10 najlepszych piosenek z serialu „Vinyl”

Bobby Cannavale i Olivia Wilde w serialu "Vinyl" fot. HBO/NajlepszePiosenki.pl


Seks, narkotyki i rock and roll. W serialu „Vinyl” nie ma wielkiej filozofii, za to jest sporo seksu, jeszcze więcej narkotyków i mnóstwo rock nad rolla.

Nie mogło być inaczej, w końcu za projektem stoi Mick Jagger z The Rolling Stones, którego wspomogli Terence Winter i Martin Scorsese. Cykl przybliża muzyczny biznes lat 70. z perspektywy szefa podupadającej wytwórni Richiego Finestry (Bobby Cannavale). Jednym z atutów cyklu jest oczywiście muzyka. Mnóstwo dobrych, starych kawałków, ale nie tylko. W produkcji wykorzystano kilka nowych numerów i ciekawych coverów, które kapitalnie wpasowują się w klasyczny repertuar. To właśnie o nich dziś piszemy.

10. Sturgill Simpson – „Sugar Daddy”

Zacznijmy po bożemu, czyli do czołówki. Dźwięki towarzyszące sekwencji otwierającej powstały specjalnie po to, by wprowadzać nas do świata Richiego Finestry. Ten ostry, zadziorny kawałek to „Sugar Daddy” specjalizującego się w country i muzyce korzeni Sturgilla Simpsona (choć sam zainteresowany nie uznaje się za artystę country). Kapitalnie surowa rzecz.

9. Julian Casablancas – „Venus in Furs” (oryginał: The Velvet Underground)

Julian Casablancas najwyraźniej upodobał sobie twórczość The Velvet Underground (co w sumie nie jest niespodzianką, znając jego dokonania). Do serialu „Vinyl” wokalista The Strokes nagrał trzy covery piosenek kapeli – „Run Run Run”, „White Light/White Heat” i „Venus in Furs”. Raczej nie zależało mu, by diametralnie różniły się od oryginałów. Weźmy „Venus in Furs” – ten sam beznamiętny wokal, monotonny rytm, brudne brzmienie. Interpretacja Casablancasa na pewno jest jednak gęstsza, bardziej rockowa, głośniejsza.

Utwór zainspirowała tak samo zatytułowana powieść Leopolda von Sachera-Masocha z 1870. Od nazwiska pisarza wzięło się słowo masochizm.

8. Alison Mosshart – „My Time’s Coming” (oryginał: The Punks)

Numer wręcz stworzony dla zadziornej i seksownej Alison Mosshart. Wokalistka The Kills i The Dead Weather znakomicie odnalazła się w tym prostym, punkowym kawałku. Brudnym i motorycznym.

7. Chris Cornell – „Stay With Me Baby” (oryginał: Lorraine Ellison)

„Stay With Me Baby” to oryginalnie numer, który w 1966 nagrała Lorraine Ellison. Kawałek często trafiał do innych wykonawców. Przed Chrisem Cornellem swoje wersje nagrali m.in. Janis Joplin, Natalie Cole, Sam Brown, Whitesnake, Duffy czy Mary J. Blige.

Wokalista Soundgarden nagrał całkiem niezłą, podbarwioną staromodnymi dźwiękami (czytaj: szalone Hammondy), pełną emocji power balladę. Jak się ma taki głos, ciężko coś schrzanić.

6. Charli XCX – „No Fun” (oryginał: The Stooges)

Wydawać by się mogło, że Charli XCX jest zbyt kolorowa i wesoła, by zmierzyć się z czymś takim jak „No Fun” The Stooges. Tymczasem jest coś fajnie zblazowanego, nonszalancko gówniarskiego w jej przeróbce.

Iggy Pop twierdzi, że riff powstał podczas sesji, w czasie której cały zespół był nieźle upalony. Tekst został zainspirowany utworem „I Walk The Line” Johnny’ego Casha.


5. Iggy Pop – „I Dig Your Mind” (oryginał: Nervous Breakdowns)

Zostajemy przy Iggym Popie, który postanowił na potrzeby serialu „Vinyl” wziąć na warsztat „I Dig Your Mind” Nervous Breakdowns. Ciężko jednak zorientować się, że nie jest to numer Popa.

4. Kaleo – „No Good”

Piosenka „No Good” pojawiła się w trailerze serialu „Vinyl” i oczywiście zapewniła grupie Kaleo pewien rozgłos. Po brzmieniu tego nie słychać, ale zespół pochodzi z… Islandii.

„No Good” to bluesowy, zagrany z przytupem i „zardzewiałą” gitarą kawałek. No i fajnie dźwięczy tamburyno.

Muzyka kwartetu najwyraźniej dobrze sprawdza się w serialach, bowiem ich piosenki można było usłyszeć w produkcjach „Ófærð” („Trapped”), „W garniturach” czy „Blindspot: Mapa zbrodni”.

3. Nasty Bits – „What Love Is”

Nasty Bits to fikcyjna kapela z serialu „Vinyl”. Na jej czele stoi niejaki Kip Stevens, którego gra zupełnie niefikcyjny syn Micka Jaggera, James Jagger (matką jest Jerry Hall). Atutem Nasty Bits jest surowa, prosta gra i gniewna postawa. Słowem, kwintesencja punk rocka, co słychać w wybranym przez nas kawałku. Prostym, bezpośrednim, odpowiednio wkurzonym.

Na potrzeby serialu powstało kilka nagrań formacji, poza „What Love Is” także „Rotten Apple” i „Woman Like You”.

2. Royal Blood – „Where Are you Now”

Royal Blood przygotowali na soundtrack autorską kompozycję. Duet napisał kawałek zainspirowany postacią głównego bohatera serialu „Vinyl” Richiego Finestry (Bobby Cannavale).

– Kiedy usłyszałem, jak Richie mówi o tym, jak piosenka sprawia, że włosy stają ci dęba albo chcesz tańczyć czy kopnąć kogoś w tyłek, chciałem napisać taki właśnie utwór – opowiadał basista i wokalista Mike Kerr.

Numer idealnie pasuje i do produkcji HBO „Vinyl”, i do repertuaru Brytyjczyków. Soczyste, przesterowane, surowe gitary i pewien klasycznie hardrockowy klimat.



1. Trey Songz – „Life On Mars?” (oryginał: David Bowie)

Trey Songz z utworem Bowiego to chyba jeszcze większe zaskoczenie niż Charli XCX z The Stooges. Piękna, smutna piosenka Davida Bowiego w wersji Treya Songza jest bardziej komercyjna, popowa, momentami nieco w stylu Queen (fortepian), ale niepozbawiona emocji. Szczera i autentyczna.

– Musiałem dać z siebie to, co najlepsze, bo ikony takie jak David Bowie przetarły drogę – mówił muzyk. – Po jego śmierci wiedziałem, że to wyjątkowa chwila i ten cover stał się moim osobistym hołdem dla Davida.


Komentarze

Anka Szymla

Mimo młodego wieku Anka Szymla napisała już 7895 recenzji, które ukazywały się m.in. w Onecie i WirtualnejPolsce. Za swoim ulubionym zespołem potrafi pojechać nawet do... Berlina. Nie proście jej o przysługę podczas Australian Open bo jest wtedy mocno niewyspana. Kocha Dave'a Grohla, Roba Zombie, Trenta Reznora i Josha Homme'a. Zapomina o nich szybko gdy Polsat puszcza pierwszą "Szklaną pułapkę", bo najbardziej kocha Bruce'a Willisa z czasów gdy miał jeszcze odrobinę włosów.