12 najlepszych polskich płyt 2017 roku

Daria Zawiałow fot. Archiwum/NajlepszePiosenki.pl

Nastały bardzo dobre czasy dla polskiej muzyki. Rodzime piosenki dominują na listach przebojów, w statystkach sprzedażowych dominują wydawnictwa naszych wykonawców, a koncerty wyprzedają się na pniu. Nic nie wskazuje, by w najbliższym czasie coś miało się w tej materii zmienić. 2017 rok też zapewne będzie należał do polskiej muzyki. Przedstawiamy więc najciekawsze nachodzące polskie premiery.

11. i 12. Leonard Cohen i Bob Dylan* po polsku

W najbliższych tygodniach doczekamy się dwóch interesujących przekrojowych wydawnictw. Pierwsze to „Boogie Street”, czyli Renata Przemyk śpiewająca piosenki Leonarda Cohena w tłumaczeniach Daniela Wyszogrodzkiego. Dzieło stanowi soundtrack do tak samo zatytułowanego spektaklu według „Księgi tęsknoty” Leonarda Cohena. Premiera 27 stycznia.

Z kolei w lutym w sprzedaży pojawi się „Dylan.pl”. Jak wskazuje tytuł, będą to utwory Boba Dylana. Śpiewane przez Zespół Reprezentacyjny pod wodzą Filipa Łobodzińskiego, z udziałem gości, m.in. Tomka Organka, Pablopavo, Muńka Staszczyka, Marysi Sadowskiej, Tadeusza Woźniaka.*

10. Smolasty

Fan Drake’a, Kid Inka czy PARTYNEXTDOOR (i chyba też The Weeknda), wyda w 2017 roku debiutancką płytę. Od pół roku znany jest już singel „Jestem, byłem, będę”. – To utwór o silnej relacji oraz uczuciu do pewnej dziewczyny, z drugiej strony jest to walka z ciemniejszą stroną i pokusami miasta, które próbują to zniszczyć – wyjaśniał twórca. – Mimo popełnionych błędów cały czas czekam i wierzę w otrzymanie drugiej szansy.

9. Mrozu

Mrozu wraca z czwartym albumem zatytułowanym „Zew”. Krążek trafi do rąk fanów 24 lutego 2017 roku. Na razie artysta ujawnił jedynie superkolorową, nieco psychodeliczną okładkę. Za projekt odpowiada Forin.

8. Dr. Misio

Dr. Misio czyli rock and roll w oparach absurdu i z alternatywnym sznytem. Za projektem stoi aktor Arkadiusz Jakubik. Następcy „Pogo” należy spodziewać się w nadchodzących miesiącach, na razie jednak nie znamy żadnych szczegółów.

7. Hades

Trzeci solowy album Hadesa ukaże się już 27 stycznia. Raper znany z takich projektów jak HIFI Banda, HAOS (Hades/O.S.T.R.), RH- (Hades/RakRaczej) czy Różewicz Interpretacje (Hades/Sokół/Sampler Orchestra) zatytułował swe dzieło „Świattło”. Materiał w całości wyprodukowała holenderska ekipa Killing Skills. Gościnnie na krążku pojawiają się: O.S.T.R., Grubson, Ras, Sacha Vee, Sztoss, Million Marek.

6. Happysad

Ulubieńcy studenckiej młodzieży szykują siódme długogrające dzieło. Pierwszą zapowiedzią jest numer „Nadzy na mróz”. – Teledysk ten, to jeden z dziesięciu klipów stworzonych wraz ze Sky Piastowskie, będących małym hołdem złożonym miejscu, w którym została nagrana nadchodząca płyta – wyjaśniają muzycy kapeli.- Stuletnia stodoła znajduje się w Nowym Kawkowie na Warmii i jest własnością Państwa Kamionków (Kawkowo). Tam właśnie w lipcu 2016 roku, w 8 dni zarejestrowaliśmy materiał, który ukaże się niebawem.

Longplay „Ciało obce” wyprodukował Marcin Bors (Hey, Nosowska, Hurt, Muchy). Premiera odbędzie się 10 lutego.

5. Czesław Śpiewa

Czesław ostatnio rzadziej śpiewa, a częściej robi inne rzeczy, na szczęście do śpiewania wraca i w 2017 roku doczekamy się nowego dzieła. „Księga Emigrantów, cz. 2” będzie miała premierę w marcu 2017. Muzyk zapowiedział już trasę, w którą ruszy z barwnym ensemble multinstrumentalistów oraz polską orkiestrą barkową o międzynarodowej renomie, Arte dei Suonatori.

