7 najlepszych popowych piosenek z rockową gitarą

Christina Aguilera fot. Sony Music/NajlepszePiosenki.pl

Rock z popem świetnie się dogadują. Fajna gitara może pięknie podkręcić przebojową piosenkę. Przypomniała nam o tym Charli XCX i jej najnowszy singel „Break The Rules”. Przy okazji postanowiliśmy przypomnieć kilka najlepszych piosenek z rockowymi akcentami. A w zasadzie czymś więcej niż akcentami.

Charli XCX – „Break The Rules”

Musimy zacząć od prowodyrki całego zamieszania. Dziewczyna zasłynęła hitem „I Love It”, który nagrała z duetem Icona Pop i w którego promocji pomogła reklama pewnego telefonu. Nowy numer Brytyjki może ciężko nazwać rockowym, szczególnie, że czeka nas tam spora dawka EDM w festiwalowym, eksplodującym wydaniu, ale basowe intro jest po prostu wspaniałe. Rozedrgany, falujący, głęboki bas w stylu Petera Hooka z New Order wprowadza nas do kawałka, który ma duże szanse zostać jednym z największych przebojów nadchodzących tygodni. W dalszej części również usłyszymy bardziej subtelne, ale jednak gitarowe dźwięki.

Christina Aguilera – „Fighter”

Kiedy tak myślałam o popowych utworach z gitarami jako pierwszy przyszedł mi do głowy „Fighter”. Numer jest dość mroczny i od razu zdradza rockowe zacięcie. Nie każdy jednak wie, że ten dziki popis na 6 strunach popełnił Dave Navarro, czyli muzyk Jane’s Addiction, a przez jakiś czas związany także z Red Hot Chili Peppers. Jak wyjaśniała artystka, numer zainspirowany został przebojem „November Rain” Guns N’ Roses.



– Christina zapytała, czy nie wpadłbym do studia i nie zagrał – wspomina Navarro. – Odpowiedziałam, że jasne. Zajęło mi to półtorej godziny.

Kapitalny, lekko nawiedzony klip przygotowała Floria Sigismondi.

Michael Jackson – „Give In To Me”

Michael Jackson lubił rockowe motywy. Wystarczy wspomnieć hity „Dirty Diana” (na gitarze Steve Stevens) czy „Beat It” (Eddie Van Halen). Skoro jednak już padło hasło Guns N’ Roses… Często mówi się, że Slash zagrał riff w „Black or White”, ale to nieprawda. Na pewno jednak słychać go (a w klipie nawet widać) w „Give In To Me”. W teledysku występuje również były basista Living Color, Muzz Skillings a także jeszcze jeden członek Guns N’ Roses, Gilby Clarke oraz klawiszowiec Teddy Andreadis. Król popu nagrał klasyczną hardrockową balladę, w której znalazło się nawet miejsce na solówkę. Jak podaje wikipedia, numer ma „agresywny, seksualny klimat”.

Janet Jackson – „Black Cat”

A jeśli Michael to Janet, najbardziej rockowa z gwiazd R&B. Kariera Janet gdzieś się rozmyła, ale dziewczyna nagrywała genialne piosenki o różnym zabarwieniu (od klasycznie popowych po soulowe pościelówy). Przez pewien czas była jednak zdeklarowaną rockmanką. „Black Cat” z popisem Dave’a Barry’ego nawet dziś nie powstydziłyby się laski pokroju Taylor Momsen. Numer, który określany jest wręcz mianem heavymetalowego, dotarł na szczyt Billboard Hot 100 oraz… Mainstream Rock. Tym samym Jackson stała się pierwszą artystką, która zawojowała jednocześnie popową i rockową listę przebojów. Piosenka otrzymała także nominację w kategorii Best Female Rock Vocal Performance. Gdyby jednak komuś było mało dowodów na „rockowość” utworu, w alternatywnej wersji na gitarach grają Nuno Bettencourt z Extreme i Vernon Reid z Living Colour, a w wersji koncertowej Janet wsparł wspomniany już Navarro. Piosenką był też zainteresowany niejaki… Lemmy. – Chciałem nagrać swoją wersję „Black Cat”, ale Sony mi nie pozwoliło – żalił się lider Motörhead.

Whitney Houston – „Queen Of The Night”

Whitney Houston raczej nie kojarzy się z rockowym klimatem, a jednak. Popełniła pewną całkiem ostrą piosenkę. Przy twardzielu Kevinie Costnerze to jednak nie powinno dziwić. Niestety, wersja, „Queen Of The Night” z płyty na jest mocno wypolerwoana, wygładzona i odrockowiona. Na szczęście w edycji z filmu „The Bodyguard” jest jak trzeba.

En Vogue – „Free Your Mind”

Nie ma co ukrywać, istnieją podobieństwa między „Queen Of The Night” i „Free Your Mind”, ale panie z En Vogue były pierwsze. W refrenie piosenki wykorzystano wers utworu George’a Clintona i jego Funkadelic („Free Your Mind and Your Ass Will Follow”). Za partię gitary odpowiada Jinx Jones. Zaangażowany politycznie numer traktuje o uprzedzaniach i nietolerancji. Wideo wyreżyserował Mark Romanek. Co tu dużo mówić, klasyczne lata 90.

Joss Stone – „Karma”

Na koniec coś trochę naciąganego, ale można odrobinę nagiąć zasady, by zaprezentować dobrą piosenkę. Joss Stone nie do końca można zamknąć w popowej szufladce. Dziewczyna wywodzi się z bluesowo-soulowych klimatów i bez wątpienia jest artystką z krwi i kości, a nie ładną dziewczyną z plakatu/teledysku. „Karma” nie jest zatem czymś bardzo nietypowym dla Angielki. Przyjmijmy jednak, że skoro jest się 2. najwyżej debiutującą Brytyjką w USA, najmłodszą wokalistką z numerem 1 na Wyspach i ma się 14 milionów sprzedanych płyt, można mówić o szeroko rozumianej muzyce popularnej. A „Karma” to genialny, szalenie ekspresyjny kawałek, w pięknej funkowo-rockowej aranżacji. Współtwórcą piosenki, jak zresztą całej płyty „LP1”, jest David A. Stewart z Eurythmics.

Komentarze

Anka Szymla

Mimo młodego wieku Anka Szymla napisała już 7895 recenzji, które ukazywały się m.in. w Onecie i WirtualnejPolsce. Za swoim ulubionym zespołem potrafi pojechać nawet do... Berlina. Nie proście jej o przysługę podczas Australian Open bo jest wtedy mocno niewyspana. Kocha Dave'a Grohla, Roba Zombie, Trenta Reznora i Josha Homme'a. Zapomina o nich szybko gdy Polsat puszcza pierwszą "Szklaną pułapkę", bo najbardziej kocha Bruce'a Willisa z czasów gdy miał jeszcze odrobinę włosów.