9 najlepszych polskich piosenek OFF Festivalu

Brodka na Off Festivalu fot. Archiwum/NajlepszePiosenki.pl

Niezmiennie polecamy wakacje w Katowicach. Tym razem na OFF Festivalu.

Naszym skromnym zdaniem OFF Festival to najbardziej klimatyczny ze wszystkich festiwali w Polsce, a na pewno też jeden z bardziej eklektycznych. Świadczy o tym chociażby prężna polska reprezentacja – od indie, przez elektronikę, pop, rock, folk, po zło, czyli metal.

Oto 9 najlepszych polskich piosnek na OFF Festivalu 2016:

9. Niemoc – „Przekątne”

Pochodzą z Zielonej Góry, lubią i gitary, i elektronikę oraz lata 80. W „Przekątnych” słyszymy zatem klasyczny, polski bas, ale także chłodne, syntetyczne dźwięki. Trochę jakby nowofalowo, a trochę klubowo. Do kontemplowania i do podrygiwań. Innymi słowy zarówno dla panów, jak i pań.

W skład tria wchodzą Filip Awłas, Michał Drozda i Radek Reguła.

Gdzie i kiedy: Na OFF-ie wystąpią jako jedni z pierwszych, bo już o 15.35 pierwszego dnia, 5 sierpnia na T-Mobile Electronic Beats Stage



8. Jóga – „Pod prąd”

Formację Jóga już polecaliśmy przy okazji innej imprezy (sprawdź „9 najlepszych polskich piosenek Spring Break 2015”). Nadal polecamy, szczególnie, że do Katowic przyjadą z całkiem świeżym materiałem, EP-ką „Hero”. Z wydawnictwa pochodzi melancholijno-migoczący numer „Bones” (przypominający delikatnie poczynania Years & Years), okraszony pierwszym w dorobku zespołu klipem. Twórcą wideo jest Dawid Klepadło.

Gdzie i kiedy: Niedziela, 7 sierpnia, 15:35, scena T-Mobile Electronic Beats Stage

7. Mgła – „Exercises in Futility VI”

Jedną z największych zalet OFF Festivalu jest to, że nie ignoruje on fanów, nie bójmy się tego słowa, metalu. Bywalcy wiedzą już, że sympatycy tego gatunku to całkiem fajni, normalni i mili ludzie, a sama muzyka potrafi być bardzo cool. Polską scenę metalową w tym roku będzie reprezentować krakowska Mgła. Rzecz niby undergroundowa, ale gdzieś przebijająca się do głównego nurtu (np. w Pitchforku czy w „Drugim śniadaniu mistrzów” w TVN24 na koszulce Łukasza Orbitowskiego;))

Poniżej przedsmak ich koncertowych możliwości. Rozpędzony, dziki, motoryczny numer z ubiegłorocznej płyty „Exercises in Futility”.

Gdzie i kiedy: Jak podaje organizator, na OFF-ie zagrają w nocy, bo do nocy należą. Dokładnie w sobotę, 6 sierpnia, o godz. 0:30 na scenie Trójki

6. Księżyc – „Verlaine I”

Na OFF-ie coś dla siebie znajdą też miłośnicy folku. Na pewno spodoba im się słowiański klimat zespołu Księżyc. Zadebiutowali przed 20 laty i… niemal na tyle zamilkli. W 2015 wydali drugi album „Rabbit Eclipse”.

Gdzie i kiedy: Niedziela, 7 sierpnia, 19:45, scena Trójki

5. SBB (gra „Nowy horyzont”) – „Na pierwszy ogień”

Klasyka polskiego rocka. Tego czerpiącego z bluesa, barwionego psychodelią, progresywnego (czytaj: awangardowego, eksperymentalnego, odważnego). Na OFF Festivalu Józef Skrzek, Apostolis Anthimos i Jerzy Piotrowski w całości zagrają materiał z wydanego w 1975 roku debiutu „Nowy horyzont”. Numery jak „Na pierwszy ogień” powinny przypaść do gustu nie tylko starszym słuchaczom, ale też np. fanom Queens of The Stone Age a może nawet Tame Impala. Ach, co za bas!

Gdzie i kiedy: Po raz pierwszy na katowickiej imprezie. Sobota, 6 sierpnia, tuż przed 22.00, na scenie Trójki

4. Komety/Partia – „Chciałbym umrzeć jak James Dean”

Partia już nie istnieje, ale Lesław wciąż tworzy, stojąc na czele formacji Komety. Z tym właśnie składem przypomni materiał swojej poprzedniej kapeli. Innymi słowy koncert na OFF-ie odbędzie się pod hasłem Komety grają Partię. Fani mogą spodziewać się numerów z płyt „Partia”, „Dziewczyny kontra chłopcy” i „Żoliborz – Mokotów”. Po cichu liczymy na metaliczne, motoryczne (gitarowo niemal motörheadowe) „Chciałbym umrzeć jak James Dean”.

Gdzie i kiedy: Niech powie sam Lesław

3. Rysy – „The Fib”

Rysy są powszechnie znane i lubiane, więc przedstawiać w sumie nie trzeba, ale dla porządku – Wojtek Urbański i Łukasz Stachurko. Zdolni panowie tworzący przyjemnie ciepłą, niebanalną elektronikę. Rozedrgany kawałek „The Fib” promuje ich album „Traveler”.

Gdzie i kiedy: Naszym skromnym zdaniem ciut za wcześnie, bo o 17.00, w sobotę, 6 sierpnia, na scenie T-Mobile Electronic Beats.

2. Kaliber 44 – „Plus i minus”

Kaliber 44 promować będzie nową, udaną płytę „Ułamek tarcia”, ale nie oszukujmy się – liczymy też na starszy repertuar. „Plus i minus” to jeden z flagowych numerów hiphopowej grupy z Katowic. Falujący „Plus i minus” opowiada o obawach Magika przed zakażeniem wirusem HIV. Sztandarowa pozycja nie tylko w dorobku Kalibra, ale polskiego rapu w ogóle.

Gdzie i kiedy: Miejsce i czas godne gwiazdy, czyli 21.55, scena główna, niedziela 7 sierpnia.

1. Brodka – „Santa Muerte”

Chcieliśmy polecić „My Name is Youth”, bo to najostrzejszy, najbardziej dziki, drapieżny, brudny, pełnokrwiście rockowy, idealnie koncertowy numer Brodki z „Clashes” (czytaj recenzję albumu), ale na YouTube brak, więc raz jeszcze pochylimy się nad wspaniałym „Santa Muerte”. Rzecz niesłychanie dojrzała muzycznie i artystycznie.

Klimatyczny, niepokojący teledysk to debiut reżyserski wokalistki.

Gdzie i kiedy: Podobnie jak Kaliber 44, Brodka to ewidentna gwiazda OFF Festivalu, więc scena główna, 21.55, pierwszy dzień imprezy – 5 sierpnia

Komentarze

Anka Szymla

Mimo młodego wieku Anka Szymla napisała już 7895 recenzji, które ukazywały się m.in. w Onecie i WirtualnejPolsce. Za swoim ulubionym zespołem potrafi pojechać nawet do... Berlina. Nie proście jej o przysługę podczas Australian Open bo jest wtedy mocno niewyspana. Kocha Dave'a Grohla, Roba Zombie, Trenta Reznora i Josha Homme'a. Zapomina o nich szybko gdy Polsat puszcza pierwszą "Szklaną pułapkę", bo najbardziej kocha Bruce'a Willisa z czasów gdy miał jeszcze odrobinę włosów.