Najlepsze piosenki OFF Festivalu 2019

Neneh Cherry i Loyle Carner fot. Najlepszepiosenki.pl


Byle do lata. Latem będzie słońce i będą festiwale, które powoli zaczynają nabierać kształtu. Najbardziej alternatywna impreza, czyli OFF Festival, odbędzie się w dniach 2-4 sierpnia tradycyjnie w Katowicach. Już wiadomo, że będzie głośno i spokojnie, rockowo i hip-hopowo, klasycznie i egzotycznie. Już nie możemy się doczekać.

SAMA’ – DJ set, Boiler Room

Pochodzi z Palestyny, a specjalizuje się w rozkręcaniu imprez techno. Jej pełne imię i nazwisko to Sama Abdulhadi, a wcześniej działa pod szyldem Skywalker (coś z tym niebem jest na rzeczy, bowiem SAMA’ to właśnie niebo po arabsku). Przygodę z muzyką zaczęła w 2006 roku, w 2011 przeprowadziła się do Wielkiej Brytanii, gdzie m.in. kształciła się jako inżynier dźwięku i producent muzyczny. Obecnie rezyduje w Paryżu. Na OFF Festivalu zapewne porwie do zabawy o jakiejś nieprzyzwoicie później godzinie.

Black Midi – „untitled 4”

Black Midi na pewno lubią hałasować. I to tak bardzo, na granicy kakofonii. Ludzie jednak kochają gitarowy zgiełk i harmider, więc kochają też Black Midi. Na razie Brytyjczycy wsławili się głównie bombardującymi uszy koncertami (m.in. na Eurosonic i SXSW). Przestery i perkusyjna młócka nikomu na OFF Festivalu nie są obce, więc na pewno w Katowicach też zrobią piorunujące wrażenie.

Lebanon Hanover – „Gallowdance”

Miłośnicy ejtisowych brzmień koniecznie powinni na OFF Festivalu znaleźć chwilę na koncert Lebanon Hanover. Zimna elektronika, metaliczne gitary i ponura atmosfera. Polecane fanom Joy Division, Kraftwerk czy Siouxsie and the Banshees.

Phum Viphurit – „Long Gone”

Phum Viphurit gra ładne piosenki. Ciepłe, delikatne, słodko-gorzkie, osadzone gdzieś między folkiem, alternatywą, soulem a popem. Obecnie pracuje nad nowym albumem, następcą „Manchild”.

Loyle Carner – „Damselfly”

Artur Rojek, dyrektor OFF Festivalu, przyznał, że nie jest namiętnym fanem hip-hopu, ale Loyle Carner go oczarował. Trudno się dziwić. Wyrafinowane podkłady, spora dawka liryzmu i wyjątkowo przyjemny flow przeplatany śpiewem. Jego nominowany do nagrody Mercury album „Yesterday’s Gone” doceniono za szczerość, poetyckość czy uduchowienie.

Electric Wizard – „Funeralopolis”

Organizatorzy OFF Festivalu porównują muzykę Electric Wizard do horrorów z kultowego studia Hammer. Trochę zazdrościmy, że sami nie wpadliśmy na to porównanie. Włączcie sobie ich najpopularniejszy numer „Funeralopolis”, a szybko przekonacie się, że jest mrocznie, przerażająco i ciężko. Inspiracje Black Sabbath? Jak najbardziej! Co oznacza rozjeżdżanie walcem wszystkiego, co napotkają na drodze. Zdarza im się jednak przerzucić na młot pneumatyczny.


Daughters – „Less Sex”

Na początku był grindcore. Dziś muzycy Daughters proponują nieco spokojniejszą muzykę, choć nadal nie dbają o słuch. Lubią za to wycieczki w stronę industrialu, a ich ostatni album – „You Won’t Get What You Want” – wydała wytwórnia Ipecac (ta od Mike’a Pattona), więc całkiem normalnego grania nie należy się po nich spodziewać.

Aldous Harding – „Imagining My Man”

Pochodzi z jednego z najbardziej szczęśliwych zakątków świata – Nowej Zelandii, a jednak nagrywa smutne, refleksyjne pieśni. Ukochała sobie organiczne folkowe brzmienia, co jest dość zrozumiałe, gdyż jej mama także była folkową artystką. Na razie ma na koncie dwie płyty „Aldous Harding” i wydaną w barwach 4AD „Party”, ale właśnie z pomocą Johna Parisha (PJ Harvey, Sparklehorse) pracuje nad nowym krążkiem.

W „Imagining My Man”, piosence, która ma ponad 9 milionów odsłuchów na Spotifyu, w chórkach wokalistkę o przyjemnie zachrypniętym głosie wspiera Perfume Genius. W klipie widzimy Aldous Harding przemierzającą Auckland City.

Neneh Cherry – „Kong”

Czegóż ta kobieta nie robiła. Zaczynała od funkowo-hip-hopowych hitów („Buffalo Stance”), potem nagrała z Youssou N’Dourem jeden z największych przebojów lat 90. („7 Seconds”), następnie współtworzyła triphopową grupę CirKus i nagrywała z jazzowym składem The Thing oraz z animowaną ekipą Damona Albarna, czyli Gorillaz, by w ubiegłym roku wydać znakomicie ocenioną, wyprodukowaną przez Four Teta płytę „Broken Politics”. Poza tym ma na koncie współpracę z The The czy swym przyrodnim bratem Eagle-Eye Cherrym, a w nagraniach przez lata wspierali ją Geoff Barrow z Portishead, Bernard Butler ze Suede, Robert Del Naja z Massive Attack czy Michael Stipe z R.E.M. Krótko mówiąc, Szwedka musi coś w sobie mieć, że przyciąga tak wielu uznanych i jednak różnych artystów.

Promujący ostatni album utwór „Kong” to swoisty protest-song, w którym Neneh Cherry mówi o skutkach kolonializmu i kryzysie uchodźczym w Europie. Zapętlony dubowy rytm i triphopowy mrok tworzą niesamowity klimat.

Coś więcej o Neneh Cherry możecie przeczytać w tekście 9 najlepszych piosenek dzieci sławnych rodziców.

OFF Festival 2019
Gdzie: Dolina Trzech Stawów, Katowice
Kiedy: 2 – 4 sierpnia 2019
Bilety: Kup
Wykonawcy: Neneh Cherry, Aldous Harding, Daughters, Electric Wizard, Loyle Carner, Phum Viphurit, Lebanon Hanover, Black Midi, SAMA’, Lotic: Endless Power, The Gaslamp Killer, Perfect Son, Boogarins, The Comet Is Coming, Bamba Pana & Makaveli


Komentarze

Anka Szymla

Mimo młodego wieku Anka Szymla napisała już 7895 recenzji, które ukazywały się m.in. w Onecie i WirtualnejPolsce. Za swoim ulubionym zespołem potrafi pojechać nawet do... Berlina. Nie proście jej o przysługę podczas Australian Open bo jest wtedy mocno niewyspana. Kocha Dave'a Grohla, Roba Zombie, Trenta Reznora i Josha Homme'a. Zapomina o nich szybko gdy Polsat puszcza pierwszą "Szklaną pułapkę", bo najbardziej kocha Bruce'a Willisa z czasów gdy miał jeszcze odrobinę włosów.