8 najlepszych piosenek Katy Perry

Katy Perry fot. Archiwum Artystki/NajlepszePiosenki.pl


Katy Perry pocałowała dziewczynę i „wylansowała” Missy Elliott, a teraz przyjeżdża do Polski.

Katy Perry była muzyczną gwiazdą tegorocznego Super Bowl i dała jeden z najlepszych występów, jaki odbył się w przerwie finałowego meczu NFL w ostatnich latach. Wielobarwne, zabawne show, z dość wystraszonym Lennym Kravitzem i brylującą Missy Elliott, którą młodsze pokolenie uznało za debiutantkę lansowaną przez Perry. Były też ogromny, kroczący dostojnie lew z rubinowymi oczami, ognista sukienka, płomienie, śpiewające rekiny, roześmiane palmy, plażowe piłki, mnóstwo tancerzy, dziewczyny w bikini, spadająca gwiazda i, czy mówiliśmy już o śpiewających rekinach?



Występ w Krakowie zapewne będzie nieco skromniejszy, ale Katy uwielbia rozmach i przepych. Lubi gdy jest bajkowo i kolorowo, dlatego na pewno zapewni wypasione widowisko. Nim jednak to nastąpi, w ramach przygotowań, proponujemy zestawienie najlepszych piosenek Katy Perry.

„I Kissed a Girl”

Jaka by nie była piosenka, refren „I Kissed a Girl”, jeszcze z dodanym wersem „and I liked it” (że o wiśniowym błyszczyku nie wspomnę), musiał zadziałać. Ponieważ piosenka była zgrabna, przebojowa, z rockowym, ale elektronicznie przekształconym bitem i drapieżnym wokalem, Katy Perry miała swój megahit.

Oczywiście, nie obyło się bez zgorszenia i niektórzy krytykowali wokalistkę za zachęcanie młodzieży do biseksualnych eksperymentów. Artystka musiała wyjaśniać, że to numer o pijackiej ciekawości i kobiecym pięknie.

Wytwórnia niekoniecznie chciała, by utwór trafił na płytę. – To był drażliwy temat. Sporo wówczas mówiło się o biseksualizmie i eksperymentowaniu, a ja nagrałam soundtrack do tego – tłumaczyła.

Amerykance udało się jednak przekonać wydawcę. – To był świetny numer, jednocześnie zabawny, ale dla niektórych mógł znaczyć więcej – wyjaśniała Perry.

Za kamerą teledysku stanęła Kinga Burza. Wideo kręcono w hollywoodzkim zamku z lat 70. W klipie pojawia się aktorka Shannon Woodward i nieznana wówczas jeszcze Kesha.

W USA singel pokrył się pięciokrotną platyną, a w Kanadzie siedmiokrotną.

Taki sam tytuł nosi utwór Jill Sobule z 1995 roku.

„Roar”

Ma jednak dziewczyna dar do naprawdę nośnych numerów. Kiedy tak posłuchać tej piosenki w radiu/telewizji na telefonie może nie robi aż takiego wrażenia. Ale wystarczy włączyć ją w jakiejś publicznej przestrzeni. I nagle okazuje się, że wszyscy „ryczą”. Widziałam scenę na meczu tenisa, gdzie w przerwie z głośników poleciało „Roar” i ludzie na trybunach zaraz zaczęli śpiewać/nucić/bujać się.

Numer powstał po zakończeniu małżeństwa wokalistki z Russellem Brandem. Piosenka odzwierciedla kolejny etap w jej życiu. – To utwór, który ma dodać pewności siebie – wyjaśnia Amerykanka. – Napisałam go, bo miałam dość kiszenia uczuć w sobie. Niemówienia na głos tego, co myślę. Oczywiście byłam rozgoryczona, a od czasu poprzedniej płyty przeszłam sporo terapii i o tym to właśnie jest.

Słowo „roar” pojawia się w tekście 16 razy. Zwrot „eye of the tiger” stanowi nawiązanie do filmu „Rocky” Sylvestra Stallone’a oraz piosenki zespołu Survivor. Niestety autorzy nagrania – nie zostali wymienieni wśród twórców „Roar”. – Miałem z tym problem – przyznał jeden z autorów, Jim Peterik. – Zadzwoniłem do wydawcy i zaczęliśmy się zastanawiać, jakie są nasze opcje. Czy możemy ją pozwać. Uważam, że to świetna piosenka, ale to bez znaczenia. Ostatecznie doszliśmy do wniosku, że nie mamy szans wygrać, więc postanowiłem pogodzić się z tym i patrzeć na pozytywy.

