13 najlepszych piosenek z serialu HBO „Dziewczyny”

"Dziewczyny" fot. HBO/NajlepszePiosenki

Who run the world? Girls! – Beyoncé to wie i w sumie wie to już cały świat, bowiem serial HBO „Dziewczyny” stał się jedną z najważniejszych telewizyjnych produkcji ostatnich lat. W uproszczeniu, to „Seks w wielkim mieście” dla smartfonowej publiczności ze stałym dostępem do internetu. Bez uproszczeń to opowieść o współczesnym, otwartym świecie, w którym tyleż samo wspaniałych okazji, możliwości ile pułapek. O trudach związków nie tylko damsko-męskich i zagubieniu w napędzonym rywalizacją świecie. No i o tym, że seks jest fajny, a przyjaciele niezbędni. Oto 13 najlepszych piosenek z serialu HBO „Dziewczyny”.

Santigold – „Girls”

Nie możemy zestawienia zacząć od innej piosenki. W końcu piosenka nosi tytuł… „Girls” („Dziewczyny”). Numer ma typowy dla Santigold nieco egzotyczny klimat, połamany rytm, „wyszczekany” hip-hop i ogólnie jest lekko dziwaczny, ale całkiem chwytliwy, przebojowy i po prostu fajny.



Fajny jest też klip, którego bohaterkami są dziewczyny. Choć nie mówimy o tych serialu, ale w zamyśle takich jak z serialu, czyli normalnych.

Piosenka powstała specjalnie na soundtrack serialu HBO „Dziewczyny”.

Cat Power – „Free” (Remix)

„You Are Free” to taka jakby grunge’owa płyta Cat Power, chociażby dlatego, że w nagraniach udział brali Dave Grohl (Foo Fighters, Nirvana) i Eddie Vedder (Pearl Jam), acz akurat nie w tej piosence. W każdym razie, bez zapuszczania się w historię muzyki, serialowa Hannah ma w sobie coś z grunge’owej dziewczyny (i nie tylko dlatego, że wygląda czasem/często niechlujnie), a tym samym ten numer fajnie pasuje do jej postaci. Nie mówiąc, że jest to piosenka o wolności, czerpaniu z życia, tańcu, miłości i ogólnym carpe diem, co jak najbardziej koresponduje z przesłaniem „Dziewczyn”.

Na soundtracku pojawia się remiks piosenki, który w porównaniu do akustycznego oryginału ma taneczną pulsację, jeszcze bardziej podrygujący rytm i nieco laserowych dźwięków. Na szczęście to typ remiksu, który podkręca smak utworu, jak cytryna w drinku, a nie masakruje go bezczelnie (jak rodzynki w serniku – fuj, ble!).

Miguel – „Simplethings”

Miguel na soundtracku serialu HBO „Dziewczyny” jest dość… nieoczywisty. R&B niekoniecznie pasuje do klimatu dziewczyn. Folk, indie wszelkiej maści, ambitniejszy hip-hop, niebanalna elektronika, punk (byle nie ze słonecznej Kalifornii), nawet jakiś metal wpisują się w charakter nowojorczanek, ale R&B nie bardzo. No i trzeba też zauważyć, że etnicznie serial jest dość monochromatyczny, ale okazuje się, że dobra muzyka, pasuje wszędzie.

„Simplethings” trzeba przyznać, że ma dość alternatywny sznyt jak na twórczość Amerykanina. Miguel nadal jednak zachował swą zmysłowość, którą owija sobie dziewczyny (nie tylko te z serialu) wokół małego… palca.

Byłyśmy wielkimi fankami Miguela – opowiadała Lena Dunham. – Postanowiliśmy po prostu do niego zadzwonić i zobaczyć, co się stanie. Tak też zrobiliśmy, a on się zgodził.

Warto bowiem nadmienić, że Miguel piosenkę „Simplethings” napisał specjalnie na potrzeby serialu HBO „Dziewczyny”.

Hannah Horvath/Lena Dunham (28 lat)

Lena Dunham w serialu „Dziewczyny” fot. HBO/NajlepszePiosenki.pl

Lena Dunham w serialu „Dziewczyny” fot. HBO/NajlepszePiosenki.pl

Hannah Horvath wśród czterech bohaterek serialu HBO „Dziewczyny” wygląda na najbardziej stukniętą. A jednak jej relacja z chłopakiem Adamem Sacklerem wygląda na najbardziej stabilną. Adam robi wrażenie, że niespecjalnie zależy mu na Hannie – jest to jednak wrażenie mylne. Hannah natomiast robi wrażenie szczerze zakochanej w Adamie i jest to wrażenie jak najbardziej słuszne.

