5 najlepszych piosenek, które usłyszycie na Tent Stage

Banks fot. Archiwum Artystki/NajlepszePiosenki.pl

Najpiękniejsze, najbardziej klimatyczne koncerty odbywają się na Tent Stage. Cztery dni romansu indie rocka z elektroniką zaspokoją potrzeby festiwalowiczów o wysublimowanych gustach. W tym roku line-up w namiocie jest wyjątkowo sfeminizowany – stylowe doznania gwarantowane.

Artur Rojek – „Syreny”

Na szczęście między Arturem Rojkiem a Mikołajem Ziółkowskim nie istnieje na tyle chora rywalizacja, by szef OFF Festival miał zakaz wstępu na Open’er Festivalu. Na głównej scenie nie pojawi się żaden Polak, więc – jeśli chodzi o rodzimych artystów – koncert Rojka należy na Tent Stage uznać za czołowe wydarzenie. Solowy debiut zyskał znakomite recenzje. Ballada „Syreny” opanowała polskie radiostacje i ma szansę stać się jeszcze większym przebojem niż „Beksa”.

Haim – „Don’t Save Me”

Trudno się nimi nie zachwycać. Trzy siostry Haim zdobywają kolejne nagrody, są zabawne i równie stylowe jak ich muzyka. Na scenie zniewalają świeżością i niewyczerpanymi pokładami energii. Wybieram kawałek „Don’t Save Me”, bo to od niego zaczęła się „haimmania”. Koniecznie sprawdźcie zapis ich koncertu na tegorocznym Glastonbury – żywiołowa mimika basistki Este zyskała status kultowej.

Daughter – „Amsterdam”



Dla nich warto zrezygnować z Faith No More i ruszyć na Tent Stage. Daughter zapewni półtorej godziny ukojenia, ucieczki od zgiełku, stresu i strachu o przemoczony namiot. Właściwie każda kompozycja z krążka „If You Leave” brzmi doskonale. Wybrany przeze mnie „Amsterdam” jest delikatny, nostalgiczny, a Elena Tonra urzeka anielskim wokalem. Magia w najczystszej postaci.

Warpaint – „Undertow”

Tuż po Daughter na Tent Stage pojawią się bardziej doświadczone, ale równie szykowne panny z Warpaint. Jeżeli podczas zeszłorocznej edycji Open’er Festivalu spodobały wam się drapieżne Savages, to kalifornijska grupa was nie zawiedzie. Drugi longplay „Warpaint” jest dużo ostrzejszy i bardziej niepokorny niż debiut. Nie zapominam jednak o pierwotnym, delikatnym obliczu grupy i czekam na magiczną kompozycję „Undertow”.

Banks – „Drowning”

Ledwie zadebiutowała, a bardziej znane rywalki już czują na plecach oddech Jillian Banks. Obok MØ to jedno z objawień sezonu. Powody do obaw ma z pewnością Lykke Li, która występuje na Open’er Festivalu tego dnia co Banks, choć na głównej scenie. Na pierwszy w karierze longplay trzeba będzie poczekać do września, ale debiutantka już wykreowała kilka hitów. Wybieram ten najnowszy – zimny, niespokojny „Drowning” zabrzmi na Tent Stage cudnie.

Komentarze

Anita Ceglińska

Marzyła o siatkówce, a skończyło się na popkulturze. W ciągu dnia bada pokolenie Y, po godzinach recenzuje premiery filmowe i muzyczne. Choć spędza długie godziny na Tumblrze i konwentach, za nic nie przyzna się do bycia geekiem i obsesji na punkcie BBC i "Hannibala". Nie umie żyć bez koncertów. Jak każdy padawan Jacka White'a trzyma na parapecie dziesiątki płyt - powodów do dumy i wyrzutów sumienia. Kiedyś rzuci wszystko i wyjedzie na Islandię.