16 najlepszych piosenek o Stanach Zjednoczonych

Lana Del Rey


Stało się! Polska została włączona do Programu Ruchu Bezwizowego i już wkrótce (prawdopodobnie za 6 miesięcy) będziemy mogli podróżować do Stanów Zjednoczonych bez wiz. My już teraz zapraszamy w podróż po USA.

16. Arrested Development – „Tennessee”

Nie jest to utwór opisujący stan Tennesse. Speech, frontman Arrested Development, napisał po pogrzebie babci, na którym po raz ostatni widział swojego brata, który zmarł tego samego tygodnia. – Ten utwór był pierwszym krokiem do poradzenia sobie z tragedią – opowiadał później artysta. – To był rodzaj modlitwy do boga. Prosiłem, by zabrał mnie do innego miejsca i pozwolił zrozumieć swój plan.

„Tennessee” było pierwszym singlem Arrested Development. Choć w tym czasie popularny był gangsta rap, oni poszli w zupełnie przeciwnym kierunku.

W przeboju (kawałek dotarł do top 10 notowania Billboardu) wykorzystano fragment „Alphabet Street” Prince’a, dokładnie jedno słowo „Tennessee”. Nieznający praw autorskich zespół nie poprosił o zgodę i słono za to zapłacił. – Przedstawiciele Prince’a czekali tak długo jak się dało. Kiedy piosenka była już przebojem i zaczęła spadać na liście, odezwali się i mocno nas obciążyli – wspominał muzyk. – Zapłaciłem 100 tysięcy dolarów za to słowo.

Tennessee – znajduje się na południowym wschodzie USA, w dwóch strefach czasowych. Stolicą jest doskonale znane fanom country Nashville, a inne duże miasta stanu to na przykład Memphis (znane z piosenki „Walking In Memphis” czy jaki miejsce urodzenia Justina Timberlake’a) i Knoxville. Nieopodal Knoxville znajduje się miasto Oak Ridge, gdzie prowadzono prace na Projektem Manhattan, czyli programem zmierzającym do skonstruowania bomby atomowej przez Stany Zjednoczone.

Arrested Development – Tennessee

15. Beyoncé – „Bow Down”/”I Been On”

15. Beyoncé – „Bow Down”/”I Been On”

I’m out that H-town – śpiewa Beyoncé. H-town, czyli Houston w Teksasie. W tekście znajdziemy jeszcze kilka odniesień do rodzinnego miasta gwiazdy, m.in. nazwiska pochodzących z Teksasu jej idoli z dzieciństwa: Willie D, Pimp C i UGK. Lokalsi z pewnością rozszyfrowali też wers „Frenchy’s, boudin in the parking lot”. Frenchy’s (dokładnie Frenchy’s Chicken) to sieć restauracji w Houston specjalizujących się w kreolskiej kuchni, z kolei boudin to jedno z serwowanych tam dań, mianowicie kaszanka.

Co bardziej życzliwi Beyoncé, mówili, że to jej odpowiedź na nowojorski hymn jej męża, Jaya-Z, czyli „Empire State of Mind”. Muzycznie to się jednak nie umywa.

Kawałek połączony jest z „Bow Down”. Część „Bow Down” wyprodukował Hit-Boy, a „I Been On” Timbland.

Houston – czwarte, największe miasto w Stanach Zjednoczonych. W Houston znajduje się Texas Medical Center – największa na świecie placówka skupiająca obiekty badawcze i zajmujące się ochroną zdrowia oraz NASA Johnson Space Center – czyli Centrum Kontroli Misji Kosmicznych (dokładnie tam czasem słyszą: „Houston, mamy problem”). Dwie trzecie mieszkańców Houston pochodzi z Meksyku. W Houston znajdziemy ponadto… National Museum of Funeral History, gdzie można podziwiać chociażby papamobilem Jana Pawła II z lat 80.

Beyoncé – Bow Down/I Been On (Official Version) New 2013 Song – Lyrics + Download – BS

14. Kid Rock – „Detroit, Michigan”

Pewnie bardziej niż Kid Rock z Detroit kojarzy się Eminem i – jak dziwnie by to nie zabrzmiało – Gliniarz z Beverly Hills. To jednak Kid Rock postanowił złożyć hołd The Motor City, jak zwane jest Detroit. – Pisałem piosenki o Detroit od początku kariery – wyjaśnia Kid Rock. – Ale tu mamy kwintesencję.

