31 najlepszych piosenek maja 2108



Fju! Trochę się tego nazbierało. Piękna pogoda trochę nie nastrajała do siedzenia przy kompie, dlatego chwilę nam zajęło zebranie najlepszych piosenek maja. No i trochę nas poniosło, ale naprawdę było w czym wybierać.

Roisin Murphy fot. Najlepszepiosenki.pl

Roisin Murphy fot. Najlepszepiosenki.pl

31. Bastille – „Quarter Past Midnight”

Bastille chcieli nieco zaskoczyć swych fanów.

– To utwór o eskapizmie, kiedy po prostu chcesz się zatracić – tłumaczy frontman, Dan Smith. – Chcieliśmy uchwycić to uczucie i stworzyć coś nieco hałaśliwego, chaotycznego i pełnego euforii. – Zależało nam na stworzeniu czegoś nieco innego i świeżego.

Prawie się udało. Jest fajna energia, ale czegoś brakuje tej piosence, by się całkowicie zatracić, by zacząć biegać, tańczyć, skakać i dać endorfinom zalać mózg.

30. Reni Jusis – „Tyyyle Milosci”

„Kiedyś cię znajdę, znajdę Cię” – śpiewała przed laty Reni Jusis. Chyba wciąż nie znalazła. Nowy numer klimatem przypomina przebój sprzed lat – błyszcząca elektronika, podlana smutkiem. A i temat miłości wraca.



29. Selena Gomez – „Back To You”

Zwrotki przypominają Tylor Swift sprzed kilku lat, a refreny współczesny przebój z reklamy, w której pokazywane są piękne krajobrazy, przestrzeń i beztroscy ludzie.

Utwór promuje drugi sezonu serialu „Trzynaście powodów”, którego Selena Gomez jest producentką. Więcej o piosence i soundtracku przeczytacie w naszym tekście 12 najlepszych piosenek serialu „Trzynaście powodów”.

28. Leski – „Pocisk”

– Nie mam wątpliwości, że to kobiety rządzą światem. Są grawitacją – mówi Leski. – My, mężczyźni pędzimy do nich z siłą pocisku, nie zważając na wybuch. To z jednej strony historia kobiety silnej i wyzwolonej, a z drugiej jest to opowieść o kobiecie wpisującej się w pokojową filozofię naszych czasów, co jednak nie przeszkadza jej w poruszaniu się na froncie i decydowaniu o linii pocisku.

Nie będziemy kłamać. Leski kupił nas tym wyjaśnieniem. Muzycznie nadal orbituje po synetezatorowo-akustycznych strefach i wychodzi mu to całkiem nieźle.

27. Disclosure – „Ultimatum”

Disclosure postawili na egzotykę rodem z Mali i to im się chwali. – Kilka miesięcy temu natrafiliśmy na wspaniałą wokalistkę Fatoumatę Diawarę – wyjaśniają muzycy. Grzebiąc w jej dyskografii znaleźliśmy te wspaniałe sample.

Zaiste, sample świetne, niemniej „Ultimatum” oferuje niewiele więcej.

26. Goldfrapp – „Ocean” (feat. Dave Gahan)

Nie powaliła nas ta piosenka, ale kooperacja na tyle zacna i jednak ciekawa, że należy wspomnieć. Pięknie wypadają przenikające się w „refrenie” głosy Alison Goldfrapp i Dave’a Gahana na tle lekko industrialnych dźwięków. Niestety reszta kompozycji nie ma już tej dramaturgii.

Goldfrapp fot. Najlepszepiosenki.pl

Goldfrapp fot. Najlepszepiosenki.pl

25. The Kooks – „No Pressure”

Oj, jakie to ładne. Może i trochę banalne, bardziej niż tendencyjne, ale naprawdę miłe dla ucha.

– Moją misją było napisanie najlepszych piosenek w życiu – mówił wokalista Luke Pritchard. Zastanawiałem się nad każdym wyrazem. To musi być nasze „Rubber Soul”, „Lola” i „Definitely Maybe”. Na początku pisania źle się czułem. Bylem załamany. W połowie albumu się zakochałem. Wszystko to słychać na płycie.

Na „No Pressure” na pewno to słychać.

