo do Wire, że nie chciała w ogóle rozmawiać o „Connection”, dlatego do końca nie wiadomo, o czym traktuje kawałek.

Piosenkę wykorzystano w jednym ze zwiastunów filmu „Kapitan Marvel”.

Elastica – Connection

8. R.E.M. – „Man On The Moon”

Odpowiadający za muzykę w filmie „Kapitan Marvel” chyba chcieli zrobić coś w stylu „Strażników z galaktyki”, eksponując w filmie muzykę, a w zasadzie piosenki. Różnica jest taka, że w przypadku „Awesome mixtape vol. 1” (o utworach przeczytacie w tekście „8 najlepszych piosenek z filmu „Strażnicy galaktyki””) były to w zasadzie rarytasy, mało znane, bądź zapomniane numery, a tu mamy dość oczywiste wybory. Najbardziej boli to chyba w przypadku R.E.M. „Man On The Moon” to dobra piosenka, z wątkiem edukacyjnym, bo przynajmniej kilka osób zainteresuje się, kim był jej bohater, czyli Andy Kaufmann, może też sprawdzić nazwiska wspomnianych w tekście Freda Blassie, Isaaca Newtona, Karola Darwina. „Man On The Moon” jest jednak prawie tak oklepane jak „Losing My Religion”, a można było przypomnieć śliczne, a jednak mniej ograne „Nightswiming”, kapitalne „Bang and Blame” z przesterowaną gitarą czy wzruszające, pięknie zaaranżowane „Parakeet”. Wszystko z lat 90.

R.E.M. – Man On The Moon (Official Music Video)

7. No Doubt – „Just a Girl”

No Doubt to był całkiem spoko zespół. Niby popowy, mainstreamowy, z jakimś wzruszającym hitem, ale Gwen Stefani sprawiała wrażenie takiej naprawdę fajnej laski. Z jednej strony dziewczęcej, kobiecej, a z drugiej chłopczycy. Nawet jednak takiej cool pannicy nie było łatwo, dlatego właśnie napisała „Just a Girl”. W piosence odnosi się do nadopiekuńczego ojca, który inaczej traktował ją a inaczej jej brata Erica, wyłącznie z uwagi na płeć. – W życiu nie zmieniłabym tego, że jestem kobietą, ale faceci czasem nie rozumieją, jaki to ciężar – tłumaczyła Gwen.

Skoczny, zbuntowany numer powstał po tym, jak szeregi No Doubt opuścił właśnie Eric.

No Doubt – Just A Girl

6. Republica – „Ready to Go”

Bodaj najmilsza muzyczna niespodzianka w filmie „Kapitan Marvel”. Zespół nie aż tak popularny jak No Doubt, w sumie typ one hit wonder, bo poza „Ready to Go” większego rozgłosu nie zdobyli. Ten za to numer świetnie łączy popowy czy nawet klubowy dryg z rockowymi gitarami. Idealna propozycja na imprezę z gitarowymi hitami albo jakieś ćwiczenia cardio.

Republica – Ready to Go (Official Video)

5. Hole – „Celebrity Skin”

Courtney Love może nie była powszechnie kochaną artystką, ale założony przez nią i Erica Erlandsona zespół Hole był naprawdę zacny. Grupa z którą dziewczyny nietrawiące Celine Dion czy Whitney Houston mogły się w końcu identyfikować.

„Celebrity Skin” opowiadało o trudach bycia osobą publiczną. Numer pomógł napisać Billy Corgan z The Smashing Pumpkins. Wers z piosenki podobno zainspirował Garbage do zatytułowania trzeciej płyty „Beautiful Garbage”.


Hole – Celebrity Skin

4. TLC – „Waterfalls”

„Waterfalls” to najbardziej znana kompozycja TLC. Autorką kompozycji jest Lisa „Left Eye” Lopes, której pomagali Marqueze Etheridge oraz Organized Noize. Piosenka spędziła aż 7 tygodni na pierwszej pozycji listy Billboardu.

Za reżyserię klipu odpowiada F. Gary Gray, który właśnie skończył zdjęcia do filmu „Men in Black: International” a ma na kocie też m.in. „Straight Outta Compton” czy „Włoską robotę”. Klip podobnie jak piosenka poruszą problem wciągania młodych Afro-Amerykanów w handel narkotykami oraz epidemię AIDS

W 1995 roku teledysk otrzymał cztery nagrody podczas MTV Video Music Awards.