Hannah marzy o tym by zarabiać na życie pisaniem – raz idzie jej lepiej, raz gorzej – nie ustaje jednak w staraniach. Relacje Hanny z rodzicami są dość powierzchowne – martwią się o nią i starają się jej pomagać – tak naprawdę jednak nie znają jej potrzeb i nie wierzą w jej talent pisarski.

Hannah jest świetną przyjaciółką – jest lojalna wobec wszystkich dziewczyn. Hannah lubi uprawiać seks i często to robi, o czym wiemy ponieważ jest to często pokazywane w serialu. Hannah nie wstydzi się swojego niezbyt perfekcyjnego ciała, za co należą się jej nasza brawa.

Lena Dunham podobnie jak jej bohaterka mieszka w Nowym Jorku. Studiowała pisarstwo na Oberlin College w Ohio – już wtedy zaczęła pisać scenariusze. Jej rodzice są artystami. Mama – Laurie Simmons – zajmuje się fotografią i designem – wystąpiła zresztą w jednym z odcinków „Dziewczyn”. Ojciec Leny jest malarzem. Aktorka i scenarzysta przyznała, że to dzięki artystycznej atmosferze domowej zajmuje się tym, czym się zajmuje. Lena spotyka się z Jackiem Antonoffem z zespołu fun. – niedawno musiała zaprzeczać, że planuje ślub z muzykiem.

fun. – „Sight of the Sun”

Obecność fun. na ścieżce muzycznej „Dziewczyn” wręcz przeciwnie do Miguela jest dość… oczywista i nie powinna dziwić nikogo, kto interesuje się życiem prywatnym Leny Dunham. Artystka spotyka się Jackiem Antonoffem z zespołu fun. Randki zaczęły się w 2012 roku, więc piosenka grupy na soundtracku z 2013 roku to oczywista oczywistość.

Przejdźmy jednak do konkretów. „Sight Of The Sun” to balladowa a zarazem pogodna kompozycja, z ładnymi smykami i chórkami. Trochę w świątecznym klimacie, a trochę jak z rozkosznej sceny z animacji Disneya (co wcale nie jest zarzutem).

Numer, dostępny wyłącznie na soundtracku, powstał głównie we Włoszech, gdy formacja miała wolny dzień podczas trasy. – Pamiętam, że mieliśmy w studiu włoską ucztę, ale z trudem mogliśmy dogadać się z inżynierami, co akurat było fajne, bo nie marnowaliśmy czasu na pogaduchy, tylko skupiliśmy się na konkretach – opowiadał wokalista Bate Reuss, w rozmowie z magazynem ” Rolling Stone”.

Grouplove – „Everyone’s Gonna Get High”

Kolejna piosenka, która powstała na specjalnie zamówienie Leny Dunham i dziewczyn. Cóż, ciężko nazwać ją poprawną politycznie. Tekst nie jest zbyt skomplikowany i dość bezpośredni.

Kapela z Los Angeles brzmi trochę pijacko, ale chyba taki był też zamysł. A jak pijacko, to i irlandzko (acz może to tylko moje trzeźwe skojarzenia). Kawałek z kategorii intrygujących. Taki rozbujany, akustyczny, z jakimiś hipisowskimi fujarkami, niby więc niepozorny, ale te hałasy i wrzaski co najmniej zaskakujące.

Lily Allen – „L8 CMMR”

Myślę, że świadomie bądź nieświadomie Lily Allen była dla Dunham prototypem „Dziewczyn”. Krnąbrna, szczera do bólu, chodząca własnymi drogami no i uosobienie koszmaru nauczycieli ze szkół katolickich. Słowem, była czy nie była inspiracją, pasuje jak ulał. Takiego samego zdania jest zresztą sama zainteresowana, która nie wahała się, by udostępnić piosenkę. – Ten serial jest genialny, więc nie musiałam się nawet zastanawiać – wyjaśniała Angielka.

Z sobie właściwą otwartością przyznała też, że piosenka powstała po łóżkowych wyczynach jej męża, Sama Coopera. Mąż był zniesmaczony.