24. Father John Misty – „Please Don’t Die”

U Josha Tillmana też bardzo ładnie, ale i bardzo smutno, co tylko pogłębia pojawiająca się raz na jakiś czas samotna harmonijka. A jeśli ktoś miałby wątpliwości, w jakim humorze jest Father John Misty może obejrzeć teledysk do „Please Don’t Die”. Wideo nakręcił Chris Hopewell, który wcześniej współpracował z Radiohead („Burn the Witch”) czy Run The Jewels („Don’t Get Captured”).

23. Chromeo – „Bad Decision”

Trochę Prince’a, trochę Pharella Williamsa i mamy nowy singel Chromeo. Błyszczące disco dźwięki i trochę laserowych syntezatorów, a do tego funkowy rytm. Trzeba przyznać, że całkiem to smakowite.

22. ANOHNI – „Miracle Now”

Wielkiej urody miniaturka. Krucha, delikatna.. fortepian i ten niedający się podrobić głos. „Miracle Now” towarzyszy multimedialnej wystawie jaką Anohni przygotowała dla Kunsthal Nikolaj w Kopenhadze.

21. MØ – „Nostalgia”

MØ jak to MØ, trochę zachęca do zabawy, a trochę do podpierania ścian i rozważań. Festiwalowe rytmy wymieszane z… nostalgią.

– Ten klip jest dla mnie szczególny, bo pokazuje nieco mojej przeszłości – mówi MØ. – Pokój w domu rodziców, w którym dorastałam i napisałam pierwszą piosenkę. Ulice, po których jeździłam na rowerze, las, po którym wędrowałam oraz szkołę, gdzie po raz pierwszy ktoś złamał mi serce.

20. Lykke Li – „Utopia”

Coś się Skandynawkom wzięło na wspominki. Tak jak Dunka MØ, tak i Szwedka Lykke Li do swego klipu wykorzystała materiały z domowych archiwów. Wokalistka zaprezentowała piosenkę „Utopia” z okazji Dnia Matki. Sam utwór dość liryczny, z bardzo ładnym refrenem.

Lykke Li fot. Najlepszepiosenki.pl

Lykke Li fot. Najlepszepiosenki.pl

19. Kazik & Zdunek Ensemble – „Wojny”

Kazik wszedł na jakiś wyższy poziom pracoholizmu. Co i rusz pojawia się z jakimś nowym projektem. Tym razem postanowił pożenić punk i jazz. Kazik (z pomocą Janusz Zdunka, jazzmana, trębacza Kultu) potrafi.

„Wojny” to oryginalnie utwór z repertuaru UK Subs. Na albumie „Warhead”, który promuje piosenka, znalazły się także covery The Clash, Public Image Ltd., UK Subs, Buzzcocks.

18. Nine Inch Nails – „God Break Down The Door”

Trent Reznor chyba wszedł na ten etap twórczości, o której nie mówi się „jeeeeezzzu, ale to niesamowite”, ale raczej „noooo, nie jest źle”. Otóż to. Źle nie jest. Trochę dziko, trochę intrygująco, całkiem hałaśliwie. Nie oszukujmy się jednak, od „God Break Down The Door” mało kto się uzależni.

17. Pale Waves – „Kiss”

Pale Waves nie ustają w próbach wskrzeszenia w muzyce mody na lata 90., a że jesteśmy sentymentalni (przynajmniej część z nas), to bardzo im kibicujemy. „Kiss” to metaliczne, rockowe gitary, alternatywny duch i popowa melodia. Rewolucji to nie zapowiada, ale słucha się znakomicie.

16. Silk City – „Only Can Get Better”

Silk City może wam nic nie mówić, ale kiedy zdradzimy, że za tym szyldem kryją się Diplo i Mark Ronson, wiadomo, że czeka nas potencjalny klubowy szlagier. Do rzeczywiście roztańczonego, rytmicznego „Only Can Get Better” panowie zaprosili obdarzonego ciepłym głosem Daniela Merriweathera. I jak się okazuje, patent z powtórzeniami jak mało co sprawdza się w muzyce zachęcającej do pląsów pod osłoną nocy.


15. The Internet – „Come Over”

W kwietniu chwaliliśmy już poprzednią piosenkę The Internet zapowiadającą album The Internet („Hive Mind”), nowa też nam się podoba. Pełna subtelności, bardzo kobieca i – z braku lepszego słowa – nienachalna.

14. Alice In Chains – „The One You Know”

Bardzo solidne, dość metalowe brzmienie, są wygibasy na gitarach, zapętlony toporny rytm, a Jerry Cantrell dba o dwugłos. Jest mrocznie i ponuro. Jest dobrze.

