Miley Cyrus: 10 najlepszych piosenek

Miley Cyrus na Orange Warsaw Festival 2019 fot. NajlepszePiosenki.pl


Na takie ogłoszenie polscy fani Miley Cyrus czekali kilka lat – artystka wystąpi na Orange Warsaw Festivalu 2019. Do imprezy pozostało coraz mniej czasu, więc warto odświeżyć sobie dyskografię Amerykanki. Wybrałam dziesięć piosenek, do których najchętniej wracam.

10. Nothing Breaks Like a Heart

This world can hurt you. It cuts you deep and leaves a scar. Things fall apart, but nothing breaks like a heart śpiewa niewesołym, choć mocnym głosem Miley w wyprodukowanym przez Ronsona numerze. Początkowo ich oferujący nowe spojrzenie na country numer mnie nie zachwycał, ale szybko go doceniłam. Jest po prostu szczery. I to najbardziej mnie w nim ujmuje.

Utwór był hitem między innymi w Czechach, Izraelu i Szkocji. Klip, który do niego powstał, kręcono w Kijowie.

O piosence pisaliśmy już w tekstach „17 najlepszych piosenek (teledysków) 2018 roku” oraz w „Najlepsze piosenki Orange Warsaw Festivalu 2019”.

Mark Ronson – Nothing Breaks Like a Heart (Official Video) ft. Miley Cyrus

9. Week Without You

Wydana w 2017 roku płyta „Younger Now” jest takim powrotem Miley Cyrus do brzmień, w towarzystwie których dorastała. Country postanowiła zmieszać z popem. Ładną mieszanką obu stylistyk jest eleganckie, retro „Week Without You”. Warto zwrócić uwagę na kobiecy wokal Miley Cyrus w tym numerze oraz towarzyszące jej chórki.

W pisaniu i produkcji utworu wspomógł wokalistkę Oren Yoel, który ma na koncie współpracę z Miley Cyrus także przy jej poprzednich wydawnictwach.

Miley Cyrus – Week Without You (Audio)

8. Adore You

W 2013 roku sporo zaszło u Miley Cyrus zmian. Chyba wszyscy mają w pamięci jej kontrowersyjny występ podczas gali MTV Video Music Awards. I kiedy już myślałam, że jej album „Bangerz” będzie hałaśliwy i zadziorny, otworzyła go zaskakująca piosenka „Adore You” – romantyczna, delikatna ballada zahaczająca o rhythm’and’bluesa.

Co ciekawe z myślą o swoim występie w ramach MTV Unplugged przygotowała skromniejszą, akustyczną wersję utworu.

Miley Cyrus – Adore You (Official Video)

7. My Heart Beats for Love

Wydanej w 2010 roku płyty „Can’t Be Tamed” dziś się właściwie nie wspomina. Był to jednak krążek, na którym Cyrus robiła pierwsze kroki zmierzające do porzucenia wizerunku grzecznej gwiazdki Disneya. Niewiele na nim wartych zapamiętania momentów, ale warto poznać zamykający cały zestaw popowy hymn „My Heart Beats for Love”, w którym młodziutka Miley Cyrus nawołuje do tego, byśmy się szanowali. Wciąż aktualne.

Miley Cyrus – My Heart Beats For Love (Audio)

6. Love Someone

Jak już wspomniałam, płyta „Younger Now” była ukłonem Miley Cyrus w stronę brzmień country. Artystka miała jednak ochotę na nadanie temu gatunkowi nowocześniejszego wydźwięku. A także mroczniejszego, czego przykładem może być „Love Someone”. O ile w pozostałych numerach na albumie aranżacje idą w parze z charakterystycznym wokalem Amerykanki, tak tu jej surowy głos wylądował na pierwszym planie.

