Machine Head: 8 najlepszych piosenek

Machine Head fot. Warner Music Poland/NajlepszePiosenki.pl

Machine Head wraca do Polski i już w tym tygodniu zacznie koncertować. Amerykanie przyjadą promować swój ósmy długogrający album, „Bloodstone & Diamonds”. W ramach przygotowań do występów mamy dla Was zestawienie najlepszych piosenek Machine Head oraz ekspresowy konkurs z biletami! Do wygrania pojedyncze wejściówki na koncerty w warszawskiej Progresji (14 września) oraz w krakowskiej Fabryce (15 września). Zespół zagra ponadto 13 września w Gdańsku, w klubie B90.

„Locust”

Siarczysty numer z ładnie piłującą gitarą, z przyjemnym groove’em w zwrotkach. Liczne zmiany tempa sprawiają, że utwór pełen jest niespodzianek.

Szarańcza to typ owada, który niesie masowe zniszczenie – wyjaśnia wokalista Machine Head, Robb Flynn. – Ta piosenka jest metaforą o ludziach, którzy mają podobny wpływ.

Wpadłem na pomysł tej piosenki myśląc o pewnych ludziach, których poznałem w życiu – tłumaczył z kolei gitarzysta Machine Head, Phil Demmel. – To typ ludzi, którzy pojawiają się niejako w przebraniu, udając kogoś innego, próbują się z tobą zaprzyjaźnić, być kumplem, być w twojej drużynie, być twoim kochankiem. Ich celem jest tak naprawdę wykorzystanie cię i branie wszystkiego, co im dajesz. Kiedy się ich zdemaskuje, szukają kolejnej ofiary.

Wideo jest rozwinięciem okładki albumu, której twórcą jest Paul Gerrard. W klipie wykorzystano sporo animacji komputerowej, a zespół Machine Head kręcono na green screenie. Teledysk powstał w Filadelfii.

„Old”

A skoro już padło hasło „groove”. Groove’u na pewno nie brakuje w „Old”. Podobnie jak luźnego basu. Panowie z Machine Head zdradzają tu jednak też thrashowe inklinacje. Solidny kawał ciężkiego grania.

Numer podobno traktuje o chciwości i korupcji we współczesnym kościele.

„Beautiful Mourning”

Jakaż lepsza zachęta do koncertowej zabawy niż piosenka zaczynająca się od słów „Fuck you all”. Kawałek, przy którym co odważniejsi mogą poszaleć w młynie, a ci którzy nie przepadają za powracaniem z koncertów z siniakami i innymi obrażeniami, mogą pomachać głową i powymachiwać pięściami. Jest też spokojniejsza część, akurat na złapanie oddechu, no i dziewczęta mogą wtedy pośpiewać.

To była druga piosenka napisana na płytę „The Blackening” – opowiadał Robb Flynn. – Phil (Demmel) przyniósł sporo różnych riffów, a ja napisałem tę fajną melodyjną partię, która pojawia się w środku. Podobała mi się ta część, bo jest nietypowa dla nas. Nie potrafię czytać nut, więc kiedy coś tłumaczę, mówię, żeby grali smutne nuty czy wściekłe nuty. Ta środkowa część to były wielkie, smutne nuty.

„Killers & Kings”

Powiedziałbym, że to klasyczny metal – opowiada o piosence frontman Machine Head. – Uprościliśmy rytm, riffy i usunęliśmy wszystkie skomplikowane elementy. Skróciłem też słowa.

Tytuł „Killers & Kings” odnosi się do kart Tarota.

„Real Eyes. Realize. Real Lies”

Popularny w latach 90. zabieg (zresztą nie tylko), żeby do muzyki dokładać sample audio wycięte z programów informacyjnych. W przypadku utworu Machine Head, mamy w zasadzie instrumentalny podkład połączony ze ścieżką spoken word.

W tym numerze zebraliśmy sample z wiadomości oraz wypowiedzi ludzi na ulicy i nałożyliśmy na warstwę muzyczną – mówił Robb Flynn. – To numer o rasizmie.

Inspiracją były zamieszki w Los Angeles po zabójstwie Rodneya Kinga (to samo wydarzenie było tłem piosenki „Born Dead” Body Count)

„From This Day”

Machine Head zaliczyli też przygodę z nu-metalem. Burczący bas, rapowanie i przedziwna fryzura.

Uwielbiam tę piosenkę – zapewniał po latach wokalista Machine Head. – Krąży mit, że fani się od nas odwrócili przy płytach („The Burning Red” z 1999 i „Supercharger” z 2001), ale kiedy gramy numery z tych krążków na żywo, ludzie szaleją.

„Imperium”

Kiedy słucham albumu „Through The Ashes Of Empire”, słyszę jedno wielkie „fuck you” skierowane do wszystkich – wspomina Robb Flynn. – Tym właśnie jest „Imperium”. Ponieważ ludzie w nas zwątpili.

Mocarny, rozbudowany, wielowątkowy, momentami wręcz majestatyczny utwór. Kawał rasowego, ciężkiego grania.

Teledysk nakręcił Mike Sloat.

„Davidian”

Utwór opowiada o wydarzeniach, do których doszło na farmie w Waco (Teksas) w 1993 roku, kiedy przywódca sekty Gałęzi Dawidowej, David Koresh, zabarykadował się ze współwyznawcami. Interweniowało FBI i doszło do wymiany ognia, a farma się zapaliła. W efekcie zginęło 76 osób, w tym Koresh i dzieci.

Bodaj ulubiona piosenka fanów Machine Head. Na pewno w Polsce, gdzie tłum zgromadzony pod sceną dopomina się tego rozpędzonego a zarazem ciężkiego, topornego klasyka.

Machine Head
Miejsce: Gdańsk, B90
Data: 13 września 2015
Początek: 18:30

Machine Head
Miejsce: WARSZAWA, Progresja
Data: 14 września 2015
Początek: 18:30
Organizator: Go Ahead

Machine Head
Miejsce: Kraków, Fabryka
Data: 15 września 2015
Początek: 20:00
Bilety Wyprzedane
Organizator: Knock Out Productions

Komentarze

Wojciech Duś

Wojtek Duś widział więcej koncertów niż zjadł kotletów, a kotlety lubi. Lubi też hip-hop, elektronikę i rock alternatywny. Pracował w korporacjach, ale niezbyt długo. Ulubiona wokalistka: Janelle Monáe. Ulubiony raper: Kendrick Lamar.