8 najlepszych piosenek z filmu „Do utraty sił” („Southpaw”)

Jake Gyllenhaal w filmie "Do utraty sił" ("Southpaw") fot. Forum Film/NajlepszePiosenki.pl

Na ekrany kin właśnie wchodzi film „Do utraty sił” („Southpaw”) z Jakiem Gyllenhaalem w roli głównej. Film a szczególnie poważnie odmieniony aktor zbierają znakomite recenzje. My jednak zajmiemy się muzyką do filmu „Southpaw” przygotowaną przez Eminema.

Eminem miał oryginalnie wystąpić w obrazie, ostatecznie jednak rolę pięściarza otrzymał Jake Gyllenhaal. Raper z Detroit nie rozstał się jednak całkowicie z projektem. Za namową Kurta Suttera (niektórzy zapewne kojarzą go jako twórcę świetnego serialu „Synowie anarchii”) zajął się soundtrackiem.

W pewnym sensie to kontynuacja „8. mili” – zapowiadał scenarzysta filmu „Do utraty sił” („Southpaw”), Kurt Sutter. – Bardziej jednak niż dosłowna biografia, to raczej metaforyczna opowieść.



Podobnie jak Lorde w przypadku „Igrzysk śmierci” (czytaj 10 najlepszych piosenek z filmu „Igrzyska śmierci: Kosogłos. Część 1”, tak Eminem na potrzeby „Southpaw” przygotował kilka nowych utworów (dokładnie 4 – jeden sam, jeden z Gwen Stefani i dwa w ramach Bad Meets Evil), poprosił ziomów, by nagrali kilka dobrych numerów i zadbał, by całość była wyjątkowa.

Po wysłuchaniu ścieżki muzycznej z „Do utraty sił” można tylko mieć nadzieję, że filmowcy częściej będą powierzać muzykom takie zadania. Słychać, że to przemyślana rzecz, choć różnorodna, z udziałem wielu rozmaitych artystów, z piosenkami całkiem nowymi, ale i starymi, ma ręce i nogi, ma charakter, brzmi jak soundtrack a nie niechlujna składanka skonstruowana przez zniewolonych przez słupki i dolary PR-owców.

Poza hiphopowymi numerami, na płycie można usłyszeć dwie kompozycje tragicznie zmarłego Jamesa Hornera, kompozytora, który zadbał o ilustracyjną muzykę do dramatu (tzw. score). Artysta, który zginął w czerwcu 2015 roku był laureatem Oscara i twórcą ścieżek dźwiękowych do takich filmów jak „Titanic” czy „Avatar”.

Eminem – „Phenomenal”

Eminem zgrabnie połączył w tym kawałku typowe dla siebie, mocne rapowanie, hollywoodzkie aranże, rockowy charakter i zimną elektronikę. Pełen dramaturgii i emocji numer.

Za brzmienie kawałka odpowiada DJ Khalil.

W teledysku wystąpił kolega Kazika, John Malkovich. Fabularyzowane wideo ukazuje rapera, który budzi się zdezorientowany w szpitalu. Bijąc wszystkich, którzy wchodzą mu w drogę, w końcu spotyka tajemniczego mężczyznę w rykszy (rzeczony Malkovich). W finale trafia na scenę, gdzie czeka na niego Dr. Dre.

Wideo można zobaczyć pod tym adresem.

Eminem – „Kings Never Die” (feat. Gwen Stefani)

Gwen Stefani dawno (o ile w ogóle kiedyś,) nie brzmiała tak rockowo. Numer dość waleczny, gniewny, z niezłym gitarowym motywem i karuzelowym rytmem, na którym Eminem robi to, co robić potrafi najlepiej. Zdecydowanie błyszczy jednak wokalistka No Doubt wrzucona w nietypowe dla niej dość surowe, mroczne muzyczne środowisko. W jej śpiewie jest coś niemal gotyckiego. Całość lekko oldschoolowa, rap-rockowa.

Współpraca z Eminemem okazała się bardzo prosta – wspomina na łamach „Entertainment Weekly” Gwen Stefani. – Jeden z jego ludzi zgłosił się do mnie i puścił mi piosenkę. Byłam zachwycona i od razu się zgodziłam. Zawsze chciałam z nim coś nagrać, to prawdziwy geniusz. Nagle zadzwonili do mnie i powiedzieli, że musimy to nagrać dziś. Nie bardzo chciałam, bo mój głos nie był w najlepszym stanie – miałam kaszel czy coś takiego. Ale pojechałam i zrobiliśmy to, ale ledwo się udało.

Za produkcję odpowiadają The New Royales.

The Weeknd – „Wicked Games”

W odróżnieniu od poprzednich numerów, ten kawałek z „Southpaw” nie jest premierowy. The Weeknd nagrał go już w 2011 i zamieścił na mikstejpie „House of Balloons”. Później podrasowana piosenka trafiła także na album „Trilogy” (2012).

