Duran Duran: 12 najlepszych piosenek

Duran Duran fot. Archiwum Zespołu/NajlepszePiosenki.pl

Duran Duran na starych zdjęciach wzbudzają uśmiech politowania. Gdyby dziś ktoś taki pojawiłby się na hipsterskiej imprezie zostałby zlinczowany ostracyzmem. Jednak muzyka kapeli, szczególnie ta starsza, przetrwała próbę czasu – oto 12 najlepszych piosenek Duran Duran.

„The Wild Boys”

Utwór zainspirowany został powieścią Williama S. Burroughsa pod takim samym tytułem. Zespół nagrał piosenkę, ponieważ reżyser ich klipów, Russell Mulcahy, nabył prawa do ekranizacji i planował nakręcić film. Numer przygotowano na potrzeby obrazu, który jednak nigdy nie powstał.

Zrealizowany do utworu teledysk był wówczas najdroższym w historii. Futurystyczny klimat nawiązywał do tematu książki.

Za produkcję kawałka odpowiada Nile Rodgers z Chic, którego młodsi słuchacze kojarzą z ostatnią płytą Daft Punk.

Osobiście uważam, że to jedna z najlepszych piosenek pop w historii. Nie brakuje jej melodyjności, przebojowości, a jednocześnie jest w niej odpowiednia dawka rockowej zadziorności i pewien niezmanierowany artyzm.



„Union Of The Snake”

W tym przypadku, poza standardowym zestawem atrybutów Duran Duran – migoczących syntezatorów, kąsających delikatnie gitar, wyraźnego rytmu, niesubordynowanego saksofonu, mamy odrobinę soulu i cudowne wokalne harmonie.

Utwór, podobnie jak „Hungry Like The Wolf”, zainspirowany został tekstami i postacią Jima Morrisona.

Numer traktować ma o złych siłach przejmujących kontrolę nad człowiekiem.

„Hungry Like The Wolf”

Skoro padło hasło „Hungry Like The Wolf”, tej piosence bezapelacyjnie należy się miejsce w zestawieniu, choć kawałek ma pewien kalifornijski, niemal beachboysowy klimat, na szczęście dla równowagi dostajemy pulsujący bas i nowofalowe elementy.

– Pojechaliśmy do Alabamy czy Teksasu – dziewczyny wrzeszczały, a faceci w kowbojskich kapeluszach grozili nam pięściami – wspominał prace nad klipem perkusista, Roger Taylor. – Raczej nieczęsto widywali mężczyzn w makijażach.

Zespół Duran Duran otrzymał za klip (razem z „Girls On Film”) pierwszą nagrodę Grammy, jaką przyznano w kategorii teledysk. Był rok 1984.

Utwór powstał z fascynacji nowymi sprzętami i technologią – muzycy weszli w posiadanie automatu perkusyjnego Roland 808 czy klawiszy Roland Jupiter 8.

„Girl Panic!”

Choć numer pochodzi z 2010 roku dość bliski jest klasycznemu brzmieniu Duran Duran. Świetny, wpadający w ucho, popowo-klubowo-rockowy numer. Do szczęścia brakuje tylko saksofonu.

Za reżyserię odpowiada Jonas Åkerlund. W filmiku pojawiają się Naomi Campbell, Helena Christensen, Yasmin Le Bon, Cindy Crawford, Eva Herzigova i inne modelki.

Nagranie, podobnie jak całą płytę „All You Need Is Now”, wyprodukował fan zespołu, Mark Ronson.

„A View to A Kill”

Druga (po „Diamonds Are Forever”) najlepsza piosenka nagrana dla Jamesa Bonda, na dodatek z najbardziej pojechanego i absurdalnego filmu o 007. Pisaliśmy już jednak o wkładzie Duran Duran w serię o szpiegu Jej Królewskiej Mości, odsyłamy więc do tekstu „12 najlepszych piosenek Bonda”.

„Ordinary World”

„Ordinary World” zamyka trylogię utworów (pozostałe to „Do You Believe In Shame” i „Out of My Mind”), które wokalista Simon Le Bon napisał po śmierci przyjaciela, Davida Milesa.

Kawałek raczej nietypowy dla Duran Duran, a przynajmniej tego z lat 80. Akustyczny, z gitarowym solo i dość klasyczną balladową konstrukcją. Niewątpliwie był to jednak hit.

