Najlepsze, bo polskie: Dynamind, Mikromusic, Kapela ze Wsi Warszawa, Ofelia, Jarek Szubrycht

Ofelia fot. Najlepszepiosenki.pl


Oldschoolowy metal-rock, folk, indie i przede wszystkim rasowa alternatywa. Tym razem zabrakło hip-hopu i elektroniki, ale trzeba przyznać, że polscy artyści nie obijają się na wakacjach.

Dynamind – „Fake Promises”

Nie, to nie piosenka z 1996, lecz prawdziwa świeżynka, na dodatek polska. Brzmi podejrzanie znajomo i bardzo nowojorsko, ale wybaczamy, bo mamy słabość do nisko strojonych gitar oraz skocznych rytmów. Nie oszukujmy się, rzecz niszowa (choć z rasowym klipem i aktualnym tekstem), ale na żywo na pewno będzie rozpierducha.

„Fake Promises” pochodzi z tak samo zatytułowanej EP-ki, którą znajdą Państwo w popularnych serwisach streamingowych.

Sick pile of bullshit comes up in the news
Biased opinions they choose to use
Addressing your faith, perception and pride
Objective views and clues put aside
This goes on again & again, I’ve seen’em
Fake promises & pledges, you can drown in’em
Ain’t no exeption, deception & scam

Cheating on folks according to plan
They hide behind God’s grace
and shove it in your face
Plague’s consuming nation
like serpent temptation

Facebook Dynamind

Dynamind – Fake Promises (lyric video)

Mikromusic – „Leć, uciekaj”

Niespodziewanie do sieci trafiła nowa piosenka zespołu Mikromusic, a w zasadzie nowa, akustyczno-koncertowa wersja. Początkowo smutna, melancholijna, a później nieco bardziej żwawa. Okraszona brzmieniem tuby, trąbki jak również akordeonu (z Pierwszej Komunii). Oczywiście, bez najmniejszego problemu przez tę pełną subtelności, folkowo-błakańską warstwę muzyczną przebija się kryształowy, emocjonalny śpiew Natalii Grosiak.

Nagranie odbyło się w starym sadzie rodziców Natalii Grosiak w Grodziszczu.

Leć, uciekaj
Z lasów nad chmury
Leć, uciekaj
Wznieś się do słońca
Pod stopami zmarli marzą
By do nieba poszybować
I za twoje kostki łapią
Bo z zazdrości ciebie dławią
Ale ciebie nic nie trzyma
Twoje stopy wiatr porywa
Zdobądź dla mnie gwiazdę z nieba
I nie wracaj, i nie wracaj

Facebook Mikromusic

MIKROMUSIC Leć, uciekaj (Mikromusic z Dolnej Półki – Official Acoustic Live Video)

Kapela ze Wsi Warszawa – „Fly My Dub”

Pozostajemy w folkowym klimacie. W nagraniu „Fly My Dub” udział wzięła hiszpańska artystka, Mercedes Peon. Hipnotyzujący, dubowy (tytuł zobowiązuje) numer w remiksie Studio AS One dopełniony został wspaniałym, animowanym teledyskiem, który zrealizował Łukasz Rusinek. Muzyczno-wizualna podróż gwarantowana. Zresztą, sprawdźcie sami.

„Fly My Dub” jest dodatkiem do podwójnego winylu „Święto Słońca”.

Warsaw Village Band ft. Mercedes Peon – Fly My Dub // remix Studio AS One

Ofelia – „Zaraz”

Na polskiej scenie pojawiła się kolejna utalentowana dziewczyna. Ofelia – sądząc po jej debiutanckim singlu – tworzy indie pop, w którym jest miejsce zarówno na syntezatory, jak i na gitary. „Zaraz” jest manifestem Ofelii – „swoistym oczekiwaniem na długo wyczekane miejsce pośród czołówki polskich artystów”. Utwór brzmi obiecująco, więc prosimy o więcej.


Pod pseudonimem Ofelia ukrywa się Iga Krefft – aktorka znana z serialu „M jak miłość”, jak również rozrywkowego show „Twoja twarz brzmi znajomo”.

wiem że jest wiele dziewczyn
co czekają skromnie na ten dzień
wiem, jest wielu chłopków
choć się nie przyznają, płaczą też

w kółko im mówią:
zaraz, poczekaj chwile, stanie się
nie mogą jeść i spać
nie wyrzucają śmieci na czas

patrząc w zegarki mijaj asie wciąż
na ulicach, nikt nie spyta czy to ty

zaraz już, zaraz ja, zaraz, zaraz
czy czekasz w kolejce po mój głos?
ja na tak, on na nie
zaraz, zaraz
ten typ do kolejki wepchnął się

Facebook Ofelii

Janerka Na Basy I Głosy – Jarek Szubrycht "Ur"

Jarek Szubrycht – „Ur”

Jarka Szubrychta lubimy i cenimy, podobnie jak Lecha Janerkę, a do tego mocno wspieramy projekt „Janerka na basy i głosy” (czytaj: Najlepsze, bo polskie: Pokahontaz, Lech Janerka, Plastic, Mary Komasa, Najlepsza piosenka: Nosowska – „Wieje”), więc z całego serca polecamy ultramroczny, złowieszczy numer „Ur”. W niektórych kręgach Jarek Szubrycht jest gwiazdą, większość jednak zna go przede wszystkim jako muzycznego dziennikarza, redaktora naczelnego („Gazeta Magnetofonowa”), bywalca koncertów i festiwali, a przede wszystkim propagatora dobrej muzyki, nierzadko metalowej. W odróżnieniu od Piotra Metza wiemy też, że „Ur” nie jest nagraniowym debiutem Szubrychta, gdyż śpiewa on w zespole Lux Occulta.

Gdzieś w środku mego środka
Jest takie dziwne miejsce
Nie daje mi zapomnieć żadnej chwili
I pada deszcz
Żadnej chwili
I pada deszcz
Dziwne miejsce

To miasto pełne chorych głów
Wibruje i nigdy nie śpi
Pomaga mi umierać
I to jest miłe
To taki dreszcz
I to jest miłe
Więc jeszcze chcę
I takie proste wciąż

Facebook Janerka na basy i głosy

Janerka Na Basy I Głosy – Jarek Szubrycht "Ur"

PS Polecamy ponadto jeszcze jeden utwór promujący wydawnictwo „Janerka na basy i głosy”, który w tak zwanym międzyczasie trafił do sieci. „Ogniowe strzelby” kapitalnie zostały podzielone na dwie części – niepokojąco-poetycką w wykonaniu Pablopavo i podskórnie gniewną, gdy śpiewa Nika.

Janerka Na Basy I Głosy – Pablopavo i Nika "Ogniowe Strzelby"

Komentarze

Anka Szymla

Mimo młodego wieku Anka Szymla napisała już 7895 recenzji, które ukazywały się m.in. w Onecie i WirtualnejPolsce. Za swoim ulubionym zespołem potrafi pojechać nawet do... Berlina. Nie proście jej o przysługę podczas Australian Open bo jest wtedy mocno niewyspana. Kocha Dave'a Grohla, Roba Zombie, Trenta Reznora i Josha Homme'a. Zapomina o nich szybko gdy Polsat puszcza pierwszą "Szklaną pułapkę", bo najbardziej kocha Bruce'a Willisa z czasów gdy miał jeszcze odrobinę włosów.