– Styl Alice In Chains pozostał niezmienny – zapewnia lider formacji. – Mamy bardzo ciężkie rzeczy, brudne granie, pojawiają się piękne elementy i też dziwne, alternatywne nagrania.

Czekamy na więcej.

Alice In Chains fot. Najlepszepiosenki.pl

Alice In Chains fot. Najlepszepiosenki.pl

13. Brann Dailor – „Red Death”

Pozostańmy przy cięższych dźwiękach. Brann Dailor to gość z Mastodon, który nagrał przypominającą nieco dokonania Alice in Chains, pełną dramaturgii power balladę. Utwór powstał na potrzeby projektu „DC’s Dark Nights: Metal Soundtrack”. Komiks „DC’s Dark Nights” ukazał się 12 czerwca. W komponowaniu Branna Dailora wspomogli Mike Elizondo oraz kompozytor filmowy Tyler Bates.

PS. Jakby – tfu tfu – Tool szukał nowego wokalisty, Brann by się nadawał.

12. J. Cole – „KOD”

Bijemy się w piersi, w kwietniu umknął nam J. Cole, na szczęście w maju wypuścił tytułowy singel z albumu „KOD” (co podobno oznacza Kids on Drugs, King Overdosed oraz Kill Our Demons). W nagraniu raper zaledwie kilkoma elementami i swym nienagannym rymowaniem zbudował zapadający w pamięć numer.

11. Underworld & Iggy Pop – „Bells & Circles”

Nie wszyscy o tym wiedzą, ale Iggy Pop pierwszorzędnie spisuje się w hipnotycznych, transowych elektronicznych numerach. Wieki temu udowodnił to w utworze „Aisha” Death In Vegas, a teraz w nagraniu „Bells & Circles” zrealizowanym z Underworld. Kapitalny nieco mroczny klimat, nie pozwalająca ustać w miejscu rytmika i bardzo subtelnie budowane napięcie. Brawo!

Numer powstał ponoć „podczas popołudniowej herbatki”. Iggy Pop melorecytuje kazanie na temat czasów, gdy można było palić w samolotach.

10. Christina Aguilera – „Twice”

Pierwszy po dłuższej przerwie singel piosenkarki lekko nas zszokował, o czym pisaliśmy w tekście 6 najseksowniejszych teledysków Christiny Aguilery. „Twice” to w sumie klasyczna ballada, prowadzona fortepianem, w której Amerykanka może przypomnieć, że ma naprawdę mocny i dobry głos. Oszczędny, pełen emocji numer.

9. Mitski – „Geyser”

Gdyby ktoś zamiast absurdalnej, pełnej eksplozji i strzelanek kinowej wariacji Robin Hooda zechciał nakręcić klimatyczny remake serialu, mógłby poprosić Mitski do skomponowania ścieżki muzycznej. W „Geyser” mieszają się celtycki klimat, post-rockowy „gniew” i dzika, surowa ekspresja.

– Podczas nagrywania wyobrażałam sobie samotnego wokalistę na scenie – mówi Mitski. – Większość piosenek nagraliśmy za jednym podejściem, bez nakładania ścieżek, bez chórów, żeby osiągnąć właśnie taki efekt.

Mitski fot. Najlepszepiosenki.pl

Mitski fot. Najlepszepiosenki.pl

8. Beach House – „Black Car”

Szalenie przyjemna kompozycja. W nokturnowo-neonowym klimacie. Gdyby ktoś chciał stworzyć melancholijny sequel „Drivera”, Beach House powinni zająć się soundtrackiem.

Piosenka promuje album „7”, który ukazał się 11 maja w wytwórni Sub Pop.

7. SZA – „Garden (Say It Like Dat)”

100% zmysłowości, 0% wulgarności, czyli idealne proporcje uwodzicielskiego kobiecego neo-soulu. Piosenka co prawda już znana (bo pochodzi z płyty „Ctrl”, za którą artystka dostała 5 nominacji Grammy), ale dopiero teraz została wybrana na singla i okraszona cieszącym oko teledyskiem z udziałem Donalda Glovera aka Childisha Gambino.

6. Kamasi Washington – „Street Fighter Mas”

Kamasi Washington jest totalnie dojechanym gościem, potrafi jednak nagrać utwór, który w swoich audycjach mogliby zagrać Marcin Kydryński czy Marek Niedźwiedzki. Filmowe chóry, snująca się niespieszczanie, ale niesmęcąca melodia i ta trąbka (tak, trąbka!).