Miley Cyrus – Love Someone (Offical Audio)

5. 4×4

Country w nietypowej wersji podejście drugie. Albo raczej powinnam powiedzieć pierwsze, gdyż „4×4” usłyszeliśmy już w 2013 roku. Kompozycja łączy najbardziej amerykański gatunek muzyki z hip hopem, za który odpowiada towarzyszący Miley Cyrus raper Nelly. Piosenka zostaje w pamięci już po pierwszym odsłuchu. W gronie jej producentów pojawia się nazwisko Pharrella Williamsa.


Wykonywany przez Miley wers I’m a female rebel tak spodobał się brytyjskiej kapeli alt-J, że postanowili zasamplować go w kompozycji „Hunger of the Pine”.

Miley Cyrus – 4×4 [Audio]

4. Evil Is But a Shadow

Mój ranking najlepszych piosenek Miley spokojnie mogłabym zbudować jedynie w oparciu o wydaną w 2015 roku płytę „Miley Cyrus & Her Dead Petz”. Chciałam, by było różnorodnie, stąd pierwszy utwór z tego dzieła pojawia się dopiero teraz. Eleganckie, elektroniczne „Evil Is But a Shadow” urzeka mnie aranżacją i spokojnym, opanowanym głosem głównej bohaterki.

Miley Cyrus – Evil Is But A Shadow [AUDIO] [HQ]

3. FU

I na chwilę powrót do ery rewolucyjnego „Bangerz”. Bo „FU” na uwagę zasługuje. Jest to utwór niezwykły. Łączy w sobie elektronikę, hip hop oraz orkiestrowe elementy. Ozdobą tych wielkich brzmień jest głos Miley Cyrus. O ile w innych numerach nieco mnie irytuje, tu powala na kolana. Tak dobrze Cyrus jeszcze nie śpiewała. Partneruje jej French Montana, ale kto by na niego zwracał uwagę.

Chociaż „FU” nie zostało singlem, świetnie przyjęło się w USA, pokrywając się złotem.

Miley Cyrus-FU feat. French Montana (Audio & Lyrics) HQ

2. Karen Don’t Be Sad

Sporo na „Miley Cyrus & Her Dead Petz” podszytych elektroniką nagrań, ale w mało którym została ona tak subtelnie i ledwie co zauważalnie użyta co w balladzie „Karen Don’t Be Sad”. Jest to kompozycja niezwykle prosta, ale nastrojowa i emocjonalna. Artystka kieruje jej słowa do niejakiej Karen, starając się podtrzymać ją na duchu. Karen, don’t be sad, they’re just a bunch of fools, and you can make them powerless śpiewa smutno, a ja mam ochotę przypomnieć sobie jej słowa w gorszych chwilach i uwierzyć, że wszystko będzie dobrze.

Miley Cyrus – Karen Don’t Be Sad (Live from SNL)

1.Cyrus Skies

Lubię piosenki mroczne i psychodeliczne. Takie, które jeszcze po ostatniej sekundzie sprawiają, że mam ciarki. Czasem wiąże się to z samą muzyką, czasem jedynie warstwą liryczną. Rzadziej z obiema tymi elementami na raz. Takim cudnym wyjątkiem jest „Cyrus Skies”, w którym Miley zabiera nas do mroźnej krainy i opowiada o tym, że nie jest pewna, czy wie, kim w ogóle jest. Sporo filozofii, ale myślę, że jest to temat bliski każdemu człowiekowi.

Miley Cyrus – Cyrus Skies [AUDIO] [HQ]

Orange Warsaw Festival 2019
Gdzie: Tor Wyścigów Konnych na Służewcu, Warszawa
Kiedy: 31 maja – 1 czerwca
Organizator: AlterArt
Wykonawcy: Bitamina, Jan-rapowanie, Miles Kane, Marshmello, Miley Cyris, Quebonafide, Otsochodzi, Julia Pietrucha, The Raconteurs, Solange, Troye Sivan.



Komentarze

Zuzanna Janicka

Autorka strony The-Rockferry, gdzie znajdziecie sporo recenzji i innych tekstów o tematyce muzycznej. Chociaż pisze o wielu wykonawcach, w gronie jej największych ulubieńców znajdują się Christina Aguilera, Fink, The National i Leonard Cohen.