9 najlepszych alternatywnych piosenek na święta

Najlepsze alternatywne piosenki na święta fot. NajlepszePiosenki.pl

Wielu z nas z utęsknieniem czekało, aż w rozgłośniach radiowych pojawią się gwiazdkowe hity. Kto nie nucił ukradkiem „Last Christmas”, niech pierwszy rzuci piernikiem. Niestety, od kilku tygodni jesteśmy katowani tymi samymi melodiami, kilkanaście razy dziennie, wszędzie – w domu, pracy i hipermarkecie. Jeżeli lubicie świąteczne klimaty, ale już na sam dźwięk słowa „Wham!” wasze serca zamieniają się w sopel, to zestawienie będzie ostatnią deską ratunku.

The Killers – „Joel, The Lump Of Coal”

The Killers wydają co roku jedną świąteczną piosenkę. Czasem są to sentymentalne ballady („Christmas in L.A.”), innym razem skoczne country („The Cowboy’s Christmas Ball”). W tym roku Brandon Flowers postanowił zadbać o najmłodszą publiczność. Numer „Joel, the Lump of Coal” powstał we współpracy ze znanym prezenterem Jimmym Kimmelem i w jego show po raz pierwszy pokazano teledysk. Uprzedzam, jest to najbardziej urocza świąteczna piosenka, jaką słyszeliście. Opowiada o Joelu, małym węgielku, który chciałby zostać przyjacielem jakiegoś dziecka, ale Święty Mikołaj ma wobec niego inne plany.



Yeah Yeah Yeahs – „All I Want For Christmas”

Tytuł zapewne budzi skojarzenia z przebojem Mariah Carey „All I Want for Christmas Is You”. Jednak Yeah Yeah Yeahs nie nagrali parodii hitu. Piosenka „All I Want For Christmas” ukazała się w 2008 roku, czyli jeszcze przed największym komercyjnym sukcesem nowojorskiego tria. Kojarzycie pierwszą solową płytę Karen O? Krążek „Crush Songs” został nagrany w domowych pieleszach, wszystkie kawałki są leniwe i subtelne. „All I Want For Christmas” jest kwintesencją takiego niespiesznego stylu.

Julian Casablancas – „I Wish It Was Christmas Today”/”Christmas Treat”

Julian Casablancas coraz częściej angażuje się w solowe przedsięwzięcia. Odkąd The Strokes złapali zadyszkę, spełnia się jako producent i szef wytwórni Cult Records. Gdy w 2009 roku promował swój pierwszy solowy album, pojawił się także w show Jimmy’ego Fallona z własnym, świątecznym numerem. Kawałek „I Wish It Was Christmas Today” nie przypomina raczej dokonań The Strokes, a rockandrollowe klasyki. Jeżeli lubicie oldskulowe brzmienia, ten gwiazdkowy numer sprawdzi się idealnie.

The Raveonettes – „The Christmas Song”

Jeśli mowa o retro klimatach, to duński duet The Raveonettes opanował ich interpretację do perfekcji. „The Christmas Song” już od pierwszych dźwięków przypomina styl The Velvet Underground. Nie dajcie się oszukać, w tym kawałku tylko tytuł jest w stu procentach gwiazdkowy, o bałwankach czy choince Sune Rose Wagner za wiele nie śpiewa. W 2008 roku The Raveonettes wydali jeszcze EP-kę „Wishing You a Rave Christmas”. Też jest niezbyt świąteczna, ale jaka smakowita.

Smith & Burrows – „When The Thames Froze”

O ile zimowa EP-ka The Raveonettes była małym oszustwem, to Tom Smith i Andy Burrows potraktowali temat poważnie i w 2011 roku wydali płytę „Funny Looking Angels”, na której znajdziemy cały zestaw współczesnych pastorałek. Smith napisał numer „When The Thames Froze” kilka lat wcześniej, ale nie zdecydował się wydać go pod szyldem Editors. Podjął za to współpracę z Andym Burrowsem z Razorlight, a przebiegła ona tak pomyślnie, że zamiast singla, na sklepowe półki trafił cały longplay.

Smith & Burrows – „This Ain’t New Jersey”

Zazwyczaj zespoły przygotowują jeden numer, często tylko cover hitu z brodą i zbierają za niego laury. Cały świąteczny longplay to rzadkość, dlatego umieszczam w zestawieniu jeszcze jeden utwór duetu Smith & Burrows. „This Ain’t New Jersey” to zdecydowanie najlepsza kompozycja z płyty „Funny Looking Angels”. Warto zwrócić na nią uwagę jeszcze z jednego powodu. Według ostatnich badań portalu Music Notes i dziennika „Daily Mirror”, to Tom Smith dysponuje największymi możliwościami wokalnymi w Wielkiej Brytanii. Fani Muse pewnie w to nie uwierzą, ale i im polecam magiczną piosenkę „This Ain’t New Jersey”.

Sigur Rós – „Ég fa jólagjöf”

Jeszcze za mało magii? Idealnym remedium na zmęczenie sprzątaniem i zakupami będzie bajkowa kompozycja „Ég fa jólagjöf”, która jest przeróbką tradycyjnej islandzkiej pastorałki. Na wyspie to nie Święty Mikołaj przynosi prezenty, a gromadka krasnoludów Yule. W związku z nadchodzącymi świętami, Sigur Rós ułożyli specjalną playlistę, która zawiera tyle utworów, ile stworków Yule pojawia się w nordyckich legendach. Codziennie, aż do Wigilii, dodają po jednej kompozycji. Listę można śledzić pod tym adresem. https://play.spotify.com/user/thesigurros/playlist/447fWRdPetSWnTw71UxNBX
Świąteczna propozycja Sigur Rós, „Ég fa jólagjöf”, to prawdziwy biały kruk, dlatego tym bardziej warto jej posłuchać.

Mumford & Sons – „Winter Winds”

„When the Thames Froze” nie jest jedynym zimowym utworem o Londynie w tym zestawieniu. Właściwie trudno nazwać piosenkę Mumford & Sons świąteczną, jednak „Winter Winds” zgrabnie odnajduje się w bożonarodzeniowym klimacie dzięki trąbkom i krowim dzwonkom. Kompozycja pochodzi z debiutanckiego longplaya grupy, „Sigh No More” z 2009 roku. Folkowa kapela gra „Winter Winds” na koncertach przez cały rok, ale dopiero w okolicach Gwiazdki utwór zyskuje bajkowy klimat.

Hurts – „All I Want For Christmas Is New Year’s Day”

Przyznam, że nie cierpię Hurts, są dla mnie patetyczni i tandetni. Ale właśnie taki natchniony klimat idealnie pasuje do świątecznych przygotowań. Wydana w 2010 roku piosenka „All I Want For Christmas Is New Year’s Day” to klasyczna popowa propozycja, sentymentalna, romantyczna i ciut kiczowata. Nostalgii jest jeszcze więcej, bo w klipie pojawiają się muzycy, którzy współpracowali z Hurts, zanim duet zdobył szczyty list przebojów.

Komentarze

Anita Ceglińska

Marzyła o siatkówce, a skończyło się na popkulturze. W ciągu dnia bada pokolenie Y, po godzinach recenzuje premiery filmowe i muzyczne. Choć spędza długie godziny na Tumblrze i konwentach, za nic nie przyzna się do bycia geekiem i obsesji na punkcie BBC i "Hannibala". Nie umie żyć bez koncertów. Jak każdy padawan Jacka White'a trzyma na parapecie dziesiątki płyt - powodów do dumy i wyrzutów sumienia. Kiedyś rzuci wszystko i wyjedzie na Islandię.