TLC – Waterfalls (Official Video)

3. Salt ‘N‘ Pepa (feat. En Vogue) – „Whatta Man”

W roku 1993 gdy pojawił się ten znakomity singel wyżej podpisany miał lat na tyle niedużo żeby zakochać się w tych dziewczynach bez pamięci. Gdyby nie Salt ‚N’ Pepa, nie powstałyby takie znacznie bardziej popularne kapele jak Destiny’s Child czy Spice Girls. To właśnie Salt ‚N’ Pepa jako prawie pierwsze tak otwarcie zaczęły śpiewać o potrzebach seksualnych pań.

Piosenka trzeba przyznać jest znakomita, ale trzeba też przyznać, że to nie Salt ‚N’ Pepa ją napisały. Kompozycja powstała w 1968 roku jako „What a Man”. Napisał ją Dave Crawford, a wykonywała Linda Lyndell. Salt ‚N’ Pepa uzupełniły ją jednak o raperskie zwrotki.

W klipie występują oczywiście dziewczyny z Salt ‚N’ Pepa oraz En Vogue, ale także w epizodycznych rolach Tupac Shakur oraz Treach z Naughty by Nature.

Dziennikarka magazynu „New York” Dinitia Smith napisała że „Salt-N-Pepa mają w sobie tyle seksu, ze Madonna wygląda przy nich jak wymyślona i mechaniczna”. Nic dodać, nic ująć.

Niestety klip na YouTube jest fatalnej jakości – zapewne kiedyś zostanie odświeżony i będzie można docenić kunszt reżysera Matthew Rolstona.

Salt 'N' Pepa – Whatta Man 1994 (feat. En Vogue)

2. Nirvana – „Come As You Are”

„Despacito” ma 6 miliardów odsłon na YouTube a „Come As You Are” 290 milionów. Jak żyć w takim świecie?

Piosenka „Come As You Are” ukazała się jako drugi singel z drugiej płyty Nirvany „Nevermind”, chociaż sam Kurt Cobain miał wątpliwości ze względu na to, że piosenka przypomina kompozycję Killing Joke Eighties”. Killing Joke nawet podobno nosili się z zamiarem dochodzenia swoich praw, ale sprawa nigdy nie trafiła do sądu. W momencie wydania singla Nirvana zyskała już międzynarodową sławę dzięki poprzedniemu singlowi, czyli „Smells Like Teen Spirit”. Dla wielu fanów jest to najlepsza kompozycja Nirvany.

Wideo zrealizował Kevin Kerslake, który inspirował się okładką albumu „Nevermind”.

W 2005 roku na tablicach powitalnych w mieście Aberdeen, z którego pochodził Kurt Cobain pojawiła się sentencja „Come As You Are”.

W 2016 roku Business Insider podał ze „Come as You Are” to szósta najczęściej ściągana piosenka z lat 90. w Spotify.

Nirvana – Come As You Are

1. Garbage – „Only Happy When It Rains”

Czy można nie kochać Garbage? Pomijając przecudowną, seksowną Shirley Manson, ten zespół uosabiał wszystko, co typowe dla lat 90., a jednocześnie był tego zaprzeczeniem. Weźmy takie „Only Happy When It Rains”. Sarkastyczny numer o byciu nieszczęśliwym. Muzycznie gdzieś pomiędzy grunge’em, shogaze’em a britpopem. Butch Vig, perkusista Garbage określił „Only Happy When It Rains” jako hołd dla The Jesus And Mary Chain. Więcej o tym oraz innych kawałkach Garbage przeczytacie w tekście „7 najlepszych piosenek z płyty „Garbage””.

Garbage – Only Happy When It Rains

Kapitan Marvel (Captain Marvel)
Reżyseria: Anna Boden i Ryan Fleck
Obsada: Brie Larson, Samuel L. Jackson, Ben Mendelsohn, Djimon Hounsou, Lee Pace, Lashana Lynch, Gemma Chan, Annette Bening, Clark Gregg i Jude Law.
Premiera: 8 marca 2019

Kapitan Marvel – zwiastun #2 [dubbing]

 


Komentarze

Wojciech Duś

Wojtek Duś widział więcej koncertów niż zjadł kotletów, a kotlety lubi. Lubi też hip-hop, elektronikę i rock alternatywny. Pracował w korporacjach, ale niezbyt długo. Ulubiona wokalistka: Janelle Monáe. Ulubiony raper: Kendrick Lamar.