Tak naprawdę w piosence mamy całkiem nieźle zobrazowane – pod względem muzycznym całe Stany Zjednoczone, w pierwszej zwrotce Kid Rock prezentuje krótką charakterystykę różnych miast i stanów. Dalej jednak z dumą wymienia uznane osoby związane z Detroit.

Na saksofonie zagrał rezydujący – a jakże, w Detroit – Dave McMurray.

Detroit – swego czasu motoryzacyjna potęga. Tam bowiem swe siedziby miały firmy Ford Motor Company, General Motors i Chrysler. Generalnie, przemysł miał się tam dobrze. Dziś jest to najbardziej zrujnowane miasto w USA, które w 2013 roku ogłosiło upadłość. Detroit można też uznać za miejsce narodzin muzyki techno.

Kid Rock – Detroit, Michigan

13. Rancid – „New Orleans”

Czuliśmy potrzebę, by oddać hołd jednemu z naszych lubionych miast, jednemu z najbogatszych kulturowo, najbardziej ekscytujących miast na świecie – wyjaśnili muzycy punkowej ekipy.

O Nowym Orleanie nieco łagodniej śpiewał Sting w „Moon Over Bourbon Street”, piosence zainspirowanej powieścią „Wywiad z wampirem” Anne Rice.

Nowy Orlean – miasto w południowym stanie Luizjana, w którym mieszają się wpływy francuskie, hiszpańskie a także brytyjskie. Miasto słynie z kreolskiej kuchni, jazzu czy kanałowego Mardi Gras.

W 2005 roku Nowy Orlean boleśnie dotknięty przez huragan Katrina.

Rancid – New Orleans

12. Scott McKenzie – „San Francisco (Be Sure To Wear Flowers In Your Hair)”

Staramy się uciekać od oczywistych wyborów, ale czasem trzeba się złamać. W swym szlagierze Scott McKenzie śpiewa o San Francisco lat 60. Utwór powstał, aby promować odbywający się w czerwcu 1967 roku Monterey International Pop Music Festival. Autorem utworu był John Phillips z The Mamas And The Papas, który był również współorganizatorem festiwalu. Zagrał też na gitarze. Piosenka stała się nieoficjalnym hymnem kontrkultury lat 60., w tym ruchów hipisowskich, flower power i antywojennych.

San Francisco – jedno z najbardziej charakterystycznych miast w USA. Położone na górzystym terenie z pochyłymi ulicami, z imponującym mostem Golden Gate, charakterystycznymi tramwajami i urokliwą niską willową zabudową (tak to przynajmniej to wyglądało w czołówce „Pełnej chaty”). San Francisco zasłynęło za sprawą więzienia Alcatraz, bitników, Harveya Milka, Bruce’a Lee i – last but not least – Clinta Eastwooda.

San Francisco – Scott McKenzie

11. The Mamas And The Papas – „California Dreamin'”

A skoro już padła nazwa The Mamas And The Papas i skoro jesteśmy w Kaliforni. W swym utworze z 1963 roku zespół przestawia nam idealistyczna wizję słonecznej, gorącej Kalifornii. Michelle i John Phillipsowi tęsknili za Los Angeles, gdy po ślubie zamieszkali w zimnym Nowym Jorku.

Ludziom zafascynowanym studyjnymi zabiegami polecamy posłuchanie piosenki na słuchawkach, najpierw normalnie, a później na każdej słuchawce z osobna.

10. Ice Cube – „How to Survive in South Central”

Los Angeles to nie tylko palmy i Beverly Hills, o czym regularnie w swych piosenkach informowali Ice T i Ice Cube. Obydwaj raperzy dorastali w dzielnicy South Central, gdzie w latach 80. ulicami rządziły gangi. W swym numerze Ice Cube wymienia kilka zasad pozwalających przeżyć w South Central. Zasada nr 1: załatw sobie gnata, zasada nr 2: nie ufaj nikomu, zasada nr 3: nie daj się złapać.

Numer „How to Survive in South Central” wykorzystano w filmie „Chłopaki z sąsiedztwa”.

Ice Cube – How To Survive In South Central

9. Lana Del Rey – „Bel Air”

Lana Del Rey w wielu utworach zabiera słuchaczy do Kalifornii. W tym przypadku do eleganckiego, ukochanego przez sławnych i bogatych Bel Air, w zachodniej części Los Angeles, gdzie panuje iście śródziemnomorski klimat.

