21 najlepszych piosenek inspirowanych „Ghostbusters”

"Ghostbusters. Pogromcy duchów" fot. Archiwum/NajlepszePiosenki.pl

Who you gonna call? Ghostbusters! Do kin właśnie trafia najfajniejszy film o duchach i innych potworach, a raczej jego nowa odsłona.

„Ghostbusters. Pogromcy duchów” to kobieca wersja hitu z lat 80. W rolach głównych mistrzynie komedii – Melissa McCarthy i Kristen Wiig oraz nieco mniej znane w naszym kraju Kate McKinnon i Leslie Jones. Czy będzie hit czy kit, nie wiadomo, ale przynajmniej mamy pretekst, by posłuchać piosenek o duchach (czy raczej z duchami w tytule;).

21. The White Stripes – „Little Ghost”

Folkowo-country’owy numer. Aż się prosi, by co chwilę przytupnąć nogą czy machnąć kowbojskim kapeluszem. Swojskiego klimatu dodają mandolina i tamburyno.

20. Paramore – „Misguided Ghosts”

Delikatny, akustyczny utwór. Stonowany, oparty na emocjach, o tym, jak czasem trudno ogarnąć pewne sprawy w życiu.

– Niektórzy pewnie myślą, że wiem, co robię, ale mam dopiero 20 lat i codziennie próbuję rozgryźć samą siebie – opowiadała o piosence wokalistka Hayley Williams. – Zrozumiałam jednak jedną rzecz – nie muszę starać się sprostać czyimś oczekiwaniom. To niesamowicie wyzwalające, kiedy zdajesz sobie sprawę, że nie musisz mieć odpowiedzi na wszystko.



19. Counting Crows – „Ghost Train”

Na albumie „August and Everything After” wszystko jest wspaniałe, „Ghost Train” również. To przyjemne, ciepłe brzmienie (za produkcję płyty odpowiadał T-Bone Burnett), ta wszechobecna, ale nieprzytłaczająca melancholia, jesienna atmosfera. „Ghost Train” ma przy tym fajny rockowy pazur i coś z grunge’owej estetyki.

18. Down – „Ghosts Along The Mississippi”

Skoro Down, skoro Phil Anselmo to musi być konkret. Grząskie brzmienie, tłuściutkie riffy i nieco rozpędzonych fragmentów. Jest klimat, jest groove. Jest dobrze.

17. Radiohead – „Give Up the Ghost”

Neil McCormick z „The Daily Telegraph” opisał piosenkę, jako „ogniskową kołysankę na koniec świata”, jakież lepsze okoliczności na opowieści o duchach 😉

Ten kojący, pełen subtelnych dźwięków numer pochodzi z płyty „The King of Limbs”.

16. Simple Minds – „Ghost Dancing”

Klasyczne Simple Minds z metaliczną gitarą, trochę w stylu The Edge’a, zgrabną melodią i „błyszczącym” brzmieniem.

Zespół po raz pierwszy wykonał ten utwór na żywo w czasie występu na Live Aid na stadionie Kennedy’ego w Filadelfii.

15. Social Distortion – „Ghost Town Blues”

Blues z miasta duchów okazuje się dość zawadiacki. Skoczny, nawet lekko roztańczony. Z fajnie brudną gitarą i harmonijką.

Piosenka pojawiła się jako bonus na płycie „Somewhere Between Heaven and Hell” z 1992 roku.

14. Slayer – „Ghosts of War”

Jeszcze konkretniejszy konkret niż Down. Klasyczne, slayerowe łojenie, choć Kerry King nie przepada za tym numerem. Acz głównie za dość jednak oczywistym, rozpędzonym początkiem. Podoba mu się za to ciężki, toporny finał. Nam takoż.

13. A$AP Rocky – „Holy Ghost” (Ft. Joe Fox)

Zawiesisty, podszyty bluesem i psychodelią numer. Natchniony, okraszony soulowo-gospelowymi chórami.

Kawałek o tym, jak czasem trudno nie ulegać pokusom i nie sprzedawać swej duszy diabłu.

Za wokale odpowiada młody wokalista z Londynu, Joe Fox, a za produkcję Danger Mouse.

12. Siouxsie And The Banshees – „The Ghost In You”

Siouxsie z nieco mniej mrocznych i zupełnie niepunkowych czasów. Piosenka, która dziś pasowałaby np. do repertuaru Jessie Ware.

11. Placebo – „Sleeping With Ghosts”

Niby nie jest to szczytowy okres Placebo, a jednak naprawdę udana kompozycja. Jakby muzyczna akcja rozgrywała się na kilku planach. Pełen urody, emocji i przestrzeni numer.

Utwór o tym, jak prawdziwa przyjaźń, prawdziwy związek, bratnie dusze nigdy nie giną.

10. Jamie Woon – „Spirits”

Przykład wyjątkowo udanej zabawy dźwiękiem. Rytmem i wokalem. Bardzo ładna, nieco pościelowa a zarazem nokturnowa piosenka. Polecamy nieco bardziej surową, ascetyczną wersję wykonaną przez Jamiego Woona na żywo.

