16 najlepszych piosenek George’a Michaela

George Michael fot. Archiwum/NajlepszePiosenki.pl

Święta Bożego Narodzenia nigdy nie będą już takie same. Bez George’a Michaela wśród nas, „Last Christmas” brzmi już zupełnie inaczej.

Mijający 2016 rok wydaje się wyjątkowo okrutny. Zabrał zdecydowanie zbyt wielu wspaniałych artystów. Niestety w tę czarną serię wpisał się – zupełnie niespodziewanie – George Michael. Wielki, wspaniały, twórca tej najlepszej, najmniej banalnej muzyki pop.

16. „I Want Your Sex”

Zmysłowy, a w zasadzie seksowny numer. W sumie niepozorny, bez jakiegoś wpadającego w ucho refrenu, zachęcającego do tańca rytmu, a jednak ten prince’owy groove i zapożyczenia z R&B działają.

Był to pierwszy tak wielki hit ze słowem „sex” w tytule, choć drogę przetarł Marvin Gaye z „Sexual Healing”.

15. „Outside”

Orientacja seksualna George’a Michaela przez długie lata pozostawała tajemnicą. Chodziło w końcu o to, by wokalista rozkochiwał tabuny kobiet, co zresztą czynił. Kiedy w końcu fakt, że jest gejem został ujawniony, zdarzyło mu się zostać przyłapanym w niedwuznacznej sytuacji w męskiej toalecie. Doświadczenie to (muzyk został aresztowany) artysta przekuł w autoironiczny disco-przebój, czyli właśnie „Outside”. Sama piosenka pozostawia pewne pole manewru w kwestii interpretacji, ale teledysk już nie.

14. „Freeek!”

Jeden z dziwniejszych, bardziej eksperymentalnych numerów w dorobku George’a Michaela. Mocno elektroniczny, wręcz industrialny.

Teledysk, który wyreżyserował Joseph Kahn przypomina „Łowcę androidów”, acz z większym akcentem położonym na erotykę.

13. „Too Funky”

Klip „Too Funky” jest swego rodzaju sequelem „Freedom ’90”. Ponownie mamy supermodelki, a wśród nich Lindę Evangilistę, Nadię Auermann czy Tyrę Banks. Tym razem widzimy je na wybiegu, w niejednokrotnie w ekstrawaganckich strojach projektu Thierry’ego Muglera. Wideo zawiera cytaty z „Absolwenta”.

Muzycznie to rzeczywiście funkowy, choć mocno syntezatorowy kawałek, w typie tanecznych hitów z Wielkiej Brytanii.

12. „Fastlove”

George zawsze trzymał rękę na pulsie, a takie właśnie trendy obowiązywały w połowie lat 90. Miękkie R&B, nieco elektroniki i rozbujane rytmy. Dziennikarz „Entertainment Weekly” określił numer mianem najlepszego utworu w stylu „slow-groove dance” od czasu „All Around the World” Lisy Stansfield.

11. „I Knew You Were Waiting (For Me)” (z Arethą Franklin)

George Michael miał znakomity głos i nie mniejsze umiejętności, o czym nietrudno było zapomnieć, słuchając go na tle syntetycznych dźwięków czy mruczącego ballady. Wystarczy jednak, by zestawić go z innym wielkim głosem – jak chociażby Arethy Franklin, by dowiedzieć się, jak wiele potrafił.

„I Knew You Were Waiting (For Me)” to wspaniały przykład klasycznego duetu, muzycznej rozmowy, czegoś, do czego nie umywają się współczesne „featuringi”.

10. „If I Told You That” (z Whitney Houston)

Pozostańmy przy duetach i wielkich głosach. Pierwotnie z Whitney Houston miał zaśpiewać Michael Jackson, ale stanęło na George’u. I tak powstała uwielbiana przez lubiące tańczyć na imprezach figlarna, flirtująca piosenka R&B, „If I Told You That”.

9. „Careless Whisper”

„Careless Whisper” to – nie bójmy się użyć tego słowa – pościelówa. Jedna z największych i najpiękniejszych. Jak na pościelówę przystało nieco ckliwa, pełna dramaturgii, ale za sprawą fantastycznego saksofonu elegancka i wyrafinowana.

