16 najlepszych piosenek Angel Haze

Angel Haze fot. Archiwum Artystki/NajlepszePiosenki.pl

Angel Haze niewątpliwie jest postacią nietuzinkową i wyróżniającą się na współczesnej, nie tylko hiphopowej, scenie.

Pochodząca z Detroit a obecnie mieszkająca w Nowym Jorku 23-latka zaczynała karierę w 2011 roku, kiedy wypuściła mikstejp „King”. Talent młodej Amerykanki dostrzegła stacja BBC, która ogłosiła ją mianem wielkiej nadziei sceny hiphopowej i przyznała 3. miejsce w prestiżowym plebiscycie BBC Sound of 2013 (pierwsze miejsce zajęła grupa Haim, a drugie AlunaGeorge). Choć fani czekali na debiut, wytwórnia rzucała raperce i wokalistce kłody pod nogi i wciąż przesuwała datę wydania. Ta, będąc niepokorną, wzięła sprawy w swoje ręce i pod koniec 2013 roku sama wypuściła zestaw „Dirty Gold”, robiąc przy tym odpowiednie zamieszanie.

– Ludzie z wytwórni nie wierzyli, że to zrobię, ale zrobiłam – pisze na Twitterze Angel Haze. – Nie jest łatwo tak ryzykować i stawiać na jedną szalę wszystko, nad czym pracowałam przez ostatni rok, ale musiałam. Dla siebie i dla was. Nikt nie powinien mieć prawa, by igrać z cudzymi marzeniami. Bez względu na to, kim są. Nie jesteś ich własnością. Nie mają praw do twojej wiary i przyszłości.

W 2015 roku światło dzienne ujrzał mikstejp „Back To The Woods”, który poprzedzać ma drugi pełnowymiarowy album Angel Haze. Z materiałem artystka przyjedzie do Polski i 3 lutego 2016 wystąpi w warszawskiej Proximie. Na koncert będziemy mieć dwa pojedyncze zaproszenia, tymczasem krótka ściąga przed imprezą, czyli 16 najlepszych piosenek Angel Haze bądź z jej udziałem.

16. Angel Haze – „22 Jump Street”

Angel Haze nagrała piosenkę przewodnią do komedii „22 Jump Street” z Jonah Hillem i Channingiem Tatumem w rolach głównych. W realizacji utworu wspomógł ją Ludacris. Numer mocno imprezowy. Pełen laserowych dźwięków, skocznego rytmu, wysokooktanowy, falujący. Na pewno nie jest to najlepsza – pod względem artystycznym – piosenka Angel Haze, ale na masowych imprezach zapewne sprawdza się znakomicie.



15. Angel Haze – „Initiation”

Numer z surowym, nieco industrialnym podkładem pochodzi z sesji do jedynego na razie oficjalnego longplaya raperki i wokalistki „Dirty Gold”. Kawałek dość duszny i klaustrofobiczny.

W piosence pojawiają się odniesienia do „Boulevard of Broken Dreams” Green Day.

14. Angel Haze – „No Bueno”

Piosenka, która ostatecznie nie trafiła na album „Dirty Gold”, choć ukazała się przed premierą. Skrzący syntetycznymi dźwiękami kawałek z odrobiną liryzmu. W klipie widzimy rozmaite, barwne postaci udające Angel Haze.

13. Angel Haze – „Drunk in Love”

Angel Haze lubi cudze kawałki. Podczas sesji Live Lounge dla BBC wykonała własną wersję „Drunk in Love” z repertuaru Beyoncé. Trzeba przyznać, że mocno zmodyfikowała utwór, który Beyoncé nagrała z mężem Jayem Z. Oczywiście cover raperki jest ostry i pełen hiphopowych ciosów.

12. Woodkid – „I Love You” (remix feat. Angel Haze)

Po remiksie, piękna piosenka Woodkida brzmi trochę jak z filmu Quentina Tarantino. Za sprawą Angel Haze wydaje się jeszcze bardziej smutna, gorzka. Trzeba jednak przyznać, że w duecie głosy Francuza i Amerykanki wypadają ślicznie.

11. Rudimental – „Hell Could Freeze” (feat. Angel Haze)

Zaczyna się zmysłowo, aksamitnie, pościelowo, Angel Haze swym rapem dodaje ostrych krawędzi. Piosenka, w której nie brakuje delikatnej pulsacji i migoczącego syntetycznego tła pochodzi z debiutanckiej płyty Rudimental, „Home”. W numerze udzielają się także Beth Aggett oraz MNEK.

10. Angel Haze – „Summertime Sadness”

No to jeszcze jedna przeróbka w wykonaniu Angel Haze. Tym razem artystka z Detroit postanowiła zmierzyć się eteryczną twórczością Lany Del Rey. Zaskakuje, że interpretacja Angel Haze jest tak delikatna i popowa, bardziej energiczna niż oryginał. Bardzo dziewczęca.

9. Angel Haze – „Echelon (It’s My Way)”

Za produkcję numeru „Echelon (It’s My Way)” odpowiada Markus Dravs, który pracował z Arcade Fire, Björk i Coldplay. Praca nad nagraniem była dla raperki bardzo wyczerpująca. – Nie mogę już znieść tej piosenki – opowiadała w rozmowie z „NME”. – Kiedy tylko słucham swojej płyty, pomijam ten numer. Mam z jego powodu traumę – przypominam sobie sesję i nieustające prace, by wyszło tak jak powinno. Musiałam przerobić ten numer, by móc go grać na żywo. Teraz pełen jest metalowych gitar.