Los Angeles, Kalifornia – drugie najbardziej zaludnione miasto w Stanach. W 2005 roku zaledwie nieco ponad 10% mieszkańców Los Angeles korzystało z jakichkolwiek form transportu masowego, co oznacza, że reszta jeździ samochodami. Największe miasta Kalifornii to Los Angeles, San Diego, San Jose oraz San Francisco, a stolicą jest Sacramento. W Kalifornii znajduje się zarówno najwyższe drzewo na świecie, jak i największe oraz najstarsze.


Lana Del Rey – Bel Air

8. Neurotic Outsiders – „Seattle Head”

Szybko przeskakujemy do Seattle. Tak, Seattle to przede wszytskim grunge, ale również Jimi Hendrix oraz Duff McKagan, basista Guns N’ Roses, a swego czasu lider raczej zapomnianego Neurotic Outsiders (który współtworzył także basista Duran Duran, John Taylor). „Seattle Head” w dużej mierze jest o Los Angeles, o zderzeniu rzeczywistości z wyobrażeniami.

Duff zamieścił piosenkę ponadto w repertuarze swej kapeli Loaded oraz na solowym krążku „Beautiful Disease”.

Seattle – nie tylko kolebka grunge’u (i miejsce, gdzie rozgrywa się cudowny serial „Frasier”). To miasto, w którym pada średnio 150 dni w roku. Pewnie z tego powodu (z powodu deszczu i potrzeby chronienia się przed nim na ulicach) tam właśnie powstał Starbucks (popularną kawiarnia założona została w 1971 roku).

7. Slipknot – „Iowa”

Iowa prawdopodobnie nie będzie pierwszym miejscem, od którego zaczniemy zwiedzanie Stanów Zjednoczonych, ale fanatycy Slipknota pewnie będą chcieli zobaczyć, gdzie ich ukochana kapela szlifowała swój niepodrabialny styl. Utwór „Iowa” bynajmniej nie zachęca do zwiedzania, bowiem opowiada o zabójcy kobiet, który po śmierci bawi się nimi jak lalkami. Dość przerażający, 15-minutowy numer.

Iowa – środkowa część USA. Stan znajduje się w międzyrzeczu Missisipi i Missouri, a większość terenu to rozległe równiny. Zimą temperatura potrafi spaść do ok. – 30 stopni (rekord -44 stopnie C). Około 90% populacji stanowią biali.

6. Chicago – „Take Me Back to Chicago”

Chicago jest fascynującym zespołem, który w trakcie 50-letniej działalności dotknął w zasadzie wszystkich gatunków. „Take Me Back to Chicago” to mieszanka soft rocka z lekko soulowymi dęciakami i jazzowo-psychodelicznymi akcentami. Niby gładkie lata 80., ale nie tylko. W piosence podmiot liryczny ewidentnie tęskni za Chicago, nieco rozczarowany Los Angeles.

Chicago – mid west, Polonia, jezioro, baseball. Takie są główne skojarzenia ze stolicą stanu Illinois, zwanego wietrznym miastem. To właśnie tu rozgrywa się akcja „Ściganego” i wielu innych filmów. Popularne żółte taksówki, znane przede wszystkim z Nowego Jorku, po raz pierwszy wyjechały na ulice właśnie w Chicago. Jeśli zamówicie w Chicago ichniejsza pizzę, będzie wyglądać nieco inaczej.

Take Me Back to Chicago

5. Neil Young – „Philadelphia”

Na soundtracku do filmu „Filadelfia” z Tomem Hanksem i Denzelem Washingtonem znalazł się nie tylko oscarowy przebój Bruce’a Springsteena („Streets of Philadelphia”), ale i pełna subtelności kompozycja Neila Younga. Ani Neil Young, ani Bruce nie pochodzą z Filadelfii, ale i jeden i drugi, nagrali do obrazu Jonathana Demme’a bardzo ładne piosenki. Neil ze swoim utworem (trochę w stylu Julee Cruise) także walczył o Oscara.

Filadelfia – miasto w stanie Pensylwania, pierwsza stolica USA. 4 lipca 1776 roku podpisano w Filadelfii deklarację Niepodległości Stanów Zjednoczonych. Tutaj też znajdują się schody, po których biegał Rocky (prowadza do Muzeum Sztuki) – 72 stopnie. Nasz ulubiony wykonawca z Philly – The Roots.

Philadelphia – Neil Young

4. Foals – „Miami”

4. Foals – „Miami”

To o wakacjach na greckich plażach, kiedy zakochuję się w kimś i związek nie układa się dobrze – wyjaśnia wokalista Yannis Philippakis. – Nigdy nie byłem w Miami, ale chciałem tam osadzić akcję, bo podobało mi się Miami pokazane w „Człowieku z blizną”: kiepskie garnitury, turkusowe plaże i lśniąco białe zęby.

