Hiatus Kaiyote: 7 najlepszych piosenek

Hiatus Kaiyote fot. Archiwum/NajlpeszePiosenki.pl

Kaiyote to nie słowo – wyjaśniała w jednym z wywiadów wokalistka, Nai Palm. – To wymyślone słowo, które brzmi trochę jak peyote (meskalina) czy coyote (kojot). To słowo, które pobudza wyobraźnię słuchacza. Przypomina o rzeczach, które nie do końca są określone. Hiatus to przerwa, pauza, więc dla mnie to zrobienie sobie przerwy w życiu, by przyjrzeć się swemu otoczeniu, mieć panoramiczne spojrzenie na swe doświadczenia i chłonąć je. Kaiyote to ich wyrażanie w sposób, który wymaga od słuchacza kreatywności.

Hiatus Kaiyote pochodzą z Melbourne i nie lubią, gdy wrzuca się ich do gatunkowych szufladek. Na tyle nie lubią, że bardzo to utrudniają. Sami mówią, że grają „dimensional polyrhythmic gangster shit” (wymiarowe, polirytmiczne, gangsterskie gówno). Wydawca dyplomatycznie tłumaczy to jako future soul. Na upartego można tak mówić o muzyce Australijczyków, o ile w domyśle mamy psychodelię, swing, jazz, R&B, funk i kilka innych.



Hiatus Kaiyote na koncie mają dwa albumy: „Tawk Tomahawk” (2012) oraz wydany wiosną 2015 roku „Choose Your Weapon”. Ten drugi właśnie promują na żywo i z materiałem przyjadą do Polski. 11 listopada wystąpią w warszawskiej Proximie. Na koncert organizowany przez Go Ahead będziemy mieć pojedyncze zaproszenie. Na razie, krótka ściąga z najlepszych piosenek Hiatus Kaiyote.

„Nakamarra”

Hiatus Kaiyote potrafią odpłynąć w różne dziwne rejony, lubią artystyczne wycieczki w nieznane, a to, co dziwne i nietypowe, nie jest im wrogie. „Nakamarra” jednak zdaje się przeczyć skłonnościom zespołu. To w zasadzie klasycznie soulowe granie. Subtelne, miękkie, aksamitne. Lekko rozbujane, z wyraźnym klawiszem i ślicznie plumkającymi dźwiękami.

Nakamarra to rodzaj plemiennego imienia nadawanego przez Aborygenów. Jedną z inspiracji kryjących się za piosenką jest aborygeński artysta, Doreen Reid Nakamarra.

Piosenkę polecili do słuchania Erykah Badu, Prince czy Questlove z The Roots.

Za utwór „Nakamarra” otrzymali nominację do Grammy, dokładnie za remiks zrealizowany z udziałem Q-Tipa znanego m.in. z A Tribe Called Quest.

„Jekyll”

„Jekyll” to idealny tytuł do tej piosenki, choć tak naprawdę mamy i Jekylla, i Hyde’a. Dwa oblicza zespołu Hiatus Kaiyote. Melodyjne, tradycyjne, działające w określonych ramach oraz to drugie, dzikie, nieprzewidywalne, rozbiegane, lekko szalone. Numer, w którym zachwycają wokalne harmonie.

Utwór był gotowy jeszcze przed wydaniem debiutanckiej płyty formacji, „Tawk Tomahawk”, ale trafił dopiero na „Choose Your Weapon”.

„Malika”

– Napisałam ten utwór inspirując się operą „Lakmé” (autorstwa Léo Delibes’a, jedna z bohaterek tej opowieści to Mallika – przyp. red.) – wspomina wokalistka Hiatus Kaiyote, Nai Palm. – Wróciłam do domu i dowiedziałam, że moja siostra urodziła dziecko. To było tak, jakby jakiś zły rozdział się skończył i zaczęło coś zupełnie nowego.

Pod leniwym, soulowym graniem i śpiewem, kryje się rozedrgana perkusyjna zabawa. Grzechotnikowe dźwięki, mocne uderzenia, nerwowość. Trochę bulgotanie, trochę stukania, a jakimś cudem wszystko brzmi jak muzyka.

Jak wyjaśnia wokalistka, malika w sanskrycie oznacza jaśmin, a to jej ulubiony kwiat.

„Only Time All the Time_ Making Friends with Studio, Owl”

Nie do końca jest to utwór, raczej przerywnik, zwany skitem, ale to jeden z ulubionych momentów frontmanki na albumie. Trwająca nieco ponad minutę rzecz składa się z głosu Nai Palm i odgłosów wydawanych przez sowę.

„Shaolin Monk Motherfunk”

Owszem, jest funk, ale mówimy o Hiatus Kaiyote, marne więc szanse, że to prosta, pulsująca piosenka z groove’em. Zaczyna się delikatnie, nawet nudnawo, ale później dzieją się rozmaite dziwne, nierzadko jazzowe rzeczy. Mnóstwo drobiazgów, błyskotek i milutkich niczym plusz dźwięków.

„Boom Child”

Hiatus Kaiyote w bardziej surowym wcieleniu. Więcej rytmu, więcej harmidru, zgrzytów. Nie jest to może muzyczna kłótnia, ale niekoniecznie harmonia i symbioza. Krótki kawałek, ale charakterny, wyróżniający się, dość ostry.

„Breathing Underwater”

„Breathing Underwater” to chyba mój faworyt spośród piosnek Hiatus Kaiyote. Jest w tym utworze z jednej strony niezwykła delikatność, z drugiej wyrazista ekspresja. Sporo rytmu, ale i zgrabna melodia, pojechane psychodelizujące klawisze i całkiem klasyczne, czarne aranże, retro i futuro. To utwór, który można zanucić, ale który jednocześnie ma w sobie coś z jazzowej improwizacji. Bardzo złożone, wielowymiarowe nagranie, pokazujące, jak muzykalni są członkowie Hiatus Kaiyote i że ich wyobraźnia nie ma granic.

Nai Palm napisała podobno ten utwór, by zaimponować Steviemu Wonderowi, który jest jej muzycznym bohaterem. – Jego wpływ jest wyraźnie słyszany, szczególnie partia syntezatorowa – wyjaśnia.

Jednocześnie frontmanka chciała napisać miłosną piosenkę, która nie opowiadałaby tylko o romantycznych uniesieniach, ale o rozmaitych formach, obliczach miłości, których doświadczamy na co dzień.

Za realizację klipu odpowiada firma Breeder, która przygotowała czołówkę do pierwszego sezonu serialu „Detektyw”.

Hiatus Kaiyote
Miejsce: Warszawa, Proxima
Data: 11 listopada 2015
Początek: 19:00
Organizator: Go Ahead

Komentarze

Anka Szymla

Mimo młodego wieku Anka Szymla napisała już 7895 recenzji, które ukazywały się m.in. w Onecie i WirtualnejPolsce. Za swoim ulubionym zespołem potrafi pojechać nawet do... Berlina. Nie proście jej o przysługę podczas Australian Open bo jest wtedy mocno niewyspana. Kocha Dave'a Grohla, Roba Zombie, Trenta Reznora i Josha Homme'a. Zapomina o nich szybko gdy Polsat puszcza pierwszą "Szklaną pułapkę", bo najbardziej kocha Bruce'a Willisa z czasów gdy miał jeszcze odrobinę włosów.