Marnie Michaels/Allison Williams (26 lat)

Allison Williams w serialu „Dziewczyny” fot. HBO/NajlepszePiosenki.pl

Allison Williams w serialu „Dziewczyny” fot. HBO/NajlepszePiosenki.pl

Marnie Michaels jest bodaj najładniejsza z całej czwórki – pod warunkiem, że lubicie końskie szczęki – a my lubimy. Co za tym idzie ma powodzenie u chłopaków. Niestety jest to powodzenie chwilowe, gdyż Marnie źle inwestuje swoje uczucia. Nie ma też specjalnych oporów, by bzyknąć chłopaka koleżanki. Potrafi też zmusić do seksu geja.

Marzy o karierze piosenkarki – ale ma poważne problemy z tremą i wiarą we własne możliwości – pracuje więc w galerii. Choć potrafi zachować się niezbyt lojalnie jest też dobrą przyjaciółką Hanny. Jak się uśmiechnie, robi się naprawdę miło.

Allison Williams nie ma zbyt wiele wspólnego ze swoją bohaterką (poza urodą). Jak twierdzi już będąc małą dziewczynką wiedziała (nie marzyła), że będzie aktorką. Biorąc pod uwagę, że jej ojciec Brian Williams od wielu lat jest gwiazdą telewizji NBC, trudno dziwić się, że Allison swoje zamierzenie zrealizowała. W sprawie uczuć też radzi sobie znacznie lepiej. Od roku jest zaręczona z Ricky Van Veenem – multimilionerem, twórcą witryny CollegeHumor.

Allison Williams nie ma też specjalnych problemów ze śpiewaniem. W 2011 roku wystąpiła w klipie, który jest połączeniem kompozycji RJD2 „A Beautiful Mine” (która jest tematem przewodnim serialu „Mad Men”) oraz piosenki „Nature Boy” Nat King Cole’a. Teledysk zyskał sporą popularność w sieci i to właśnie po jego zobaczeniu Judd Apatow zdecydował się zatrudnić Allison Williams do serialu HBO „Dziewczyny”.

Oh Land – „White Nights”

Trochę ta piosenka za słodka na nasze zupełnie niesłodkie dziewczyny. I jakaś taka bajkowa, kolorowa, migocząca. Na szczęście teledysk jest na tyle pojechany, że wszystko staje się jasne.

The Vaccines – „Wreckin’ Bar (Ra Ra Ra)”

W notce prasowej, wydawca napisał, że to piosenka, która powinna kojarzyć się z czwartkowymi wieczorami Hanny i jej przyjaciółek na Brooklynie. Cóż, kłócić się nie będziemy i jesteśmy więcej niż pewni, że Hanna bez oporów zaczęłaby skakać i machać głową, słysząc numer The Vaccines, szczególnie ośmielona (czego w sumie nie potrzebuje) alkoholem bądź innymi używkami.

„Wreckin’ Bar (Ra Ra Ra)” to klasyczny, prosty, energiczny punkowy kawałek. Żadnej finezji, polotu bądź wyrafinowania. Zblazowany wokal, metaliczne gitary, nieco brudu i jedziemy. Półtorej minuty stworzone po to, by się wyszaleć.

Nie wiedzieliśmy, że ten numer jest tak krótki, dopóki go nie nagraliśmy – śmiał się wokalista Justin Hayward-Young.

Young wyjaśnił też, że piosenka jest o tym, jak ludzi czasem ciągnie, by pakować się w tarapaty. Czyli coś, co Jessa doskonale zna z autopsji.

The Echo Friendly – „Same Mistakes”

„Same Mistakes” to z kolei piosenka, którą przypisałabym Marnie. Nie chodzi o myśl przewodnią utworu, lecz raczej o muzykę. The Echo Friendly to bowiem damsko-męski duet, co prawda Marnie i Desi (Ebon Moss-Bachrach) stawiają na akustyczne brzmienia, a tu trochę shoegaze’owych przesterów mamy, ale jest delikatny klimat, melancholia. Mamy tylko nadzieję, że związek pomiędzy muzykami The Echo Friendly nie jest tak pochrzaniony jak relacja serialowego duetu.