Miami – to miasto na Florydzie, nad Atlantykiem. Z Miami do Hawany jest 367 kilometrów, stąd w mieście znajduje się spora populacja imigrantów z Kuby. Kiepskie garnitury były też w serialu „Policjanci z Miami”, chyba więc taka tam moda panuje.

3. Bruce Springsteen – „Atlantic City”

Długo się wahaliśmy… Bon Jovi czy Bruce Springsteen. Wygrał jednak Boss, ale doskonale wiadomo, że ci rockmani pochodzą z New Jersey i w swej muzyce nie zapominają o korzeniach. Atlantic City (miasto znane z serialu „Zakazane imperium”) to biedne miasto w stanie New Jersey, które próbowano zrewitalizować w latach 80., budując tam kasyna. Inne piosenki Bruce’a Springsteena o miastach New Jersey to na przykład „Freehold” i „Fourth Of July, Asbury Park”.

Atlantic City, New Jersey – centrum hazardu na Wschodnim Wybrzeżu. Hazard jest bowiem od 1876 roku legalny w Atlantic City. Wśród inwestorów w mieście był chociażby Donald Trump. Choć miasto znajduje się nad Atlantykiem, turyści z czasem zaczęli wybierać bardziej przyjazne klimatycznie Miami. W New Jersey rozgrywała się akcja serialu „Rodzina Soprano” i tam też osadzono program „Ekipa z New Jersey” („Jersey Shore”), który doczekał się polskiej wersji „Warsaw Shore”.

Bruce Springsteen – Atlantic City

2. Cat Power – „Manhattan”

Piosenek o Nowym Jorku jest bez liku, dlatego nie przeczytacie tu o „New York New York” Franka Sinatry, „NYC” Interpol, „New Jork City” Kylie Minogue czy „Empire State of Mind” Jaya-Z i Alicii Keys.

Na wycieczkę do Nowego Jorku, a dokładnie na Manhattan zabiera nas natomiast Cat Power. Utwór został częściowo zainspirowany atakami z 11 września. – Widziałam ludzi w garniturach, z aktówkami pokrytymi pyłem, próbującymi zachowywać się cywilizowanie – wyjaśnia wokalistka. W klipie widzimy dość wesołą Chan Marshall poruszającą się nowojorskim metrem i tamtejszymi ulicami.

Cat Power – Manhattan

1. Beastie Boys – „An Open Letter to NYC”

Nie tylko Manhattan, ale i wszystkie 5 dzielnic Nowego Jorku można odwiedzić z Beastie Boys. Zresztą, utwór pochodzi właśnie z płyty „To the 5 Boroughs”. Podobnie jak numer Cat Power, tak i ten zainspirowany został solidarnością nowojorczyków po zamachach z 11 września.

Brooklyn, Bronx, Queens and Staten
From the Battery to the top of Manhattan
Asian, Middle-Eastern and Latin
Black, White, New York you make it happen

Nowy Jork – miasto składające się z 5 dzielnic, czy w zasadzie okręgów: Manhattan, Bronx, Brooklyn, Queens oraz Staten Island. Najliczniejsze miasto w USA, w którym mieszka ponad 8 milionów ludzi. Nowojorskie metro działa 24 godziny na dobę, a jego łączna długość to 368 km. Najszybszym środkiem transportu jest jednak rower, dlatego wybiera go codziennie około 100 tysięcy osób. Nowojorska Biblioteka Publiczna gromadzi ponad 50 milionów książek. Pierwszą w Stanach pizzerię otworzono oczywiście w Nowym Jorku – było to w 1895 roku. Mózg i oczy Alberta Eineiestna przechowywane są w sejfie, w Nowym Jorku. Nim stał się Nowym Jorkiem, był Nowym Amsterdamem.

Beastie Boys – An Open Letter To NYC


Komentarze

Anka Szymla

Mimo młodego wieku Anka Szymla napisała już 7895 recenzji, które ukazywały się m.in. w Onecie i WirtualnejPolsce. Za swoim ulubionym zespołem potrafi pojechać nawet do... Berlina. Nie proście jej o przysługę podczas Australian Open bo jest wtedy mocno niewyspana. Kocha Dave'a Grohla, Roba Zombie, Trenta Reznora i Josha Homme'a. Zapomina o nich szybko gdy Polsat puszcza pierwszą "Szklaną pułapkę", bo najbardziej kocha Bruce'a Willisa z czasów gdy miał jeszcze odrobinę włosów.