Sam Smith: 8 najlepszych piosenek i utwór do Bonda

Sam Smith "Writing's On The Wall" fot. Universal Music Polska/NajlepszePiosenki.pl


Jeśli jakimś cudem dotąd o nim nie słyszeliście, wkrótce się to zmieni, gdyż to właśnie Sam Smith zaśpiewa piosenkę do nowego filmu o przygodach Jamesa Bonda (o czym poinformował na Twitterze). W „Spectre” usłyszymy wykonany przez niego utwór „Writing’s On The Wall”. Nim jednak poznamy nowy numer przewodni 007, przypomnijmy sobie najlepsze piosenki Sama Smitha.

Miałem dosyć słuchania albumów o trudach związków, bo nigdy w żadnym nie byłem – mówił o swym debiucie Sam Smith. – Chciałem więc napisać płytę o ludziach, którzy nigdy się nie zakochali. Chciałem być głosem samotnych ludzi.



Zapotrzebowanie na takie piosenki było najwyraźniej ogromne, bo w dość krótkim czasie, Sam Smith stał się jednym z najpopularniejszych wokalistów na świecie. 23-latek, którego debiutacka płyta „In the Lonely Hour” ukazała się w maju 2014 roku, może pochwalić się nagrodami Grammy, Brit, MOBO, MTV oraz hitami na listach przebojów Billboardu i UK Charts.

UPDATE:

„Writing’s On The Wall”

Na papierze powinno się udać. Anglik, który zdobył sławę w USA (nie jest to takie powszechne), na dodatek superwrażliwy, gej, muzycznie specjalizujący się w balladach. PR-owsko Sam Smith to doskonały wybór. Niestety, 23-latek nie podołał jako twórca piosenki dla Jamesa Bonda. Sama kompozycja do filmu „Spectre”, której współtwórcą jest Jimmy Napes, a producentami Disclosure, nie jest zła (śliczna aranżacja), ale brakuje jej dramaturgii, dobrego refrenu, siły. Sam Smith pomylił dramaturgię z egzaltacją. Zamiast śpiewać pełną piersią, miauczy, tam gdzie powinien krzyknąć, zawodzi, a delikatne fragmenty są na granicy płaczu. Ktoś nie dopilnował i zapomniał, że nie ma to być nowy przebój Anglika, lecz utwór dla 007. Że potrzeba rozmachu, wielkich emocji i przede wszystkim REFRENU! Tymczasem „Writing’s on the Wall” przypomina niezbyt udolnie sklejony typowy numer Smitha z charakterystyczną dla bondowskich numerów produkcją. A nie o to do końca chodzi.

„I’m Not The Only One”

Współtwórcą piosenki jest Jimmy Napes. – Chciałem nagrać piosenkę w stylu Nory Jones, tylko cięższą – opowiada Sam Smith. – To powtarzany wciąż ten sam wzór. Złożoność prostoty.

Utwór opowiada historię nieszczęśliwej miłości z perspektywy kobiety, którą wokalista znał.

Z Jimmym oboje znaliśmy tę parę – wspominał wokalista. – Oboje mieliśmy swoje zdanie na temat tego, co ta dziewczyna robi. Wie, że facet ją zdradza, wie, że nie jest jedyną, ale nie zamierza odejść. Myślę, że to zła decyzja.

Za reżyserię teledysku odpowiada Luke Monaghan (który kręcił dla Sama Smitha też „Leave Your Lover”). W klipie występują Dianna Agron („Glee”) oraz Chris Messina („Vicky Cristina Barcelona”, „Operacja: Argo”).

Powstał remiks kawałka, w którym kilka wersów dorzucił A$AP Rocky. Pomysł na udział rapera podsunął prezenter radiowy i dziennikarz, Zane Lowe.

„I’ve Told You Now”

Delikatna, akustyczna ballada okraszona eleganckimi smykami, w której Sam Smith momentami, schodząc na niższe rejestry, przypomina Johna Legenda.

Także piosenka o nieszczęśliwej, a raczej niespełnionej miłości. Opowiada o tym, jak Sam Smith zadurzył się w pewnym chłopaku, ten jednak był heteroseksualny i nie był nim zainteresowany.

Piosenka pochodzi z EP-ki „Nirvana”, którą Anglik wydał w 2013 roku. Współtwórcą jest Eg White („Chasing Pavements” Adele).

„Lay Me Down”

To piosenka, która zapoczątkowała karierę Sama Smitha. Utwór usłyszeli muzycy Disclosure i zaproponowali mu współpracę. Efektem był hit „Latch”. Kiedy z kolei „Latch” usłyszał Naughty Boy, też zgłosił się do Sama Smitha i stworzyli „La La La”.

„Lay Me Down” jest fortepianowym klejnocikiem z hollywoodzką orkiestrową aranżacją. Emocji nie brakuje, ale na szczęście nie jest to egzaltowana, rozbuchana pieśń.

Za reżyserię wideo odpowiada Ryan Hope, którego klientami byli m.in. George Michael („White Light”), 2 Chainz („Feds Watching”) i Wiz Khalifa („Remember You”). Klip zrealizowano w kościele w Londynie. Filmik przedstawia wokalistę wychodzącego za mąż.