Shoshanna Shapiro/Zosia Mamet (26 lat)

Zosia Mamet w serialu „Dziewczyny” fot. HBO/NajlepszePiosenki.pl

Zosia Mamet w serialu „Dziewczyny” fot. HBO/NajlepszePiosenki.pl

Shoshanna Shapiro, czyli cicha, skromna, zamyślona. Choć uwielbia „Seks w wielkim mieście” raczej nie jest zbyt wyzwolona – poznajemy ją gdy jest jeszcze dziewicą. Także późnej jej uczucia raczej nie wybuchają – kocha się w swoim byłym chłopaku Rayu – ale raczej się tego domyślamy niż wiemy, gdyż Shoshanna rzadko mówi o swoich emocjach. Choć gra najmłodszą z dziewczyn często zaskakuje trafnymi spostrzeżeniami.

Zosia Mamet ma tak na imię, bo jej żydowscy przodkowie pochodzili z Polski. Mamy nawet podejrzenia, że tak miała na imię babcia jej ojca, czyli cenionego scenarzysty i reżysera, Davida Mameta („Nietykalni”, „Hiszpański więzień”, „Dom gry”), ale zakładać się nie będziemy. Zosia wychowała się na planie filmowym – jej mama Lindsay Crouse grała nawet jak była z nią w ciąży. Młoda aktorka tak bardzo lubi czytać, że jak twierdzi, gdy jest na randce zastanawia się czy nie byłoby lepiej siedzieć w domu nad książką. Drugie imię Zosi brzmi Russell – tak nazywał się jej dziadek, który jest współautorem musicalu „Dźwięki muzyki”.

Sleigh Bells – „Infinity Guitars”

Sleigh Bells to kapela, która pasuje idealnie do płytoteki Hanny. Kapela jest z Brooklynu i jej styl muzyczny nazywa się obecnie noise pop, ale jakiś czas temu o takiej muzyce pisało się punk rockowa. Nieco wulgarny króciutki tekst jest o niczym – najważniejsza w tej kompozycji jest niesamowita energia czy tez agresja – aż trudno uwierzyć, że tylko dwie osoby robią tyle hałasu.
Piosenka pochodzi z debiutanckiej płyty kapeli z 2010 roku, „Treats”.

Oasis – „Wonderwall”

Oto potęga „Dziewczyn” i wokalnych umiejętności Leny Dunham. Tuż po tym jak piosenka pojawiła się w serialu (sezon 2., odcinek „It’s a Shame About Ray”), utwór (który miał premierę w 1995 roku), ponownie pojawił się na liście Billboardu (notowanie Rock Digital Song, miejsce 50.).

Swoją drogą, scena osobliwa. Hanna śpiewa w wannie klasyk Oasis, wtem wchodzi załamana Jessa, rozbiera się, wchodzi do tej samej wanny i… smarka.

Muzycznie piosenki nie będziemy analizować, bo każdy ją zna, a jak nie to wstyd. Podzielimy się jednak kilkoma ciekawostkami.

Wbrew obiegowej opinii nie jest to oda do ówczesnej żony Noela Gllaghera Meg Matthews. Numer początkowo nosił tytuł „Wishing Stone”. Liam (ten głupszy z braci) kiedy po raz pierwszy usłyszał „Wonderwall” oznajmił z oburzeniem, że „Oasis to nie funkowa kapela!”. Tytuł zaczerpnięto z filmu „Wonderwall” z 1968 roku, do którego muzykę napisał George Harrison. Noel, próbując wyjaśnić znaczenie tego słowa, użył dość pokrętnej metafory o szukaniu biletu na autobus, ale można wywnioskować, że chodzi o drobiazgi, które nas uszczęśliwiają. Tak naprawdę, nikt nie wie, czym jest wonderwall 😉

Icona Pop – „I Love It” (feat. Charli XCX)

Nie polecamy tego, co Hannah robiła w łazience, nim wyszła na parkiet i dała się ponieść „I Love It”, ale taneczne szaleństwo jest jak najbardziej przy tym utworze zalecane i całkiem możliwe bez wspomagania.

Superüberhipermega zaraźliwa, chwytliwa, porywająca piosenka jakichś Szwedek (Aino Jawo i Caroline Hjelt), o których świat nie słyszał póki nie nagrały z też niekoniecznie ultrasławną Charli XCX właśnie „I Love It”.

Piosenka choć może wydawać się radosna i pozytywna, tak naprawdę jest agresywna, acz w dziewczęcy sposób.

Obydwie przechodziłyśmy przez coś podobnego, umawiając się ze świniami – opowiadała Jawo. – Nic się nie układało i wtedy postał ten utwór. Po prostu poczułyśmy, że musimy podzielić się swym gniewem. To mocna piosenka i chciałyśmy, żeby te świnie ją usłyszały.

