8 najlepszych piosenek The Prodigy

The Prodigy fot. Mystic Production||NajlepszePiosenki.pl

Widziałem The Prodigy już cztery razy. Ale chętnie zobaczę ich po raz kolejny na Orange Warsaw Festival bo to koncertowa petarda.

„Out Of Space”

Pierwszy wielki przebój The Prodigy z czasów przedpłytowych. Od czasu jego wydania minęło już… 22 lata. Wtedy jeszcze nie było wiadomo, że kapela dowodzona przez Liama Howletta stanie się sensacją lat 90. i odnowicielem tanecznej elektroniki. Kawałek „Out Of Space”, choć słychać w nim już elementy charakterystyczne dla The Prodigy, jest znacznie weselszy i właśnie bardziej taneczny niż późniejsze utwory kapeli. Zapewne ten dość radosny klimat zawdzięcza wersowi „I’m gonna send him to outa space, to find another race”, który pochodzi z klasycznego kawałka reggae „Chase the Devil” Maksa Romeo. Druga i ostatnia linijka tekstu czyli: „I’ll take your brain to another dimension, Pay close attention” pochodzi natomiast z utworu „Critical Beatdown” Ultramagnetic MCs (wykrzykuje go oczywiście Kool Keith – ulubiony raper The Prodigy).

„Firestarter”



Gdy po raz pierwszy usłyszałem tę piosenkę (1996 rok) nie za bardzo rozumiałem jej tytuł (choć z radością go wykrzykiwałem). Dziś wiem, że „Firestarter” oznacza po prostu podpalacza. I właśnie taka jest ta kompozycja: pełna dzikiej, nieokiełznanej, niebezpiecznej energii. Tak niebezpiecznej, że niektóre stacje emitowały teledysk zrealizowany w opuszczonym tunelu londyńskiego metra tylko w późnych godzinach nocnych. W piosence wykorzystano sample z utworu Art Of Noise „Close (to the Edit)”. Dziennikarze „New Musical Express” umieścili kompozycję na 52. pozycji listy najlepszych piosenek z ostatnich 15 lat (w 2011 roku). Ja bym raczej umieścił wyżej, bo to jungle’owe arcydzieło.

„Narayan”

Mam do tej kompozycji słabość, zapewne z powodu wokalu Crispiana Millsa z mojej skądinąd ulubionej kapeli Kula Shaker. Piosenka pochodzi z genialnego albumu „Fat of The Land”, ale sama zbyt popularna nie była. Trwa bowiem 9 minut i poza pseudo hinduskimi wokalizami Millsa zawiera sporo dość dziwacznych dźwięków. Jest w niej jednak coś przyciągającego. Szanse na usłyszenie tej kompozycji na żywo są tak duże jak szanse Legii w eliminacjach Ligi Mistrzów.

„Their Law”

Dzieło sztuki. Początkowy wers brzmiący „what we’re dealing with here is a total lack of respect for the law” to nieco zmieniona wersja cytatu z filmu „Mistrz kierownicy ucieka”. W obrazie szeryf Buford T. Justice mówi bowiem „what we’re dealing with here is a complete lack of respect for the law”. Zresztą, na całej płycie znalazły się takie nieco zmodyfikowane cytaty z filmów. Tekst piosenki „Fuck ‚em and their law” odnosi się do uchwalonego w 1994 roku prawa wymierzonego w imprezy rave’owe. Po latach Liam Howlett przyznał, że tytuł płyty i jej polityczna wymowa jest „głupia”.

„Smack My Bitch Up”

To nie jest moja ulubiona piosenka The Prodigy, ale ze względy na wideo nie można o niej nie wspomnieć. Filmik, którego autorem jest Jonas Akerlund zrealizowany jest jak gra komputerowa FPP (first-person perspective) i przedstawia wybryki pewnej osoby podczas wieczoru wypełnionego alkoholem, narkotykami, zabawą i seksem. Pod koniec teledysku okazuje się, że dość krewkim bohaterem jest kobieta. Zarówno wideo jak i piosenka były zakazane w BBC (w Radio 1 prezentowano jedynie wersję instrumentalną), w MTV pokazywano tylko ocenzurowaną wersję teledysku (bez pełnej sceny uprawiania seksu na końcu i bez sceny z heroiną). Pomimo tego wideo zdobyło nagrodę MTV. Poniżej wersja nieocenzurowana (tylko dla dorosłych).

„Poison”

Rzadko w muzyce popularnej zdarzają się piosenki z aż tak prostym tekstem. To jednak również znak firmowy The Prodigy. „I got the poison, I got the remedy, I got the pulsating rhytmical remedy”. I nic więcej nie potrzeba, by porwać tłum do szaleńczego tańca. Klasyk.

„Voodoo People”

Tekst „… the voodoo who do what you don’t dare do people…” pochodzi z wiersza „The Shalimar” Gylana Kaina, członka afro-amerykańskiej grupy poetyckiej The Last Poets. W kompozycji wykorzystano sample z piosenki „Very Ape” Nirvany. Teledysk zrealizowany na karaibskiej wyspie Saint Lucia (na tej samej, na której wypoczywała Amy Winehouse) wzbudził kontrowersje, gdyż pojawiali się w nim prawdziwi zaklinacze chorób. Z tego powodu w telewizji pokazywano ocenzurowana wersję.

„Charly”

Pierwszy singel The Prodigy. Nie jest to może porywająca piosenka, ale słychać w niej już charakter kapeli, który w przyszłości wywinduje ich na szczyt elektronicznego grania. W utworze wykorzystano sample z filmu wychowawczego dla dzieci „Charley Says”. Charley to imię kota, który miauczał porady dla dzieci. Chłopiec Tony tłumaczył miauczenie na normalny język. W tym przypadku Charley ostrzega, by zawsze mówić mamie, gdy chce się wyjść na dwór (zwany polem w Małopolsce). Filmy zrealizowane przez brytyjski rząd w latach 70. cieszyły się sporą popularnością. W 2006 roku zostały nawet wybrane najlepszymi filmami informacyjnymi w historii publiczne telewizji.

The Prodigy zagrają na Orange Warsaw Festival 14 czerwca. Kapela Liama Howletta pojawi się na Warsaw Stage o godzinie 22.15.

Komentarze

Wojciech Duś

Wojtek Duś widział więcej koncertów niż zjadł kotletów, a kotlety lubi. Lubi też hip-hop, elektronikę i rock alternatywny. Pracował w korporacjach, ale niezbyt długo. Ulubiona wokalistka: Janelle Monáe. Ulubiony raper: Kendrick Lamar.