8 najlepszych piosenek z serialu „Miasteczko Twin Peaks”

Miasteczko Twin Peaks fot. Lynch/Frost Productions/NajlepszePiosenki.pl


„Miasteczko Twin Peaks” to serial wyjątkowy. Nie tylko z powodu znakomitego scenariusza, niesamowitej atmosfery i aury tajemniczości. W roku 1991 nie było Netfliksa, internetu w każdym domu, setek kanałów telewizyjnych. Żeby zobaczyć kolejne odcinki serii Davida Lyncha trzeba było być o konkretnej godzinie w domu i włączyć kanał TVP2. Robili to wszyscy, a nazajutrz dyskutowali o tym, co wydarzyło się w Twin Peaks.

Wiadomość o tym, że powstanie telewizyjna kontynuacja serialu została przyjęta raczej z radością. Nazwisko Davida Lyncha gwarantuje przecież wysoki poziom nowej produkcji. Nie pozostaje nam więc nic innego jak czekać na kolejne odcinki, a w międzyczasie posłuchać muzyki z oryginalnego „Miasteczka Twin Peaks” oraz także piosenek w jakiś sposób serialem inspirowanych.

Juliee Cruise – „Falling”

Muzycznie „Miasteczko Twin Peaks” to „Falling”, a potem długo, długo nic. Juliee Cruise, wykonawczyni utworu, zapisała się na kartach historii muzyki i telewizji właśnie za sprawą tej jednej, eterycznej, szeptanej piosenki. Szybującej, ultradelikatnej, dreampopowej, z jednym mocnym akcentem w postaci basowego brzdąknięcia. Instrumentalna wersja nagrania posłużyła za temat przewodni serialu i rozbrzmiewała w czołówce serialu. Słowa do utworu napisał David Lynch, a muzykę odpowiedzialny za cały soundtrack do cyklu Angelo Badalamenti. Na okładce singla widać zdjęcie zwłok Laury Palmer, którą w serii stacji ABC grała Sheryl Lee.

Bastille – „Laura Palmer”

„Miasteczko Twin Peaks” było, nie bójmy się tego słowa, serialem kultowym. Świadczy o tym spuścizna dzieła Davida Lyncha, odniesienia w rozrywce i sztuce. Laura Palmer, agent Cooper, kobieta z pieńkiem (kobieta z klockiem wg. tłumaczenia z Polsatu) to „hasła”, które zyskały własne życie i z miejsca są rozpoznawalne, nawet wśród współczesnej młodzieży, czego dowodzi zespół Bastille.



Grupa z Londynu z bohaterki serialu zrobiła podmiot liryczny swej piosenki, choć utwór niekoniecznie kojarzy się z „Twin Pekas”. Skoczny, lekko egzaltowany, jak to w przypadku Bastille bywa, waleczno-epicki i chwytliwy.

Numer pochodzi z tak samo zatytułowanej EP-ki z 2011 roku oraz albumu „Pompeii” z 2013 roku.

Angelo Badalamenti – „Audrey’s Dance”

Moją ulubioną bohaterką „Miasteczka Twin Peaks” była zakochana w agencie Dale’u Cooperze Audrey Horne, którą grała Sherilyn Fenn. Tę dziwaczną, nieco przerażającą dziewczynę musiał też bardzo lubić Angelo Badalamenti, bowiem napisał dla niej trzy kompozycje „Audrey’s Dance”, „Audrey’s Prayer”i „Audrey”. Trzy piękne kompozycje z jazzującym, elektryzującym, utrzymanym w klimacie noir „Audrey’s Dance” na czele. Najbardziej zmysłowe pstrykanie palcami w historii muzyki.

Anthrax – „Black Lodge” (aranż Badalamenti)

Black Lodge, czyli Czarna Chata, cień Białej Chaty. Były to dwa tajemnicze, pozawymiarowe pomieszczenia symbolizujące w serialu „Miasteczko Twin Peaks” Piekło i Niebo.


