Najlepsza piosenka 36 lat temu: „Blue Monday” New Order

Gal Gadot "Wonder Woman 1984"


Kapitan Marvel zabrała nas do lat 90., tymczasem z Wonder Woman wrócimy do 1984 roku. Będą neony, zegarki Cassio i „Blue Monday” New Order.

Gal Gadot fot. Warner Bros. Pictures

Rok 1984

Kiedy już nam się wydawało, że w popkulturze znów dominować będą flanelowe koszule w kratkę, paskudne damskie obuwie i kawy w absurdalnie dużych kubkach, czyli lata 90., okazuje się, że jednak lata 80. wciąż są w modzie. Dowodzi tego nie tylko „Stranger Things”, ale i najnowsza propozycja DC czyli „Wonder Woman 1984”. Swoją drogą, fajnie, że twórcy komiksowych filmów nieco się wysilili i postanowili urozmaicić „epokowo” swoje produkcje. Po pierwsze gwarantuje to przyjemny, nostalgiczny koloryt (a dla młodzieży pewną wartość poznawczą). Po drugie jest pretekstem, by do filmu wrzucić co najmniej kilka świetnych piosenek z dekady.

Kapitan Marvel – jak wskazywała jej koszulka – była fanką Nine Inch Nails (choć chyba do końca nie była tego świadoma), a jej przygodom towarzyszyły utwory No Doubt, Hole, Nirvany czy Garbage (czytaj: 10 najlepszych piosenek z filmu „Kapitan Marvel”). W przypadku Wonder Woman należy spodziewać się klasycznych, ejtisowo-syntezatorowych brzmień. Tak przynajmniej każe myśleć opublikowany właśnie zwiastun „Wonder Woman 1984”, w którym pojawia się nieśmiertelne „Blue Monday” New Order. Choć w nieco zmienionej wersji. Ale zacznijmy od początku.

Perkusja od Donny Summer, riff od Ennio Morricone

Był pewnie 1982 rok. Muzycy New Order mieli już na koncie pierwszą płytę i już wiedzieli, że porzucą mroczne, post-punkowe klimaty Joy Division na rzecz jaśniejszych, bardziej kolorowych, tanecznych brzmień. Bas Petera Hooka pozostał wyrazisty i rozedrgany, ale ponieważ były lata 80., zaczęły rządzić klawisze, sequencery oraz automaty perkusyjne. Numer „Blue Monday”, a w zasadzie charakterystyczny wstęp, powstał gdy muzycy eksperymentowali własnie z automatem Oberheim DMX.

– Bernard Sumner i Stephen Morris zaczęli wszystko – wspominał Hook w 2006 roku na łamach „Guardiana”. – To ich zamiłowanie do nowych technologii doprowadziło do powstania piosenki. Sekwencja perkusyjna zerżnięta została ze strony B singla Donny Summer. Ale wyszła nam znakomicie. Niestety, Steven niechcący skasował tę wersję i musieliśmy zaczynać od nowa. Nigdy już nie wyszło tak dobrze. Sprzęty się buntowały, a studio było archaiczne. Kraftwerk później je zabookowali, bo chcieli uchwycić ducha „Blue Monday”. Poddali się po 4 czy 5 dniach. My po prostu zebraliśmy różne dźwiękowe fragmenty, które stopniowo się rozrastały. Potem dodałem bas z riffem, który ukradłem od Ennio Morricone, a następnie Bernard dograł wokale.

New Order

Od disco do muzyki house

„Blue Monday” dziś uważane jest za klasyk synth popu, muzyki klubowej, alternatywnej elektroniki, ba nawet popowy hit. Piosenka dotarła do top 10 list przebojów w wielu krajach. W Nowej Zelandii przez trzy lata nie spadała z top 50 zestawienia. Łącznie na całym świecie rozeszło się pond 3 miliony singli „Blue Monday”, który ukazał się 7 marca 1983 roku.

Pomost pomiędzy disco lat 70., a muzyką house i dance, która eksplodowała pod koniec lat 80. – można było po latach usłyszeć na antenie BBC Radio 2.

Kosztowna okładka

Choć „Blue Monday” okazało się wielkim przebojem, wytwórnia Factory straciła na singlu, zamiast zarobić. Wszystko przez nietypową okładkę, która nie zawierała ani nazwy zespołu, ani tytułu. Miała natomiast wycięcia, srebrną koszulkę i korowy kod. No i dopasowana była do 12-calowego singla (single najczęściej były 7-calowe). Projektantami byli Peter Saville i Brett Wickens, ale produkcja okładki była tak droga, że wydawca tracił 5 pensów na każdej sztuce. Reedycje z 1988 roku i 1995 roku miały już mniej skomplikowane i kosztowne obwoluty. W 1985 roku polski Tonpress wydał „Blue Monday” oraz „Thieves Like Us” na 7-calowych krążkach z normalną okładką. Podobno sprzedano 50 tysięcy kopii takiego singla w naszym kraju.

