9 najlepszych piosenek Lenny’ego Kravitza

Lenny Kravitz fot. Warner Music Poland/NajlepszePiosenki.pl

Lenny Kravitz zagra już 3 listopada w łódzkiej Atlas Arenie. Artysta promuje ostatni album „Strut” z sierpnia 2014 roku. My wybraliśmy do naszego zestawienia też nieco starszych piosenek Amerykanina.

„Are You Gonna Go My Way”

Nie tylko jest to jedna z najlepszych piosnek Lenny’ego Kravitza, ale i jedna z najlepszych rockowych piosnek w ogóle. Soczysta, głośna, z charakterem, ze świetnym riffem, zaraźliwą energią. Szarpiące gitary, mocny wokal, piękne przestery i przebojowa melodia. Czegóż chcieć więcej?!

Towarzyszący tej świetnej piosence równie świetny klip wyreżyserował Mark Romanek, który współpracował też z Nine Inch Nails („Closer”) czy En Vogue („Free Your Mind”).



– Graliśmy sobie w studiu z Craigiem Rossem, który napisał ten utwór – opowiadał w jednym z wywiadów Lenny Kravitz. – To jedna z tych piosenek, które powstały w 5 minut. (…) Słowa napisałem na papierowej torbie, w moim lofcie na Broome Street.

„Strut”

Z najnowszej płyty niewątpliwie jest to wyróżniający się numer. Surowy, zadziorny, rockowy, a jednocześnie funkowy. W zasadzie nie ma tu melodii, a jedynie mocny, szarpany rytm. Kapitalnie burczy bas, fajnie brzęczy krowi dzwonek, a Lenny Kravitz kipi testosteronem.

– Każdy z nas jest inny, dlatego „Strut” to piosenka o tym, by być sobą i być z tego dumnym – wyjaśnia Lenny Kravitz.

„Circus”

„Circus” to Lenny Kravitz w wydaniu epicko-hollywoodzkim. Potężna, rozbuchana power ballada, która znakomicie się rozwija i rozkręca. Podlana smutkiem i melancholią, z nieco grunge’owym, przybrudzonym brzmieniem i pełnym emocji wokalem.

„Always on the Run”

Ze współpracy Slasha i Lenny’ego Kravitza musiało wyjść co najmniej coś dobrego. I to dopiero jest, proszę państwa, rockowy funk. Mięciutki, rozbujany, okraszony dźwiękami dęciaków. Jasne, pachnie Red Hot Chili Peppers, ale co z tego.

Slash napisał tę piosenkę z myślą o Guns N’ Roses, ale ostatecznie trafiła do Kravitza.

„I Belong To You”

Jeden z większych przebojów Lenny’ego Kravitza – miłosna funkowa ballada z elementami reggae. Klip zrealizowano na Bahamach podkreślając jeszcze bardziej wpływy muzyki tego regionu. Dla Lenny’ego Kravitza była to też podróż sentymentalna. Jego dziadek ze strony matki (aktorki Roxie Roker) urodził się na Bahamach. Twórca ma w teledysku krótkie włosy – niedawno pozbył się swoich charakterystycznych długich dredów (na okładce singla ma jeszcze długie włosy).

Vanessa Paradis – „Be My Baby”

Młodsi fani mogą tego nie pamiętać, ale to właśnie Lenny Kravitz pomógł wylansować dorosłą, anglojęzyczną Vanessę Paradis (wcześniej była młodzieżową gwiazdką śpiewającą o taksówce). Lenny Kravitz, który był wówczas chłopakiem przyszłej matki dzieci Johnny’ego Deppa, i pomógł jej przy płycie zatytułowanej po prostu „Vanessa Paradis”. W zasadzie pomógł to mało powiedziane, napisał piosenki i wyprodukował je. Największym hitem z krążka było zgrabne, popowo-nostalgiczne „Be My Baby”, nieco w stylu Burta Bacharacha, idealne do romantycznych komedii. Współtwórcą numeru był niejaki Gerry DeVeaux.

„American Woman”

Nie jest to utwór Kravitza, lecz kanadyjskiej formacji The Guess Who i pochodzi z lat 70. Lenny zgrabnie jednak dopasował piosenkę do swojego stylu. Poza chwytliwym refrenem, urzeka luz tego nagrania. No i Lenny Kravitz wypada dość seksownie, zachwycając się kobiecymi wdziękami.

W klipie na reprezentantkę amerykańskich kobiet wybrano m.in. aktorkę Heather Graham, znaną chociażby z „Kac Vegas”.

Kawałek powstał z myślą o soundtracku do komedii „Austin Powers: Szpieg, który nie umiera nigdy” (także z udziałem Graham). To producenci podsunęli Lenny’emu Kravitzowi pomysł nagrania coveru piosenki The Guess Who, a ten na to przystał, uznając, że może być to ciekawe doświadczenie.

„Fly Away”

Oj, w 1999 roku to był hicior. Piosenka była w niemal każdej rozgłośni i stacji muzycznej. Kawałek wyróżnia „czkawkowy”, zniekształcony riff.

Numer podobno powstał już po nagraniu płyty „5”, ale jeden z przyjaciół artysty przekonał go, by dosłał „Fly Away” do wytwórni i zmusił wydawcę do dodania piosenki na album. Raczej nikt tego nie żałował, bo singel w USA i na Wyspach pokrył się złotem. Przyniósł też wokaliście statuetkę Grammy.

„It Ain’t Over ’til It’s Over”

Ta piosenka jest po prostu śliczna. Smyki ujmujące, delikatny, ciepły wokal, subtelne gitary i perkusja, trochę rocka i trochę soulu.

Chyba najładniejsze piosenki powstają po rozstaniu. W tym przypadku rozeszły się drogi Lenny’ego Kravitza i aktorki Lisy Bonet (m.in. Bill Cosby Show). Poprzez „It Ain’t Over ’til It’s Over” Lenny chciał ponownie zdobyć serce ukochanej, ale się nie udało. Dziś są przyjaciółmi i mają dorosłą już córkę Zoe – coraz popularniejszą aktorkę .

Koncert Lenny’ego Kravitza już w poniedziałek 3 listopada. W łódzkiej Atlas Arenie jako support zobaczymy Gabriela Garzón-Montano. Organizatorem koncertu jest Live Nation. Tak prezentuje się szczegółowy plan:
17:30 Early Entrance
18:00 otwarcie bram
19:30–20:00 Gabriel Garzón-Montano
20:30–22:30 Lenny Kravitz

Komentarze

Anka Szymla

Mimo młodego wieku Anka Szymla napisała już 7895 recenzji, które ukazywały się m.in. w Onecie i WirtualnejPolsce. Za swoim ulubionym zespołem potrafi pojechać nawet do... Berlina. Nie proście jej o przysługę podczas Australian Open bo jest wtedy mocno niewyspana. Kocha Dave'a Grohla, Roba Zombie, Trenta Reznora i Josha Homme'a. Zapomina o nich szybko gdy Polsat puszcza pierwszą "Szklaną pułapkę", bo najbardziej kocha Bruce'a Willisa z czasów gdy miał jeszcze odrobinę włosów.