Utwór Anthrax z albumu „The Sound Of White Noise” nawiązuje do serialu nie tylko poprzez tytuł. Współkompozytorem jest Angelo Badalamenti, który również odpowiadał za smyczkowe, bardzo nietypowe dla thrashmetalowej kapeli aranżacje.

– Angelo wziął nasz utwór, a ja pojechałem się z nim spotkać w Nowym Jorku – opowiadał perkusista Charlie Benante. – Byłem tylko ja, Angelo i jego muzycy – Grady Tate, Vincent Bell. Zagrali swoją wersję na naszym numerze, a Angelo dodał te klimatyczne smyki. Wyszło niesamowicie.

Muzycy Anthrax – Benante i gitarzysta Scott Ian – byli wielkimi fanami „Miasteczka Twin Peaks”, wybrali się nawet do Japonii, gdzie serial stał się bardzo popularny i można było na tamtym rynku nabyć rozmaite gadżety związane z produkcją.

W klipie do innego utworu z płyty „The Sound Of White Noise” – „Only” – wystąpił Frank Silva, znany z roli Boba w serialu. W zaangażowaniu aktora pomogła asystentka Lyncha, Jennifer Syme, z którą metalowcy się przyjaźnili.

Amanda Palmer – „Leeds United”

Amanda Palmer znana z Dresden Dolls wykorzystała swoje „serialowe” nazwisko i nawiązała do cyklu Davida Lyncha, tytułując płytę parafrazą „Who killed Laura Palmer?” („Kto zabił Laurę Palmer”), czyli „Who Killed Amanda Palmer?”.

Na płycie nie ma już kolejnych nawiązań do „Twin Peaks”, więc jako kibice angielskiej piłki nożnej wybieramy „Leeds United”. Numer, do którego powstania przyczyniła się koszulka drużyny z Leeds, którą Laura otrzymała od wokalisty Kaiser Chiefs, Ricky’ego Wilsona.

Marilyn Manson – „Wrapped in Plastic”

Nikogo nie powinno dziwić, że Marilyn Manson znalazł inspirację w „Miasteczku Twin Peaks”. Utwór „Wrapped in Plastic”, jak się można domyślać, odnosi się do obrazu ciała Laury Palmer, zawiniętego w plastykową folię. Tego samego, który widnieje na singlu „Falling” i który pojawił się w pilocie serialu. W nagraniu słychać słowa „Hallelujah”, „Come here, Laura” i „Meanwhile” pochodzące ze scen w Czarnej i Białej chacie.

Tytuł piosenki to fragment cytatu z pierwszego odcinka – „She’s dead. Wrapped in plastic”.

Moby – „Go”

Trudno dosłuchać się sampli z „Twin Pekas” w utworze zespołu Marilyn Manson, o wiele łatwiej jest w przypadku „Go” Moby’ego. Nowojorczyk sięgnął po „Laura Palmer’s Theme” i z miejsca rozpoznajemy charakterystyczne smyki Badalamentiego.

Numer promował płytę „Moby” wydaną w 1992 roku.

David Lynch – „I’m Waiting Here” (feat. Lykke Li)

Skoro David Lynch para się nie tylko filmem, ale i muzyką nie mogło zabraknąć go w tym zestawieniu. Wybór „I’m Waiting Here” jest dość oczywisty, bowiem w utworze, którego współautorką jest szwedzka artystka Lykke Li, jest coś klimatu „Twin Peaks”. Taki lekko niepokojący, „zamglony” walczyk z kruchym, kobiecym wokalem.


Komentarze

Anka Szymla

Mimo młodego wieku Anka Szymla napisała już 7895 recenzji, które ukazywały się m.in. w Onecie i WirtualnejPolsce. Za swoim ulubionym zespołem potrafi pojechać nawet do... Berlina. Nie proście jej o przysługę podczas Australian Open bo jest wtedy mocno niewyspana. Kocha Dave'a Grohla, Roba Zombie, Trenta Reznora i Josha Homme'a. Zapomina o nich szybko gdy Polsat puszcza pierwszą "Szklaną pułapkę", bo najbardziej kocha Bruce'a Willisa z czasów gdy miał jeszcze odrobinę włosów.