New Order „Blue Monday”

Wyżeł weimarski z piłką tenisową

Peter Saville nie tylko brał udział w stworzeniu okładki, ale przyczynił się także do powstania klipu. W teledysku pojawiły się kolorowe bloki, które reprezentowały stworzony przez niego kolorowy kod/alfabet. Tak wyglądało jednak oryginalne wideo, bowiem w 1988 roku, gdy „Blue Monday” znów ukazało się na singlu, wypuszczono bardziej dziś znany obrazek. Wykorzystano tam rysunki fotografa Williama Wegmana i ujęciami jego psa, wyżła weimarskiego o imieniu Fay Ray.

Prawdziwy blue Monday

Tytuł „Blue Monday” zespół New Order zaczerpnął z ilustracji w książce Kurta Vonneguta „Śniadanie mistrzów” (widniał tam napis „Goodbye Blue Monday”). Istniej jednak zjawisko zwane blue Monday. Jest to podobno najbardziej depresyjny dzień w roku. Przypada w trzeci poniedziałek stycznia, gdy sylwestrowe szaleństwa są już odległym wspomnieniem, słońca jest niewiele a kasy po świętach zostało mało. Tematem zajął się brytyjski psycholog i prawnik Cliff Arnall. Opracował on algorytm według którego blue Monday przypada właśnie w drugiej połowie stycznia.

Więcej ciekawostek o „Blue Monday”, jak i o innych piosenkach New Order znajdziecie w naszym tekście 12 najlepszych piosenek New Order.


New Order – Blue Monday 88 (Official Music Video)

Wonder Woman kontra Cheetah

W nadchodzącym obrazie „Wonder Woman 1984” , tytułowa superbohaterka (Gal Gadot) zmierzy się z niejaką Cheetah (Kristen Wiig). Jedna z najważniejszych przeciwniczek Wonder Woman – została stworzona przez Williama Moultona Marstona . Po raz pierwszy pojawiła się w komiksie w 1943 roku. Cheetah posiada zdolności zbliżone do zwierzęcia po którym dostała imię (gepard). W filmie występują także Robin Wright, Connie Nielson, Pedro Pascala, Natashę Rothwell i strasznie drętwego Chrisa Pine’a.

„Wonder Woman 1984” fot. Warner Bros. Pictures
Kapitan Marvel zabrała nas do lat 90., tymczasem z Wonder Woman wrócimy do 1984 roku. Będą neony, zegarki Cassio i "Blue Monday" New Order.
Wonder Woman 1984″ fot. Warner Bros. Pictures

Patty Jenkins wyreżyserowała film podstawie scenariusza, który napisała z Dave’em Callahamem. Do kin „Wonder Woman 1984” trafi 5 czerwca 2020 roku. O soundtracku nic jeszcze nie wiadomo, ale mamy nadzieję, że będzie to coś smakowitego.

Wonder Woman 1984 – Official Trailer

New Order „Blue Monday”

How does it feel
To treat me like you do?
When you’ve laid your hands upon me
And told me who you are?
Thought I was mistaken
I thought I heard your words
Tell me, how do I feel?
Tell me now, how do I feel?
Those who came before me
Lived through their vocations
From the past until completion
They’ll turn away no more
And I still find it so hard
To say what I need to say
But I’m quite sure that you’ll tell me
Just how I should feel today
I see a ship in the harbor
I can and shall obey
But if it wasn’t for your misfortune
I’d be a heavenly person today
And I thought I…

New Order „What You Waiting For?”
Data premiery: 7 marca 1983.
Autorzy piosenki: Gillian Gilbert, Peter Hook, Stephen Morris, Bernard Sumner
Liczba odsłuchów na Spotifyu: 130 095 494
Liczba odsłon YouTube: 5 200 230


Komentarze

Anka Szymla

Mimo młodego wieku Anka Szymla napisała już 7895 recenzji, które ukazywały się m.in. w Onecie i WirtualnejPolsce. Za swoim ulubionym zespołem potrafi pojechać nawet do... Berlina. Nie proście jej o przysługę podczas Australian Open bo jest wtedy mocno niewyspana. Kocha Dave'a Grohla, Roba Zombie, Trenta Reznora i Josha Homme'a. Zapomina o nich szybko gdy Polsat puszcza pierwszą "Szklaną pułapkę", bo najbardziej kocha Bruce'a Willisa z czasów gdy miał jeszcze odrobinę włosów.