Simon Le Bon wykonał później utwór z Luciano Pavarottim, by pomóc dzieciom, które ucierpiały w wyniku wojny w Bośni i Hercegowinie.

„Rio”

Mimo wyraźnie syngenetycznej produkcji, numer ma dość rockowy i nerwowy charakter. No i zawiera jeden z najfajniejszych saksofonowych popisów w dyskografii formacji.

„Rio” było dla Duran Duran metaforą Ameryki, gdzie bardzo chcieli osiągnąć sukces.

Śmiech, który słychać w piosence należał do ówczesnej dziewczyny Nicka Rhodesa.

Wideo zrealizowano u wybrzeży Antigui, gdzie muzycy akurat spędzali wakacje. Za reżyserię odpowiadał sprawdzony przez zespół Russell Mulcahy. Garnitury, w których się prezentują pochodziły od Anthony’ego Price’a.

„The Reflex”

Kawałek powstał przy kilku butelkach wina. Kolejna piosenka z odrobiną soulowego feelingu i fantastycznymi chórkami. Kapitalny utwór, w którym zwrotki są lepsze niż refren.

Numer świetnie poradził sobie na listach przebojów, także w USA.

Duran Duran chcieli by był to główny singel promujący album „Seven and the Ragged Tiger”, wytwórni nie podobał się jednak mocno wyeksponowany wers „why don’t you use it”.

„Notorious”

Duran Duran grający funk – oto „Notorious”. Bas jak z klasyków Sly and the Family Stone, a ponadto tamburyno, dęciaki i przede wszystkim rytm. Podziękowania należą się oczywiście Nile’owi Rodgersowi, który znów pomagał grupie.

Po śmierci Notoriousa B.I.G., Puff Daddy (P.Diddy, Diddy czy jak tam dziś się nazywa) nagrał nową wersję przemianowaną na „Notorious B.I.G.”.

„Come Undone”

Początek piosenki łatwo można pomylić z „No Ordinary Love” Sade. Taka to właśnie moda na „wodne” brzmienie panowała w pierwszej połowie lat 90.

Teledysk dla wyreżyserował Julien Temple, a kręcono go w London Aquarium. Muzycy Duran Duran ubrani są w stroje od Vivienne Westwood.

„Danceophobia”

Nowa płyta Duran Duran wydana przez Warner Music Poland nie do końca nas przekonuje, ale są tam perełki godne uwagi. Jedną z nich jest „Danceophobia”. Plus należy się już za tytuł. Poza tym, kawałek całkiem zgrabny, w wirującym rytmie disco, wpada w ucho, ma w sobie nieco mroku i dekadencji.

Zmysłowy, kobiecy głos, który słyszymy w utworze należy do Lindsay Lohan. Wciela się ona w lekarkę leczącą pacjenta cierpiącego na… tańco-fobię.

– Napisała SMS do Simona, że chce się pojawić na albumie – opowiadał klawiszowiec Nick Rhodes. – Pomyśleliśmy, że w sumie jest dla niej miejsce w kawałku „Danceophobia”. Potrzebowaliśmy kogoś, kto zagra pewną rolę.

Jej partia została zainspirowana „Thrillerem” Michaela Jacksona.

„Save a Prayer”

Przepiękna, ślicznie zaaranżowana niebanalna ballada Duran Duran. Lekka, melancholijna, a zarazem ciepła i kolorowa.

Podobno MTV ogłupiało, tymczasem jako młoda dziewczyna właśnie z MTV dowiedziałam się, że klip powstał na Sri Lance. Widząc te wspaniałe krajobrazy i imponujące budowle nie omieszkałam sięgnąć po encyklopedię i poczytać o kraju na wyspie Cejlon.

Komentarze

Anka Szymla

Mimo młodego wieku Anka Szymla napisała już 7895 recenzji, które ukazywały się m.in. w Onecie i WirtualnejPolsce. Za swoim ulubionym zespołem potrafi pojechać nawet do… Berlina. Nie proście jej o przysługę podczas Australian Open bo jest wtedy mocno niewyspana. Kocha Dave’a Grohla, Roba Zombie, Trenta Reznora i Josha Homme’a. Zapomina o nich szybko gdy Polsat puszcza pierwszą „Szklaną pułapkę”, bo najbardziej kocha Bruce’a Willisa z czasów gdy miał jeszcze odrobinę włosów.