Najlepsza piosenka 19 lat temu: Goldfrapp – „Lovely Head”



Dla brytyjskiego duetu Goldfrapp 2020 rok będzie szczególnym rokiem. Alison i Will świętować będą dwudziestolecie swego płytowego debiutu. Ruszą z tej okazji w rocznicową trasę i przypomną publiczności nagrania z albumu „Felt Mountain”. Jedna z piosenek nie musi być przypominana – ciężko mi o niej od lat zapomnieć.

Utworem tym jest „Lovely Head”. Kompozycja wybrana została przez duet na piosenkę wprowadzającą słuchacza w mroźny klimat „Felt Mountain”. Wygwizdany z początku numer bardzo szybko wpada w ucho, choć daleko mu do kolejnych, bardziej radiowych nagrań z dyskografii Brytyjczyków. Elektroniczno-filmowej aranżacji towarzyszą przesiąknięte dziwnym spokojem wokale Alison. Całość przekłada się na niepokojący i tajemniczy klimat, który tylko potęguje zagadkowa warstwa liryczna.

Album „Felt Mountain” ukazał się 11 września 2000 roku. Jest to debiutanckie dzieło w karierze Goldfrapp. „Lovely Head” było pierwszym singlem zwiastującym premierę wydawnictwa. Pozostałe utwory promujące krążek to między innymi „Human” i „Utopia”. Za swoją pracę Alison i Will nominowani byli do nagrody Mercury Prize, przyznawanej rok rocznie najlepszej brytyjskiej płycie. Goldfrapp przegrali wówczas z „Stories from the City, Stories from the Sea” PJ Harvey.

Goldfrapp – „Lovely Head”

It starts in my belly
Then up to my heart
Into my mouth I can’t keep it shut
Do you recognize the smell
Is that how you tell
Us apart
I fool myself
To sleep and dream
Nobody’s there
No-one but me
So cool
You’re hardly there
Why can’t this be killing you
Frankenstein would want your mind
Your lovely head
Your lovely head


Goldfrapp „Lovely Head”
Data premiery: 15 maja 2000
Autorzy piosenki: Alison Goldfrapp
Liczba odtworzeń Spotify: 4 487 137


Komentarze

Zuzanna Janicka

Autorka strony The-Rockferry, gdzie znajdziecie sporo recenzji i innych tekstów o tematyce muzycznej. Chociaż pisze o wielu wykonawcach, w gronie jej największych ulubieńców znajdują się Christina Aguilera, Fink, The National i Leonard Cohen.