„Roar” dotarło na 1. miejsce w 15 krajach. W ciągu pierwszego tygodnia – utwór został oficjalnie ściągnięty 557 024 razy.

Podczas występu na Super Bowl – gwiazda zaczęła set od tej właśnie piosenki, wjeżdżając na scenę na gigantycznym – mozaikowym lwie.

„Teenage Dream”

Tym razem to piosenka o dobrym związku. Opowiada o chłopaku, dzięki któremu wokalistka czuje się znów jak nastolatka. – To euforyczne uczucie – tłumaczy Katy. – Uczucie, którego każdy doświadczył. Pamiętam, kiedy byłam nastolatką i po raz pierwszy się zakochałam. Jak łatwo było zrobić na mnie wrażenie, jak wrażliwa byłam i jak cierpiałam, gdy miałam złamane serce. Oczywiście, teraz też jest ciężko, gdy ktoś złamie ci serce, a miłość jest namiętna, ale to zupełnie inne uczucie. Chciałam, żeby ludzie znów poczuli się młodo, żeby poczuli to nastoletnie marzenie.

Numer powstał w Santa Barbara, skąd pochodzi Katy Perry.

Za reżyserię teledysku, nakręconego także w Santa Barbara, odpowiada Yoann Lemoine. W klipie występuje aktor Josh Kloss.

„Teenage Dream” jest siódmym utworem ze słowem „dream” w tytule, który dotarł na 1. miejsce Billboardu. Poprzednie to:
1967 – „Daydream Believer” The Monkees.
1977 – „Dreams” Fleetwood Mac.
1983 – „Sweet Dreams (Are Made Of This)” Eurythmics.
1986 – „These Dreams” Heart.
1988 – „Get Outta My Dreams – Get Into My Car” Billy Ocean
1993 – „Dreamlover” Mariah Carey


„E.T.”

„E.T.” to jeszcze inne oblicze miłości według Katy Perry. Tym razem obiektem jej westchnień jest ktoś z innego wymiaru.

– E.T. to metafora o spotkaniu kogoś, kto musi być nie z tego świata, by tak mnie kochać – opowiada gwiazda. – Chociaż to metafora, futurystyczne sprawy bardzo mnie interesują.

Numer, który napisali Dr. Luke i Max Martin, pierwotnie miał trafić do zespołu Three 6 Mafia. Perry jednak usłyszała beat i przekonała twórców, żeby oddali jej piosenkę.

W utworze gościnnie pojawia się Kanye West. Występuje on także w teledysku, który nakręciła Floria Sigismondi. W roli głównej widzimy Shauna Rossa, którego Katy Perry zmienia z robota w nagiego mężczyznę.

„Hot N Cold”

Katy Perry lubi śpiewać o chłopakach. Podmiotem lirycznym jest tym razem neurotyczny eks. – Jednego dnia był zainteresowany, drugiego zupełnie nie – wspomina gwiazda. – Raz mnie pragnął, a potem nie. Nie wiedziałam, co z nim jest nie tak. Czy jest dwubiegunowy czy ma pierścień, który zmienia jego nastrój.

Istnieje wersja utworu w Simlish nagrana do gry „Sims”. Zmodyfikowany numer powstał też do „Ulicy sezamkowej”. Wokalistce towarzyszył Elmo.

„Firework”

Katy Perry czasem lubi nieco dramatyzmu. „Firework” to tego świetny przykład. Owszem, numer na tanecznym bicie, ale z iście fajerwerkową dynamiką i kolorową aranżacją (hollywoodzkie smyki).

Sama zainteresowana mówi, że to jej epitafium. – Przesłanie tego utworu jest naprawdę głębokie – zapewnia Amerykanka. – Mam dość makabryczny pomysł, że kiedy umrę, chciałabym być wystrzelona z fajerwerkami nad oceanem przy Santa Barbara. Zarówno żywa jak i martwa, chcę być fajerwerkiem.

Inspiracją był ówczesny ukochany Katy Perry, później mąż, a następnie były mąż, Russell Brand.

Wideo powstało w Budapeszcie. – Zależało nam na tym, by uciec z Hollywood i nakręcić coś z prawdziwymi ludźmi – opowiadał reżyser, Dave Meyers.