Do piosenki powstał klip, w którym widzimy artystkę spędzającą czas, imprezując z sąsiadami oraz gangiem zmotoryzowanych dziewczyn.

8. Angel Haze – „Gxmes”

W 2015 roku Angel Haze wypuściła dwa utwory – „Candlxs” i naszym zdaniem bardziej interesujący, mniej oczywisty „Gxmes”. Raperka ukazuje tu swą delikatniejszą, niemal rozmarzoną naturę. Kawałek jest lekko zamulony, ze spowitymi mgłą dźwiękami i w dużej mierze śpiewającą nie rapującą Amerykanką. Acz jak już zaczyna, robi to w swoim, twardym, bezkompromisowym stylu.

7. Angel Haze – „Battle Cry”

W utworze amerykańską raperkę wspiera Sia, a autorem jest twórca hitów gwiazd popu Greg Kurstin (Kesha, Katy Perry, Kelly Clarkson). – Nie wiedziałam nawet, że Sia wie, kim jestem – opowiada raperka. – Tymczasem pracuję z Gregiem Kurstinem, a on mówi, że Sia chciała, żebym czegoś posłuchała, ale jak nie mam ochoty, to się nie upiera. Wyszło nam coś naprawdę epickiego.

Angel jak zawsze surowa, ostra, ale cała piosenka ma dość komercyjne brzmienie. Niemniej nie można odmówić jej emocji i dramaturgii.

6. Bastille – „Weapon” (feat. Angel Haze)

W zwrotkach mamy elektroniczny, burczący walec i „szczekającą” Angel Haze, a w refrenie piękne harmonie, w tym wokalne. Piosenka opowiada o używaniu głosu jako broni.

Kawałek promował mikstejp „Other People’s Heartache, Pt 3”. W numerze gościnnie poza Angel Haze pojawiają się F*U*G*Z i Braque.

5. Kwamie Liv – „Pleasure This Pain” (feat. Angel Haze)

Kwamie Liv to duńska artystka, a „Pleasure This Pain” to nieco mroczna, nokturnowa piosenka, w której występuje sporo zgrzytów i trzasków, ale i ładna melodia oraz kruche, krystaliczne wokale.

Za animowany teledysk odpowiada Baby Duka.

4. Angel Haze – „Impossible”

Na takie utwory jak „Impossible” powinno się stworzyć nowy podgatunek – geometryczny hip-hop. Wszystko jest tu kanciaste, z ostrymi krawędziami. Dodatkowo chropowata powierzchnia. Żadnych miękkich faktur, obłych kształtów, żadnych płynnych elementów. Surowizna, na dodatek zimna.

Za produkcję kawałka odpowiada Tk Kayembe.

3. Angel Haze – „A Tribe Called Red”

Ciekawa, nietuzinkowa produkcja, zmiany tempa, natchnione aborygeńskie wokalizy (wykorzystano autentyczne zaśpiewy Aborygenów). Jeden z najbardziej interesujących utworów Angel Haze. Nad brzmieniem czuwała kanadyjska, elektroniczna grupa A Tribe Called Red.

Jak wyjaśniają twórcy to numer o przejmowaniu kontroli nad swoim życiem.

2. Angel Haze – „Dirty Gold”

Mocny rap na sunącym niespiesznie podkładzie ze smykami zawsze dobrze się sprawdza. Jest coś filmowego w tym nagraniu i aż się prosi o wykorzystanie w finale blockbustera po scenie z wielką rozpierduchą, gdy zaczyna opadać pył a bohaterowie wycieńczeni kroczą przez zgliszcza.

1. Angel Haze – „New York”

– W tej piosence chodzi o to, by przekonać wszystkich, że jestem zagrożeniem – wyjaśniała w rozmowie z „NME” wokalistka z Detroit. – Nie tylko dla samotnych kobiet, ale i dla chłopców. Zainspirował mnie Nowy Jork. Teraz tam mieszkam, tam tworzę.

Genialna produkcja, prosta oparta na kontraście głębokich, tubalnych dźwięków i „rozklaskasnych” drewnianych elementów. Piosenka w zasadzie bez melodii, zbudowana przede wszystkim na rytmie.

Angel Haze
Miejsce: Warszawa, Proxima
Data: 03 lutego 2016
Początek: 19:00

Komentarze

Anka Szymla

Mimo młodego wieku Anka Szymla napisała już 7895 recenzji, które ukazywały się m.in. w Onecie i WirtualnejPolsce. Za swoim ulubionym zespołem potrafi pojechać nawet do... Berlina. Nie proście jej o przysługę podczas Australian Open bo jest wtedy mocno niewyspana. Kocha Dave'a Grohla, Roba Zombie, Trenta Reznora i Josha Homme'a. Zapomina o nich szybko gdy Polsat puszcza pierwszą "Szklaną pułapkę", bo najbardziej kocha Bruce'a Willisa z czasów gdy miał jeszcze odrobinę włosów.