9. Puscifer – „Telling Ghosts”

Uwielbiam takie konstrukcje piosenek. Zaczyna się niewinnie, delikatnie, spokojnie, po czym znienacka atakuje nas taki wsysający się muzyczny potwór. Dalej znów klimatycznie, postrockowo i raz jeszcze ten huraganowy refren, i znów, znów oraz cała góra emocji.

Śpiewająca z Maynardem Jamesem Keenanem kobieta to Carina Round.

8. Broken Bells – „The Ghost Inside”

Nieco psychodeliczny numer oparty, na suchym, syntetycznym rytmie. Niby rzecz monotonna, zapętlona, ale nie do końca 😉

W utworze, połowa duetu, James Mercer, próbował osiągnąć wokalne rejestry znane z przebojów Bee Gees.

Z kronikarskiego obowiązku: Zespół współtworzy Brian Burton, lepiej znany jako Danger Mouse.

7. The Psychedelic Furs – „The Ghost In You”

Ujmujące, brytyjsko-rockowe brzmienie, rozświetlone dźwięczącym tamburynem. Eleganckie harmonie i szczypta melancholii.

6. The Police – „Spirits In The Material World”

Z Police jest super. Jakiego numeru, by nie włączyć, okazuje się, że jest świetny. Takie niby po prostu rozbujane, podlane reggae „Spirits In The Material World”, a wszystko tu jest jak trzeba, na miejscu, w punkt.

Utwór został zainspirowany twórczością węgierskiego filozofa Arthura Koestlera.

5. The Specials – „Ghost Town”

Dziwny, podskórnie niepokojący kawałek. Przyczajony, niepewny.

Tytułowe miasto duchów to Coventry, skąd pochodził zespół The Specials. Numer opowiada o upadku miasta.

Piosenka dotarła na szczyt UK Charts. Numer wykorzystano m.in. w „Przekręcie” Guya Ritchie.

4. Joy Division – „Dead Souls”

Znakomitość, jak to w przypadku Joy Division. Brudne, rockowe brzmienie. Dość surowe i drapieżne, fantastycznie zbudowane na basie Petera Hooka.

Całkiem udany cover przygotowało Nine Inch Nails. Ich wersja trafiła na niedoceniany dziś soundtrack z filmu „Kruk”.

3. Rollins Band – „Ghostrider”

A skoro już jesteśmy przy ścieżce muzycznej do „Kurka”. Cudowna, miażdżąca moc. Soczyste, mięsiste, walcowe granie, przeciągnięte bluesowo z Henrym Rollinsem śpiewającym trochę w stylu Glenna Danziga. Co prawda nie jest to oryginalna kompozycja Rollins Band, lecz cover skądinąd udanego numeru Suicide, ale znacznie bardziej lubimy tę wersję.

2. Rage Agains The Machine – „Born as Ghosts”

Nawet jeśli w tym utworze duchy są metaforyczne, zawsze, ale to zawsze, warto sięgnąć po Rage Agains The Machine.

– Los Angeles znane jest z Hollywood, kultury, rozrywki – opowiadał o kawałku Zack De La Rocha. – A rzeczywistość jest taka, że panuje tam nieustanny konflikt między tymi, którzy mają, a tymi którzy nie mają. Między uprzywilejowanymi a porzuconymi przez rząd.

1. Ray Parker Jr. – „Ghostbusters”

Klasyka lat 80. „Laserowe” syntezatory, jakiś nieśmiały, prosty beat, trochę rocka, trochę popu, trochę – powiedzmy – klubowego grania, soulowych wokali oraz obowiązkowo saksofon.

Ray Parker Jr. miał kilka dni na napisanie utworu. Inspirację znalazł, oglądając nocą telewizją. Wpadł na pomysł, by napisać numer w stylu reklamowego dżingla.

W klipie poza neonami, „wystraszoną” kobietą i fragmentami filmu gościnnie występują Chevy Chase, Irene Cara, John Candy, Melissa Gilbert, Ollie E. Brown, Jeffrey Tambor, George Wendt, Al Franken, Danny DeVito, Carly Simon, Peter Falk i Teri Garr.

Komentarze

Anka Szymla

Mimo młodego wieku Anka Szymla napisała już 7895 recenzji, które ukazywały się m.in. w Onecie i WirtualnejPolsce. Za swoim ulubionym zespołem potrafi pojechać nawet do... Berlina. Nie proście jej o przysługę podczas Australian Open bo jest wtedy mocno niewyspana. Kocha Dave'a Grohla, Roba Zombie, Trenta Reznora i Josha Homme'a. Zapomina o nich szybko gdy Polsat puszcza pierwszą "Szklaną pułapkę", bo najbardziej kocha Bruce'a Willisa z czasów gdy miał jeszcze odrobinę włosów.