Mystic Festival 2019: Najlepsze piosenki

Slipknot fot. Najlepszepiosenki.pl

Całkiem niedawno narzekałam, że polską scenę festiwalową zdominowały popowe imprezy. Że porządnych, rockowych czy metalowych imprez, takich z gwiazdami wielkiego formatu, jest tyle co kot napłakał. Średnią zapewne zawyży Mystic Festival, którego pierwszą gwiazdą jest Slipknot. Oczywiście, będą też inni zacni.

Municipal Waste – „Breathe Grease”

Jeśli marzycie o tym, by na Mystic Festivalu zatracić się w tańcu (czytaj: rzucić się w pogo i/lub nabawić kontuzji szyi od szalonego headbangingu), okazji bez wątpienia dostarczy Municipal Waste. Frajdę będą mieć także miłośnicy oldschoolowego grania, bo – nie ukrywajmy – to domena Amerykanów. Co słychać (i widać) po „Breathe Grease”, panowie stawiają na prostotę, fun i wyścigowe gitary.

Powerwolf – „Demons Are a Girl’s Best Friend”

W PR-owej notce odnośnie najnowszej płyty Powerwolf „The Sacrament Of Sin” czytamy, że zawiera 11 bombastycznych, epickich, mistycznych kompozycji. Utwór „Demons Are a Girl’s Best Friend”, który pochodzi z tego albumu, na pewno nie odstaje od tego opisu. Nazwa zobowiązuje, więc power jest, ponadto podniosły klimat i melodia godna popowego hitu.

Uwagę, szczególnie panów, zwraca teledysk z dość niekonwencjonalnymi zakonnicami.

Carcass – „Heartwork”

Zespół Carcass kojarzy mi się… z serialem „Przyjaciele”. W jednej ze scen związanych ze ślubem Moniki (Courteney Cox), inna przyszła panna młoda żaliła się, że jej narzeczony zażyczył sobie na wesele metalową kapelę… Carcass. Entuzjazmem zareagowała Phoebe (Lisa Kudrow), pytając czy przez K czy C i bez namysłu dodając, że mało ważne, bo obydwie kapele są znakomite. Karkass (Karcass?) nie znam, ale ślubnej imprezy okraszonej dźwiękami Carcass sobie nie wyobrażam. Toż to muzyka rodem z piekielnych czeluści z wokalem, którego na pewno nie można nazwać anielskim.

„Heartwork” to już Carcass melodyjny, ale wciąż ekstremalny. Skondensowane brzmienie, piłujące gitary, szybkie tempo (dwie stopy zasuwają aż miło) oraz smakowite przejście. Kwintesencja metalu z lat 90.

Trivium – „Until The World Goes Cold”

Trivium to taka mieszanka współczesnego i klasycznego metalu. Łączą metalcore z thrashem, czasem kłaniając się w stronę melodyjnego death metalu. W „Until The World Goes Cold” poza drobnymi akcentami (perkusja) w sumie tego nie słychać. Słychać natomiast, że Matt Heafy naprawdę potrafi śpiewać, a stworzenie metalowej ballady nie jest dla Trivium trudnym zadaniem.

– To piosenka zrozumieniu, czym jest nasz życiowy cel, jaki jest nasz nadrzędny cel – wyjaśniał wokalista Matt Heafy. – O tym, jak wiele jesteśmy w stanie poświęcić, by go osiągnąć.

Czarno-biały klip ukazuje mężczyznę przemierzającego ulice w masce z rogami oraz ujęcia zespołu.

Bez obaw, na Mystic Festivalu na pewno usłyszycie, jak Matt Heafy krzyczy.

Testament – „Stronghold”

„Stronghold” to całkiem świeże nagranie, bo z 2016 roku i z ostatniej płyty thrashmetalowej ekipy, „Brotherhood of the Snake”. Numer zainspirowany został wyborami w prezydenckimi w USA, a dokładnie kłótnią, między gitarzystami Aleksem Skolnickiem a Erikiem Petersonem na temat Donalda Trumpa. – Od początku to miała być buntownicza piosenka, o ludziach, którzy się łączą, by się czemuś sprzeciwić – tłumaczył frontman Chuck Billy na łamach „Metal Hammera”.

Amon Amarth – „Guardians Of Asgaard”

Mówisz melodyjny metal, myślisz Amon Amarth. Szwedzi to bez wątpienia czołowi przedstawiciele gatunku. Jak wiele numerów formacji, tak i „Guardians Of Asgaard” czerpie z nordyckiej mitologii. Choć Asgaard znają także miłośnicy komiksów – to królestwo Odina, ojca Thora. – Chcieliśmy mieć potężną, metalową piosenkę i pomyśleliśmy o wikingach strzegących Asgaardu – wyjaśniał wokalista, Johan Hegg.

W utworze wokalnie udziela się Lars Göran Petrov z Entombed.

Wideo nakręcił nasz rodak, Dariusz Szermanowicz. Chociażby z tego powodu powinni zagrać ten numer na Mystic Festivalu.

King Diamond – „Abigail”

„Abigail” to flagowe dzieło heavymetalowego zespołu King Diamond i po prostu klasyka gatunku. Pełna dramaturgii, różnych wątków i wokalnych popisów kompozycja promuje tak samo zatytułowany koncepcyjny album. Dzieło, w bardzo dużym skrócie, opowiada historie młodej pary, która w 1845 roku wprowadza się do starej posiadłości. Na miejscu okazuję się, że kobieta jest w ciąży, a jej dziecko ma być reinkarnacją zmarłej Abigail. Mąż nakłaniany jest przez ducha, by zabić ukochaną i nie dopuścić do narodzin córki. Jeśli chcecie wiedzieć, co się dzieje dalej, musicie posłuchać całej płyty z 1987 roku.



Slipknot – „Before I Forget”

„Before I Forget” to, naszym zdaniem, dość reprezentatywny numer dla Slipknot. Mocny, z potężną perkusją, kąsającymi gitarami, ale i dość zgrabnym, nadającym się do wykrzykiwania na koncertach refrenem (miejmy nadzieję, że zabrzmi na Mystic Festival). Corey Taylor pokazuje też swe różne wokalne oblicza, od wrzasków, konkretny, rockowy śpiew, po delikatne mruczenie.

Jak wyjaśniał wokalista, utwór traktuje o ewolucji człowieka.

Słyszane na końcu piosenki pikanie to słowo „Slipknot” w kodzie Morse’a.

O innych utworach kapeli z Des Moines przeczytacie w tekście 8 najlepszych piosenek Slipknot.

Mystic Festival


Wykonawcy: Slipknot, King Diamond, Amon Amarth, Testament, Municipal Waste, Powerwolf, Carcass, Trivium, tba
Miejsce: Kraków, Tauron Arena
Data: 25 – 26 czerwca
Organizator: Mystic Production
Wydarzenie na Facebooku

Mystic Festival

Mystic Festival

Komentarze

Anka Szymla

Mimo młodego wieku Anka Szymla napisała już 7895 recenzji, które ukazywały się m.in. w Onecie i WirtualnejPolsce. Za swoim ulubionym zespołem potrafi pojechać nawet do... Berlina. Nie proście jej o przysługę podczas Australian Open bo jest wtedy mocno niewyspana. Kocha Dave'a Grohla, Roba Zombie, Trenta Reznora i Josha Homme'a. Zapomina o nich szybko gdy Polsat puszcza pierwszą "Szklaną pułapkę", bo najbardziej kocha Bruce'a Willisa z czasów gdy miał jeszcze odrobinę włosów.