8. „Killer / Papa Was a Rollin’ Stone”

Ta piosenka to dowód na to, że George Michael był różnorodnym artystą, który w swoim dorobku miał też wyraziste, elektroniczne, iście klubowe propozycje. Nagranie przypomina też jak świetne covery potrafił nagrywać. W tym przypadku aż dwa – tanecznego „Killera” z repertuaru Adamskiego oraz psychodeliczno-soulowego „Papa Was a Rollin’ Stone” rozsławionego przez The Temptations.

7. „Faith”

Trochę rockowy (czy raczej rockandrollowy), trochę popowy, z elementami country i kościelnymi organami. Mieszanka zaskakująco, ale udana. W 1988 roku był to najlepiej sprzedający się singel w USA.

6. „The Edge of Heaven” (Wham!)

Włączcie „The Edge of Heaven” na dowolnej domówce albo na samochodowej wycieczce, a zobaczycie, że dziewczyny będą zachwycone. Numer idealny do podrygiwania (także solo), a jeszcze lepszy do chóralnego śpiewania w aucie. Numer znacznie ciekawszy muzycznie niż jednak dość banalny hicior „Wake Me Up Before You Go-Go”.

5. „Jesus To A Child”

Podbarwiona orientem, delikatna, eteryczna i bardzo intymna ballada. George Michael napisał ten utwór ku pamięci swego partnera, Anselmo Feleppa, który zmarł z powodu powikłań związanych z AIDS. Jemu też dedykowany jest cały album „Older”.

4. „Everything She Wants” (Wham!)

Nie tak popularna jak „Wake Me Up Before You Go-Go”, nie tak znana jak „Last Christmas”, ale „Everything She Wants” to jedna z najlepszych piosenek Wham! Co ważne, jak na singel z milionowym nakładem zaskakuje złożoną konstrukcją i czasem trwania powyżej 6 minut. Może nie wpada w ucho od razu, ale mieszanka błyszczących syntezatorowych dźwięków i melancholijnego śpiewu Geroge’a jest bezbłędna.

3. „Last Christmas” (Wham!)

Ech, jak on mógł, jak George mógł zepsuć tak wspaniałą świąteczną piosenkę. Wiemy, to utwór wyświechtany, ograny, emitowany do znudzenia, ale tyle w nim ciepła, bożonarodzeniowej radości. Teraz już zawsze będziemy słuchać „Last Christmas” ze smutkiem.

2. „Father Figure”

Najlepiej rozkręcający się, najlepszy pod względem dramaturgii utwór George’a Michaela. Niby mamy tu prosty kontrast delikatnych zwrotek i mocnego refrenu, ale jest w tym coś więcej.

Piękna kobieta z teledysku to modelka Tania Coleridge.



1. „Freedom! ’90”

Jeśli zapytać o największe popowe hity lat 90., istnieje duże prawdopodobieństwo, że obok „Black & White” Michaela Jacksona oraz „Vogue” Madonny, wymienione zostanie „Freedom! ’90”. Choć ukazał się w 1990 roku na swój sposób definiuje i podsumowuje dekadę. Z miejsca rozpoznawalny klawiszowy riff, potężny, gospelowy chór i naprawdę niebanalna kompozycja. Więcej o „Freedom! ’90” i innych z albumu „Listen Without Prejudice Vol. 1” czytaj w naszym artykule „4 najlepsze piosenki George’a Michaela z płyty ‚Listen Without Prejudice Vol. 1′”.

Teledysk wyreżyserował David Fincher (tak, ten od „Siedem”, „Fight Club” i „Social Network”), a wystąpiły w nim Cindy Crawford, Naomi Campbell, Linda Evangelista, Christy Turlington i Tatjana Patitz.

Komentarze

Anka Szymla

Mimo młodego wieku Anka Szymla napisała już 7895 recenzji, które ukazywały się m.in. w Onecie i WirtualnejPolsce. Za swoim ulubionym zespołem potrafi pojechać nawet do… Berlina. Nie proście jej o przysługę podczas Australian Open bo jest wtedy mocno niewyspana. Kocha Dave’a Grohla, Roba Zombie, Trenta Reznora i Josha Homme’a. Zapomina o nich szybko gdy Polsat puszcza pierwszą „Szklaną pułapkę”, bo najbardziej kocha Bruce’a Willisa z czasów gdy miał jeszcze odrobinę włosów.