12 najlepszych piosenek Ariany Grande

Ariana Grande fot. Najlepszepiosenki.pl


Ariana Grande jest gwiazdą i jedną z najpopularniejszych współczesnych wokalistek. Takie są fakty. Nie każdy jednak rozumie fenomen tej młodej dziewczyny, która ma zaledwie 1,53 m wzrostu za to głos o rozpiętości 4 oktaw. Tymczasem sprawa jest dość prosta. Ariana Grande nagrywa naprawdę fajne, popowe piosenki. Zresztą, sami się przekonajcie.

12. „Only 1”

Ludzie uwielbiają ballady Airany Grande. Ja miłości do ballad nigdy nie pojęłam, dlatego np. od ckliwego nagrania tytułowego z płyty „My Everything”, wolę dodane w bonusie, utrzymane w średnim tempie, lekko figlarne „Only 1” z sympatycznym „brytyjskim” bitem.

11. „Baby I”

Na początku kariery Arianę Grande często porównywano do Mariah Carey. Między innymi z uwagi na głos i popisy wokalne, czyli osiąganie rejestrów rozbijających kryształy. Podobieństwa można było też odnaleźć w repertuarze młodej gwiazdy. Takie „Baby I” to przyjemne połączenie popu i R&B, kłaniające się stylistyce lat 90. Numer przypominający nie tylko hity Mariah, ale i momentami Britney Spears.

10. „God Is a Woman”

Może cała piosenka nie jest jakaś wybitna, ale ma świetny finał. Piękne chórki, a w zasadzie wiele warstw głosu Ariany Grandę nałożonych na siebie tak, by brzmiało to jak chór. Poza tym, jest w tej piosence coś mile rozleniwionego. – Seksualna, kobieca siła i fakt, że kobiety dosłownie są wszystkim, a wszechświat jest w nas – wyjaśnia temat dość prowokacyjnego nagrania gwiazda.

9. „Tattooed Heart”

Ariana Grande zdobyła serca publiczności nowoczesnymi piosenkami, ale jest wszechstronną wokalistką i znakomicie odnajduje się w klasycznym czy wręcz retro repertuarze. „Tattooed Heart” to doo-wopowy numer, z charakterystycznym pstrykaniem palcami, hollywoodzkimi smykami i seksownym bujaniem.

8. „Break Your Heart Right Back” featuring Childisha Gambino

Niektórzy w naszej redakcji są psychofanami Childisha Gambino (przeczytaj nasz tekst o „This Is America”). Skoro ten wyjątkowo utalentowany koleś „namaścił” Arianę Grandę, coś w niej musi być. Acz uczciwie trzeba przyznać, że wkład Childisha Gambino w „Break Your Heart Right Back” nie jest nadzwyczajny. Za to zapętlony, cykający rytm stanowi fajne tło dla popowej melodii i słodkiego głosu Ariany Grande.

W nagraniu wykorzystano sample „Mo Money Mo Problems” Notoriousa B.I.G. i „I’m Coming Out” Diany Ross.

7. „Focus”

Numer trochę podobny do przeboju „Problem”, który naszym skromnym zdaniem wciąż jest jednym z najlepszych popowo-imprezowych numerów XXI wieku (ale o tym poniżej). „Focus” ma świetny rytm, fajną sekcję dętą i po prostu jest bardzo seksownym kawałkiem, nawet jeśli w klipie Ariana Grande wygląda trochę jak kosmitka ze sztucznymi rzęsami.

Męski głos, który powtarza w refrenie „focus on me” należy do Jamiego Foxxa.


6. „Dangerous Woman”

Jedna z najbardziej zmysłowych i uwodzicielskich piosenek w repertuarze Ariany Grande. Aż dziwne, że numer nie trafił na soundtrack do „50 twarzy Greya” czy sequeli. Seksowny klimat zawdzięczamy bluesowemu rytmowi. Uwagę ponadto zwraca dość wyeksponowane gitarowe solo. Nie jest to Slash w „Give In To Me” Michaela Jacksona, ale zawsze miło usłyszeć rockowe elementy w popowej piosence.

Więcej o utworze „Dangerous Woman” przeczytacie w w tekście 18 najlepszych piosenek marca 2016.

5. „Thank U, Next”

Hit ostatnich miesięcy. Piosenka, w której Ariana dziękuje swym byłym za to, czego się od nich nauczyła. Szczegółową analizę przedstawiliśmy już w artykule Najlepsza piosenka: Ariana Grande – „Thank U, Next”.

4. „Blazed”

Sukces Ariany Grande można zrozumieć, patrząc na jej licznych współpracowników. Taki Pharrell Williams. Facet rzadko zawodzi i na pewno potrafi wydobyć ze śpiewających dziewczyn, co najlepsze. „Blazed”, w którym wspiera Arianę Grende to lekko egzotyczny, przyjemnie rozedrgany, mocno rytmiczny kawałek. Wdzięczny i przyjemny.

3. „Into You”

Gdybym była kilka(naście) lat młodsza, chętnie włączałabym „Into You” przed wyjściem na imprezę. Faceci chyba tak nie mają, ale dziewczyny lubią przed wyjściem na party nieco się „rozgrzać”. Włączyć piosenkę, przy której można podrygiwać, którą można pośpiewać, która ma pozytywną energię i pozwoli wybrać najlepszą bieliznę i kreację na imprezę. „Into You” to taka właśnie piosenka.

2. „No Tears Left To Cry”

„No Tears Left To Cry” częściowo przynajmniej tłumaczy fenomen Ariany Grande. To bowiem kwintesencja jej stylu, który określiłabym jako słodko-zmysłowy. Wokalistka zgrabnie bowiem balansuje między byciem uroczą, nieco niewinną młodą dziewczyną, a świadomą swoich pragnień i potrzeb kobietą.

Muzycznie to po prostu świetny numer. Zaczyna się balladowo, ale później nieco rozkręca. Nie zmienia się jednak w tanecznego bangera, nie jest ani klubowy, ani hiphopowy, ale po prostu popowy. Wydawać by się mogło, że to nic nadzwyczajnego, a jednak zjawisko coraz rzadsze w ostatnich latach.

1. „Problem”

Jak już wspominaliśmy, kapitalny kawałek do tańca i miłości. Figlarny i dziewczęcy. O ile nie ogłuchniecie od wysokich tonów w zwrotkach, refren Wam wszystko wynagrodzi. Super dęciaki, smakowity bit, a Iggy Azalea jeszcze zupełnie nieprzerażająca (i z trochę inną twarzą). „Problem” opowiada o tym, jak czuje się dziewczyna, która chce wrócić do byłego chłopaka, choć wie, że nie jest dla niej odpowiedni.

Męskie szeptanki w refrenie zapewnił Big Sean. A jeśli chcecie o „Problem” wiedzieć coś więcej, odsyłamy do tekstu Sześć najlepszych piosenek, jakie ostatnio słyszeliśmy part 1.


Komentarze

Anka Szymla

Mimo młodego wieku Anka Szymla napisała już 7895 recenzji, które ukazywały się m.in. w Onecie i WirtualnejPolsce. Za swoim ulubionym zespołem potrafi pojechać nawet do... Berlina. Nie proście jej o przysługę podczas Australian Open bo jest wtedy mocno niewyspana. Kocha Dave'a Grohla, Roba Zombie, Trenta Reznora i Josha Homme'a. Zapomina o nich szybko gdy Polsat puszcza pierwszą "Szklaną pułapkę", bo najbardziej kocha Bruce'a Willisa z czasów gdy miał jeszcze odrobinę włosów.