Jessa Johansson/Jemima Kirke (29 lat)

Jemima Kirke w serialu „Dziewczyny” fot. HBO/NajlepszePiosenki.pl

Jemima Kirke w serialu „Dziewczyny” fot. HBO/NajlepszePiosenki.pl

Jessa Johansson to dziewczyna kwiat, wolny duch. Reguły nie są dla niej – potrafi wziąć ślub dwa dni po poznaniu kandydata i równie szybko się rozwieść. Podczas odwyku bierze narkotyki, wiecznie się spóźnia, stała praca nie jest dla niej. Potrafi w dwie minuty zdobyć serce i równie szybko zniechęcić do siebie. Dla swoich przyjaciółek bywa ciężarem – mówi prawdę bez owijania w bawełnę.

Jemima Kirke jest córką perkusisty Free i Bad Company, Simona Kirke’a. Jej mama Lorraine Kirke, jest właścicielką słynnego nowojorskiego sklepu z ekskluzywną odzieżą Geminola (nazwa sklepu pochodzi od imion córek Lorraine i Simona – Jemima, Lola i Domino). Wiele ubrań w serialu „Seks w wielkim mieście” pochodziła z Geminoli podobnie jak suknia ślubna, w której pojawiła się w pierwszej serii serialu HBO „Dziewczyny” Jessa Johansson. W sklepie podczas studiów pracowała Lena Dunham, która przyjaźni się z Jemimą Kirke.

Poniżej klip promujący sklep, w którym występują wszystkie siostry Kirke i dodatkowo modelka Jazzy De Lisser. Piosenka wybrzmiewająca w tle to kompozycja Domino Kirke.

BONUS: Taylor Swfit – „Teardrops On My Guitar”

Piosenki Swfit nie znajdziemy (jeszcze) na soundtrackach do serialu „Dziewczyny”, ale z uwagi na słabość Leny Dunham do wokalistki (i po prostu, żeby się jej podlizać, bo wierzymy, że Lena przeczyta ten tekst ;)) jako bonus dodajemy „Teardrops On My Guitar”.

Mam obsesję na punkcie Taylor Swift od czasu jej pierwszej piosenki, jaką poznałam – opowiadała swego czasu pomysłodawczyni „Dziewczyn”. – To było „Teardrops On My Guitar”. Myślę jednak, że już jako 15-latka była ukształtowaną wokalistką i naprawdę śpiewa historię mojego życia. Zawsze powtarzam znajomym, że gdybyśmy się poznały, zostałybyśmy przyjaciółkami.

Od czasu tej wypowiedzi, dziewczyny zdążyły się już poznać i oczywiście zaprzyjaźniły. Do tego stopnia, że Lena pozwoliłaby Taylor ją zabić. Ją znaczy Hannę. Swift, która od czasu do czasu próbuje sił w aktorstwie, chętnie pojawiłaby się oczywiście w „Dziewczynach”, a Lena nie miałaby nic przeciwko. – Gdyby chciała zabić moją postać w serialu, pozwoliłabym jej – przyznała.

Miejmy nadzieję, że – przynajmniej szybko – się to nie stanie.

Rzeczony utwór „Teardrops On My Guitar” jest autobiograficzny (zresztą jak większość numerów Swift) i opowiada o tym, jak wokalistka zakochała w chłopaku, który widział w niej tylko przyjaciółkę (kto z nas tego nie przeżył;/).

Serial „Dziewczyny można oglądać w telewizji HBO. W tej chwili trwa czwarty sezon. Odkodowany pierwszy odcinek można zobaczyć na platformie HBO GO.

A już jutro (no może pojutrze) będziemy mieli dla Was konkurs, w którym do wygrania będą płyty DVD z pierwszym i trzecim sezonem serialu „Dziewczyny” oraz kubki termiczne HBO.

Komentarze

Anka Szymla

Mimo młodego wieku Anka Szymla napisała już 7895 recenzji, które ukazywały się m.in. w Onecie i WirtualnejPolsce. Za swoim ulubionym zespołem potrafi pojechać nawet do... Berlina. Nie proście jej o przysługę podczas Australian Open bo jest wtedy mocno niewyspana. Kocha Dave'a Grohla, Roba Zombie, Trenta Reznora i Josha Homme'a. Zapomina o nich szybko gdy Polsat puszcza pierwszą "Szklaną pułapkę", bo najbardziej kocha Bruce'a Willisa z czasów gdy miał jeszcze odrobinę włosów.