4. Natalia Przybysz

O tym, że Natalia Przybysz wydaje nową płytę wiedzą już chyba wszyscy. Longplay będzie nosił tytuł „Światło nocne”. Data premiery jeszcze nie jest znana. Znamy natomiast singel „Przez sen” (i historię jego powstania).

3. Voo Voo

„7”. Taki tytuł ma nosić nowy album Voo Voo. Muzycy od 9 grudnia przebywają w studiu. Całość powinna być gotowa i wydana w marcu. Będą też koncerty.

2. Daria Zawiałow

Debiut Darii Zawiałow jest niewątpliwie jednym z najbardziej wyczekiwanych. Wokalistka zdążyła zdobyć serca publiczności singlami „Malinowy chruśniak” i „Kundel Bury”. Obydwie piosenki mają już ponad 2 milion wyświetleń na YouTube. Nam szczególnie przypadł do gustu dziki, pełen emocji „Chruśniak”. Cała płyta o wdzięcznym tytule „A kysz!” ukaże się 3 marca.

– Utwory są zróżnicowane, a jednak spójne – zapowiada Daria Zawiałow. – Są momenty radości, zawadiackiej figlarności, a nawet lamentu, rozpaczy czy manifestu. Nie wszystkie teksty, które napisałam, mówią o mnie. Czasami opowiadam historię. Charakteru całości dodają gitary nagrane przez współkompozytora Piotrka „Rubensa” Rubika i muszę przyznać, że często inspirowało mnie ich brzmienie.



1. Me and That Man

Nazwa Me and That Man nic Wam nie mówi? Na pewno doskonale znacie kryjące się za tym szyldem osoby, czyli Nergala (tak, tego od Behemoth) oraz Johna Portera (tak, tego od Anity Lipnickiej). Lider metalowej kapeli od dawna zapowiadał solowy album, który miał być mocno zainspirowany country i folkiem. Z kolei John Porter wiadomo, że jest otwartym na wszelakie kooperacje twórcą. Ich wspólne dzieło nosi tytuł „Songs of Love And Death” i ukaże się 24 marca. Materiał utrzymany jest w klimacie dokonań takich twórców jak Johnny Cash, Nick Cave, Mike Ness czy Tom Waits. Po pierwszym singlu, przyznajemy bez bicia – jesteśmy bardzo ciekawi.

*
Album „Dylan.pl” zostanie nagrany przez grupę dylan.pl, a nie jak podaliśmy Zespół Reprezentacyjny. W skład założonego wiosną 2015 roku zespołu wchodzą: Jacek Wąsowski (Elektryczne Gitary; gitary, bandżo, mandolina, harmonijka, producent płyty), Filip Łobodziński (Zespół Reprezentacyjny; śpiew, przekłady, gitary, ukulele, organy), Marek Wojtczak (Zespół Reprezentacyjny; gitara basowa, kontrabas, pianino), Krzysztof Poliński (Urszula; perkusja, przeszkadzajki). Zespół przygotował materiał Dylanowski w stylu unplugged, zagrany z podwórkową energią i werandowym luzem, a zarazem z pełnym, choć twórczym szacunkiem dla oryginałów.

Piosenka „Adam dał imiona zwierzętom” przypomina dziecięcą wyliczankę, opowiada o nazywaniu kolejnych zwierząt w Edenie przez Pierwszego Człowieka. Beztroska zabawa kończy się, gdy na scenę wkracza „łuskowaty twór… bez łap i bez piór”. Jego nazwa zostaje przemilczana, ale nawet pobieżna znajomość wątków Księgi Rodzaju pozwala domyśleć się tu postaci węża, czyli symbolu grzechu. Jest niby niewidzialny, a pozostaje „gdzieś obok wciąż”.

Tekst polski jest autorstwa Filipa Łobodzińskiego.

Komentarze

Anka Szymla

Mimo młodego wieku Anka Szymla napisała już 7895 recenzji, które ukazywały się m.in. w Onecie i WirtualnejPolsce. Za swoim ulubionym zespołem potrafi pojechać nawet do… Berlina. Nie proście jej o przysługę podczas Australian Open bo jest wtedy mocno niewyspana. Kocha Dave’a Grohla, Roba Zombie, Trenta Reznora i Josha Homme’a. Zapomina o nich szybko gdy Polsat puszcza pierwszą „Szklaną pułapkę”, bo najbardziej kocha Bruce’a Willisa z czasów gdy miał jeszcze odrobinę włosów.