Ta piosenka ma dla mnie szczególne znaczenie – opowiadał Sam Smith. – Tym teledyskiem postanowiliśmy z Ryanem powiedzieć głośno, co myślimy.

Powstał druga alternatywna wersja piosenki z udziałem Johna Legenda. Nagranie zrealizowano na potrzeby charytatywnej organizacji Comic Relief.

Disclosure feat. Sam Smith – „Latch”

Skoro już wywołaliśmy do tablicy Disclosure i „Latch”.

Piosenka po premierze na antenie BBC Radio 1 zaliczyła 150 tysięcy odsłuchów na SoundCloud w ciągu tygodnia. „Latch” to pierwszy singel braci Guya i Howarda Lawrence’ów, który dotarł na szczyt UK Charts.

– Mieliśmy już gotową piosenkę, wykorzystaliśmy sample Zeda Biasa – opowiadają muzycy. – Kiedy jednak pojawił się Sam Smith, pozbyliśmy się ich. Napisał wokale w ciągu dnia. To było niesamowite.

Artysta pracował jeszcze w barze, kiedy nagrywał ten utwór. – Słychać w moim głosie, że chciałem robić coś zupełnie innego – wspomina. – Za tym numerem kryje się wielki muzyczny głód.

Sam Smith przygotował też akustyczną wersję „Latch”, która trafiła na jego EP-kę „Nirvana”.

Naught Boy feat. Sam Smith – „La La La”

„La La La” okazało się jeszcze większym hitem niż „Latch”. Pisząc piosenkę Naught Boy inspirował się hitem „Don’t Speak” No Doubt. Numer ma aż ośmiu autorów, poza Naughty Boyem i Samem Smithem, przy kawałku pracowali Jonny Coffer, James Murray, Mustafa Omer, Frobisher Mbabazi i Al-Hakam El-Kaubaisy.

Naught Boy pierwotnie chciał napisać utwór ze swoją ulubienicą, Emeli Sandé, ale ponieważ była w trasie, zaproponował współpracę Samowi Smithowi. – Okazuje się, że tak nam było pisane, bo z pomocą Sama ta piosenka wyszła idealnie – cieszył się później artysta.

„Money On My Mind”

Wyjątkowo nie jest to piosenka o miłości, choć może nieco o zdradzie, jednak nie w romantycznym znaczeniu. – To utwór o kimś z branży muzycznej, kto mnie uraził i musiałem to z siebie wyrzucić – wyjaśniał wokalista.

Sam Smith miał zaplanowane dwie sesje z pewną osobą, ale skończyło się na kłótni, bowiem drugiej stronie chodziło tylko o pieniądze. – Generalnie chciał, żebym napisał mu hit i kupił za niego nowy samochód – dodaje.

Dość energiczny, lekko taneczny numer delikatnie podszyty goryczą o którym zresztą pisaliśmy już przy okazji „27 najlepszych piosenek 2014 roku”.

Disclosure feat. Sam Smith – „Omen”

Skoro udało się raz, może udać się znów. Disclosure postanowili więc raz jeszcze zaprosić Sama Smitha do współpracy. Na ich nowej, drugiej płycie Caracal” (premiera 25 września) usłyszymy piosenkę z udziałem Sama Smitha. Numer nosi tytuł „Omen”.

„Stay With Me”

Szczęścia w miłości niestety Sam Smith nie ma (na razie). „Stay With Me” to jeszcze jedna piosenka o tym, jak zainteresował się kimś, kto go nie chciał. – Opowiadam o różnych aspektach samotności – tłumaczył w rozmowie z magazynem „Rolling Stone”.

Nie od razu było wiadomo, że osoba, o której śpiewa to mężczyzna. Sam Smith poczekał z wyznaniem, że jestem gejem, nie chciał bowiem, by wpłynęło to na odbiór piosenki.

Chciałem nagrać hymn dla samotnych – wyznał później. – Piosenkę o tych chwilach o poranku po jednorazowym numerku.

Złudzenie chóru to zasługa nałożenia wielu warstw wokalu. – Jest ich chyba z 20 – mówił Anglik.

Nagranie przypomina „I Won’t Back Down” Toma Petty.

Jak dotąd „Stay with Me” jest największym przebojem Sama Smitha. Pomijając świetne wyniki na listach przebojów, nagranie wyróżniono dwiema statuetkami Grammy.





Komentarze

Anka Szymla

Mimo młodego wieku Anka Szymla napisała już 7895 recenzji, które ukazywały się m.in. w Onecie i WirtualnejPolsce. Za swoim ulubionym zespołem potrafi pojechać nawet do... Berlina. Nie proście jej o przysługę podczas Australian Open bo jest wtedy mocno niewyspana. Kocha Dave'a Grohla, Roba Zombie, Trenta Reznora i Josha Homme'a. Zapomina o nich szybko gdy Polsat puszcza pierwszą "Szklaną pułapkę", bo najbardziej kocha Bruce'a Willisa z czasów gdy miał jeszcze odrobinę włosów.