The Weeknd jak zwykle zmysłowy, duszny, z łatwością wchodzący na wysokie tony i wyciągający samogłoski. W tle lekko rozedrgane gitary, odrobina brudu, a całość soulowo-pościelowa, subtlenie przymilająca się do Prince’a.

Slaughterhouse – „R.N.S”

Nie jest to zagadka na miarę Sherlocka Holmesa, ale i tak Wam powiemy, że R.N.S. to akronim „real nigga shit”. W nagraniu udział wzięło trzech z czterech członków hiphopowej grupy Slaughterhouse – Joell Ortiz, Joe Budden i Crooked I. Ten, którego zabrakło to Royce da 5’9″. Producentami piosenki są Just Blaze i AraabMuzik.

„R.N.S” przypomina nieco klasyki z soundtracku do „Judgement Night”. Do ostrego, ulicznego hip-hopu dodano iście metalowe gitary. Numer brzmi mocno, rockowo, a iście kościelne chóry dodają mu klimatu.

Action Bronson & Joey Bada$$ – „What About The Rest Of Us?” (feat. Rico Love)

Mówcie co chcecie, ale „What About The Rest Of Us?” zaczyna się jak „Supreme” Robbiego Williamsa. Kawałek łączy mainstreamowy, miękki hip-hop, z bardziej surowym, ostrym. Numer spokojnie może jednak próbować zawojować listy przebojów. Niestety, utwór został usunięty z sieci, więc musicie nam wierzyć na słowo albo kupić soundtrack „Southpaw”.

Bad Meets Evil – „Raw”

Prawdziwą gratką na ścieżce muzycznej z filmu „Do utraty sił” są dwa kawałki Bad Meets Evil, czyli projektu, który tworzą Royce da 5’9″ (Bad) i Eminem (Evil). Panowie rzadko udzielają się pod tym szyldem, stąd dwa i to udane nowe numery na pewno ucieszyły fanów. Lepszy (od „All I Think About”) jest „Raw”. Jest w tym kawałku coś złowieszczego, niepokojącego. Lekko połamany, odrobinę industrialny, ale z oscylującymi wokół soulu wokalnymi popisami, które kontruje jak zwykle pełen gniewu Eminem.

PRhyme – „Mode” (feat. Logic)

Dla miłośników wypasionych produkcji, hip-hopu zmieszanego z alternatywną elektroniką czy po prostu nieco ambitniejszych pod względem muzycznym kawałków na soundtracku „Southpaw” („Do utraty sił”) czeka kapitalne „Mode” duetu PRhyme, który tworzą Royce da 5’9″ i DJ Premier. Premier wyczarował klimatyczny, okraszony fortepianowymi motywami i scratchami numer. Przypomina to trochę stare kawałki DJ-a Shadowa, a na pewno brzmi smakowicie.

Żeby jednak posłuchać, również musicie zaopatrzyć się w płytę, bo wszelkie streamy w sieci zablokowano.

50 Cent – „Drama Never Ends”

50 Cent nawet się przyłożył. Co prawda bankrutujący raper nadal ma fatalną dykcję, ale pod tym ciężko zrozumiałym bełkotem z rozbujanym refrenem, kryje się przyjemny pulsujący beat. Fani już się zachwycają, że to numer rodem z albumu „Get Rich Or Die Tryin'”, którym 50 Cent zadebiutował w 2003 roku.

Bohaterem „Do utraty sił” („Southpaw”) jest Billy „The Great” Hope, mistrz świata w boksie wagi półciężkiej (Jake Gyllenhaal). Bokser ma wszystko co można sobie wymarzyć – imponującą karierę, piękną i kochającą żonę (Rachel McAdams), uroczą córkę (Oona Laurence) i dostatnie życie. Gdy całą tę bajkę niszczy wielka tragedia a jego wieloletni przyjaciel i manager (50 Cent) go zostawia Hope sięga dna. Pomoc w powrocie na szczyt znajduje w lokalnej siłowni, gdzie Tick Willis (Forest Whitaker) emerytowany bokser i trener amatorów przyjmuje go pod swoje skrzydła. Billy wraz z nowym mentorem u boku przechodzi przez walkę swojego życia, której stawką jest zaufanie tych, na których najbardziej mu zależy. Za kamerą stanął Antoine Fuqua.

Premiera: 11 września 2015 roku. Dystrybucja: Forum Film

Różni wykonawcy – „Southpaw (Music from and Inspired by the Motion Picture)”. Premiera: 24 lipca. Dystrybucja: Universal Music Polska

James Horner – „Southpaw (Original Motion Picture Soundtrack)”. Premiera: 31 lipca. Dystrybucja: Sony Music

Komentarze

Wojciech Duś

Wojtek Duś widział więcej koncertów niż zjadł kotletów, a kotlety lubi. Lubi też hip-hop, elektronikę i rock alternatywny. Pracował w korporacjach, ale niezbyt długo. Ulubiona wokalistka: Janelle Monáe. Ulubiony raper: Kendrick Lamar.