Acid Drinkers – „25 Cents For a Riff” (RECENZJA + WIDEO)

Acid Drinkers "25 Cents For A Riff" fot. Mystic Production/NajlepszePiosenki

Najlepsze Piosenki Oceniają



Zespół Acid Drinkers w tym roku kończy 25 lat. Imponujące i przerażające. Imponujące, z wiadomych powodów – wciąż dają radę, wciąż im się chce i wciąż są naładowani niczym różowe króliczki ze świeżymi bateryjkami no wiecie gdzie. Przerażające w sumie z tych samych powodów, bo wielu młodszych nie daje rady, wcale im się nie chce, a o króliczkach już nawet nie będę wspominać.

Nie wiem którą już, ale bez wątpienia Acid Drinkers przechodzą kolejną młodość, co słychać na ich najnowszej płycie. Świeżej, zadziornej, pełnokrwistej i jak sami mówią klasycznej. Trochę to po prostu stare dobre Acid Drinkers, a trochę jakby odmłodzone, muzycznie (czy inaczej nie wnikam;)) napalone. Na pewno kwintesencja mocnego gitarowego grania. Pasuje? Pewnie!

Longplay „25 Cents For a Riff” powstawał w studiu Perlazza w Opalenicy, należącym do byłego gitarzysty Acid Drinkers, Perły. Autorem rysunku na okładce jest Jerzy Kurczak, który odpowiadał za dwie pierwsze płyty grupy.

RECENZJA: Acid Drinkers „25 Cents For a Riff”

Nie wiem, naprawdę nie wiem, jak można nie lubić Acid Drinkers. Rozumiem, że niektórzy preferują bardziej wyrafinowane granie, jestem w stanie pojąć, że dla pewnych osób ta muzyka jest zbyt jednolita, ale nie ogarniam, jak można nie poddać się tej energii!



„25 Cents For a Riff” to czternasty studyjny album poznańskiej kapeli, który dowodzi przede wszystkim jednego – Acid Drinkers są w wyśmienitej formie. Najnowsza propozycja bandu to kwintesencja hard and heavy we wszelkich możliwych odmianach i odcieniach. Jest ostro, szybko, głośno, motorycznie, ale i topornie, walcowo, z niskimi południowymi strojeniami, groove’em, gitarowym chłostaniem, perkusyjną galopadą, łojeniem, kopaniem po dupskach, miękkimi solówkami, basowym grzęzawiskiem i nieodzownym darciem mordy. Czyli to, co tygrysy lubią najbardziej. Słuchając jednym uchem, można odnieść wrażenie, że po prostu mamy do czynienia z siarczystym rockandrollem, ale jeśli się zgłębić czeka nas całe mnóstwo rozmaitych, nierzadko zaskakujących rock-metalowych doznań.


Zacznę od mojego ulubionego kawałka w zestawie „Not By Its Cover”. To pokłon w stronę Black Sabbath. Walczykowy wstęp, a potem te dudniące, grobowe dźwięki, eteryczny, zniekształcony pasaż i skomasowana dźwiękowa furia, a wszystko dopełnione iście anselmowym wokalem. Naprawdę, Down może pozazdrościć. Jeśli ktoś lubi szybkie, miarowe tempo i klimaty rodem z Motörhead (z odrobiną smagającego Slayera), na pewno uśmiechnie się promiennie przy „God Hampered His Life”. Mamy też rzeczy bardziej rockowe, z okolic Monster Magnet („Madman’s Joint”) a nawet bardzo ładną, zeppelinowsko-grunge’ową akustyczną balladę („My Soul’s Among The Lions”). Posmak AC/DC również można poczuć tu i ówdzie. Niekoniecznie przekonuje mnie mocno amerykańskie „Don’t Drink Evil Things”, ale rozumiem chęć zdobycia przez Acid Drinkers szczytu Listy Przebojów Trójki.

Fanów Acid Drinkers nie muszę przekonywać, ale mniej wtajemniczonym powiem, że powyższa opisówka to wyłącznie skrót myślowy, a porównania to dziennikarskie uproszczenia. Polska formacja ma bowiem własny, niepodrabialny styl i choć czerpie z klasyki, każdy numer przypieczętowuje własnym, unikatowym stemplem, tworząc własną klasykę. Mam tylko jedno „ale”. 25 centów za riff? Panowie, zdecydowanie zbyt tanio się cenicie.

P.S. Brawa dla Ślimaka za produkcję.

W ramach promocji dzieła oraz z okazji 25-lecia Acid Drinkers zagrają trasę „25 Upside Down”.

Oto harmonogram występów:
11 października – Szczytno, Piwnica (support: Moove)
12 października – Olsztyn, Nowy Andergrant (support: Moove)
18 października – Krosno, Rock Klub Iron
19 października – Kraków, Kwadrat (support: Strain)
25 października – TBA
26 października – Katowice, Mega Club (support: Strain/Post Profession)
08 listopada – Chojnice, Pub u Kornela
09 listopada – Gdynia, Ucho (support: Thermit)
10 listopada – Łódź, Luka (support: Strain)
11 listopada – Lubin, Ave Cezar (support: Strain)
15 listopada – Warszawa, Stodoła (support: Strain/Leash Eye)
16 listopada – Gniezno, Młyn (support: Strain)
29 listopada – Stalowa Wola, Labirynt (support: The Sin Company)
30 listopada – Piotrków Trybunalski, Spirala
06 grudnia – Bielsko- Biała, Rude Boy (support: Strain)
07 grudnia – Częstochowa, Teatr From Poland (support: Strain)
12 grudnia – Wrocław, Stary Klasztor (support: Strain)
13 grudnia – Konin, Koniński Dom Kultury
14 grudnia – Toruń, Lizard King (support: Leash Eye)
19 grudnia – Zabrze, CK Wiatrak (support: Strain/Post Profession)
20 grudnia – Lublin, Graffiti (support: Strain)
21 grudnia – Kępno, Caffe&Pub Gramofon (support: Strain)




Najlepsze piosenki:

'Me', 'Not By Its Cover', 'Riot in Eden', 'Madman's Joint'

Komentarze

Podsumowanie Najlepszych Piosenek

Anka Szymla

Mimo młodego wieku Anka Szymla napisała już 7895 recenzji, które ukazywały się m.in. w Onecie i WirtualnejPolsce. Za swoim ulubionym zespołem potrafi pojechać nawet do... Berlina. Nie proście jej o przysługę podczas Australian Open bo jest wtedy mocno niewyspana. Kocha Dave'a Grohla, Roba Zombie, Trenta Reznora i Josha Homme'a. Zapomina o nich szybko gdy Polsat puszcza pierwszą "Szklaną pułapkę", bo najbardziej kocha Bruce'a Willisa z czasów gdy miał jeszcze odrobinę włosów.