Tytuł nawiązuję do klasycznej gry wideo „Street Fighter”, w którą Kamasi Washington grywał za młodu.

– Nigdy nie byłem związany z żadnym gangiem, ale poprzez gry wydawało mi się, że są fajne i że je znam – opowiada artysta. – Kiedy byłem starszy, myślałem, że fajnie by było, gdyby gangsterzy po prostu siadali do gier i tak rozwiązywali swe problemy.

5. Childish Gambino – „This Is America”

Donald Glover (nie mylić z Dannym Gloverem) jakiś cudem znalazł czas między kręceniem „Hana Solo”, a nowym sezonem „Atlanty” i coś nagrał. Zaczyna się niepozornie, z afrykańskimi inspiracjami, ale później robi się groźnie (oj, lubimy takie niskie rejestry), tłusto i niepokojąco. Niespodzianek nie brakuje. Jakby to młodzież powiedziała – sztos.

Ciekawostka – Cardi B nie wiedziała, że Childish Gambino i Donald Glover to ta sama osoba.
– To niesamowite jak bardzo podobni są do siebie Donald Glover i Childish Gambino – napisała na Twitterze, który zapewne cała w pąsach szybko skasowała. – Myślę, że to może być ta sama osoba.

Cardi, tak – to ten sam gość! Wielce utalentowany.

4. Florence and the Machine – „Hunger”

Jak czytaliście w podsumowaniu kwietnia, podobało nam się „Sky Full Of Song”, ale „Hunger” bije tamtą piosenkę na głowę. To Florence, jaką kochamy. Dzika, pełna emocji i dramaturgii, a zarazem zwiewna i eteryczna. Świetny, mocny refren i piękna aranżacja.

3. Arctic Monkeys – „Four Out Of Five”

I już wiemy, dlaczego Arictic Monkeys nie wypuścili żadnego singla przed premierą albumu „Tranquility Base Hotel & Casino” – żeby nie dać satysfakcji hejterom. My nowym nonszalancko-dekadencko-dancingowym albumem jesteśmy oczarowani. „Four Out Of Five” to znakomity reprezentant nowego, łagodnego wcielenia zespołu Aleksa Turnera.

Arctic Monkeys fot. Najlepszepiosenki.pl

Arctic Monkeys fot. Najlepszepiosenki.pl

2. Roisin Murphy – „All My Dreams”

Basowo-gitarowy motyw jak z czasów starego, dobrego Moloko. Może dlatego od razu pokochaliśmy ten utwór. A może też dlatego, że po prostu kochamy Roisin Murphy, albo jeszcze dlatego, że to kapitalna rzecz. Z nerwem, niesztampową konstrukcją i wieloma dźwiękowymi warstwami. Może nie jest to piosenka, która zawładnie listami przebojów, ale jak cudownie przyczepia do ucha.



1. Męskie Granie – „Początek”

Może i jesteśmy tendencyjni. Może i daliśmy się nabrać na wymalowane oczęta Krzysztofa i wąs Dawida (do Korteza się jeszcze przekonujemy), ale naprawdę „Początek” to pełen wypas. Poza tym wiecie, że mamy słabość do basu, a tu mamy wyjątkowo piękny – funkujący, oldschoolowy, który napędza cały utwór i sprawia, że w polskim mainstreamie pojawił się numer z tłuściutkim groove’em. Fajnie też, że to tak muzykalna rzecz, że dużo się tam dzieje, a jednak nie przytłacza. Chwaliliśmy już początek w tekście 14 najlepszych piosenek Dawida Podsiadło i z Dawidem Podsiadło (i ta nowa).

Alternatywny pop w Polsce jest na naprawdę wysokim poziomie.


Komentarze

Anka Szymla

Mimo młodego wieku Anka Szymla napisała już 7895 recenzji, które ukazywały się m.in. w Onecie i WirtualnejPolsce. Za swoim ulubionym zespołem potrafi pojechać nawet do... Berlina. Nie proście jej o przysługę podczas Australian Open bo jest wtedy mocno niewyspana. Kocha Dave'a Grohla, Roba Zombie, Trenta Reznora i Josha Homme'a. Zapomina o nich szybko gdy Polsat puszcza pierwszą "Szklaną pułapkę", bo najbardziej kocha Bruce'a Willisa z czasów gdy miał jeszcze odrobinę włosów.