W tygodniu, gdy „Fireworks” dotarło na szczyt Billboardu, w zestawieniu pojawiły się dwie inne piosenki z „eksplodującymi” tytułami – „Grenade” Bruno Marsa (5. miejsce) i „Dynamite” Taio Cruza (13).

„Dark Horse”

Mocny, wyrazisty refren i kontrastujące nieco mroczne, hiphopowe brzmieniwo zwrotki. Muzycznie, jedna z ciekawszych, najbardziej nieszablonowych kompozycji Katy Perry.

W utworze Perry wciela się w uwodzicielkę, która rzuca urok na potencjalnego ukochanego. – Jest w tym coś wiedźmowego i mrocznego – tłumaczyła Katy w rozmowie z MTV. – Rodzaj ostrzeżenia, by lepiej się we mnie nie zakochiwać, a jeśli już to zrobisz, będę twoją ostatnią.

W nagraniu Katy Perry wspiera raper z Memphis, Juicy J. Artysta musiał pojawić się w studiu i nagrać kilka wersji swojego fragmentu.

W wideo Amerykanka wciela się w egipską królową. Juicy’emu przypadła rola… mumii.

Społeczność muzułmańska oprotestowała teledysk, a dokładnie scenę, w której wokalistka zabija podwładnego, który ma na sobie wisiorek z napisem Allah. W wyniku petycji podpisanej przez 65 tysięcy osób, słowo Allah zostało cyfrowo usunięte.

„California Gurls”

„California Gurls” to odpowiedź Katy Perry na „Empire State of Mind”, czyli jej oda do Los Angeles i słonecznej Kalifornii (utwór Jaya-Z i Alicii Keys był hołdem dla Nowego Jorku). Na pomysł piosenki artystka wpadła podczas pewnej imprezy, gdzie w tle puszczano właśnie „Empire State of Mind”. – Wszyscy wymachiwali swymi drinkami i tańczyli, a ja pomyślałam, że przecież nie jesteśmy w Nowym Jorku – opowiada Katy Perry. – Jesteśmy w Los Angeles. Co z Kalifornią? Co z ziomalami, ginem z sokiem, palmami i całoroczną opalenizną? Postanowiłam, że zareaguję. Chciałam, żeby ludzie kupowali bilety do Kalifornii, jak tylko usłyszą ten kawałek.

Tak powstał chwytliwy, podlany syntezatorowym sosem, plażowy utwór z rapowaną wstawką.

Do nagrania wokalistka zaprosiła Snoop Dogga. – Pomyśleliśmy, że będzie fajnie i jego udział nada piosence nowego wymiaru – wyjaśniała. – Snoop to uosobienie Zachodniego Wybrzeża.

Nietypowa pisownia – z „u” zamiast „i” – to nawiązanie do „September Gurls” zespołu Big Stars. Menedżer Katy to wielki fan grupy i nakłonił Perry, by dała „u” w słowie „girls”.

Klip może przyprawić o mdłości, ale Amerykanka na pewno miała niezłą frajdę, kręcąc to słodkie wideo.

Przez jakiś czas po sieci krążyły plotki, iż wytwórnia The Beach Boys chce pozwać wokalistkę za nieautoryzowane wykorzystanie w hicie fragmentu tekstu piosenki „California Girls” z 1965 roku. Grupa jednak zaprzeczyła tym doniesieniom.

– Prawdę mówiąc, schlebia nam, że jej wielki przebój przywołuje skojarzenia z nagraniem Beach Boys – przyznał Brian Wilson. – Naszym zdaniem jej piosenka jest świetna i życzymy jej samych sukcesów.




Katy Perry

Wykonawcy: Charli XCX | Katy Perry
Miejsce: Kraków, Kraków Arena
Data: 24 lutego 2015
Organizator: Live Nation


Komentarze

Anka Szymla

Mimo młodego wieku Anka Szymla napisała już 7895 recenzji, które ukazywały się m.in. w Onecie i WirtualnejPolsce. Za swoim ulubionym zespołem potrafi pojechać nawet do... Berlina. Nie proście jej o przysługę podczas Australian Open bo jest wtedy mocno niewyspana. Kocha Dave'a Grohla, Roba Zombie, Trenta Reznora i Josha Homme'a. Zapomina o nich szybko gdy Polsat puszcza pierwszą "Szklaną pułapkę", bo najbardziej kocha Bruce'a Willisa z czasów gdy miał jeszcze odrobinę włosów.