12 najlepszych coverów polskich klasyków

12 najlepszych coverów polskich klasyków fot. Archiwum

Polscy młodzi twórcy, niektórzy nie tak zresztą młodzi, chętnie sięgają po polską klasykę, co bardzo nas cieszy. Cieszy nas, bo przypominanie tych starych kompozycji ma walor nie tylko estetyczny, ale także edukacyjny. Najważniejsze jest jednak to, że te nowe wykonania, nie ustępują starym, a czasem nawet je przewyższają. Oto 12 najlepszych coverów polskich klasyków.

12. Rafał Brzozowski – „Zacznij od Bacha”

Rafał Brzozowski chciał być polskim Michaelem Bublé, więc przywdział smoking i muchę, a przede wszystkim postanowił zmierzyć się ze standardami, akurat polskimi. Na warsztat wziął piosenki Andrzeja Rybińskiego, Krzysztofa Krawczyka, Marka Grechuty oraz Ewy Bem. Zdołał też do swojej wersji „Zacznij od Bacha” zaprosić twórcę oryginału, czyli Zbigniewa Wodeckiego. Wyszło bardzo elegancko i hollywoodzko.



11. Natalia Niemen – „Począwszy od Kaina”

Zbieżność nazwisk nie jest przypadkowa. Natalia Niemen to córka Czesława Niemena, która na swoim albumie „Niemen mniej znany” postanowiła przybliżyć młodym (i nie tylko) słuchaczom niekoniecznie popularne utwory swego ojca. Zestaw, który ukazał się w lutym 2017 roku, promował numer „Począwszy od Kaina”, wykonany w duecie Krzysztofem Zalewskim.

„Począwszy od Kaina”, to doskonała piosenka, która łączy w sobie walory komercyjne wraz z artystycznymi – wyjaśniała Natalia Niemen. – W dobie, kiedy każdy showman jest zaliczany do grona artystów, bardzo ważne jest uściślenie, co stanowi wartość artystyczną, a co czysto komercyjną. Jedynie mistrzom udaje się pożenić te dwa aspekty, jeżeli tylko uznają to za potrzebne. Ów utwór jest bardzo ciekawy pod względem olbrzymiego dysonansu, jakim jest całkowita rozbieżność tekstu z nastrojem, który serwuje nam warstwa muzyczna. Bowiem przekaz warstwy tekstowej jest bardzo smutny. Tchnie gorzką prawdą o rodzaju ludzkim. Jest zawoalowanym opisem niewidocznych gołym okiem, a mających znaczny wpływ na nasze społeczeństwo, faktów. Autor nie pozostawia nas z cieniem złudzeń, iż będzie na świecie lepiej.

Trzeba przyznać, że córka ma bardzo podobny do taty głos.

10. Piotr Rogucki – „Uciekaj moje serce”

„Uciekaj moje serce” to nie tylko jedna z najpopularniejszych kompozycja Seweryna Krajewskiego, ale i jedna z bardziej znanych i lubianych polskich piosenek. Oczywiście, z tekstem Agnieszki Osieckiej. Nagranie towarzyszyło serialowi „Jan Serce” z 1981 roku. Po ten śliczny, melancholijny numer sięgało już wielu m.in. Natalia Kukulksa, Lora Szafran, Katarzyna Groniec, Stanisław Soyka, Katarzyna Nosowska czy Anna Serafińska. Cover popełnił również Piotr Rogucki, który w swoje wykonania wlał nieco grozy.

9. Nosowska – „Zielono mi”

Skoro już padło nazwisko Agnieszki Osieckiej, całą płytę twórczości wybitnej polskiej tekściarki i poetki poświęciła Nosowska. „Zielono Mi” to kolejny szlagier, który w wykonaniu liderki Heya jest jednocześnie rozmarzony i mocny. Pięknie mieszają się niemal disneyowskie dźwięki z oszczędną, ale wyrazistą wokalną interpretacją.

Utwór opisuje mężczyznę, który dzięki obecności ukochanej kobiety odczuwa spokój. Powtarzając „zielono mi”, mężczyzna stwierdza, że choć świat jest zły, to jego miłość sprawia, że wszystko nabiera sensu, a dzięki niej jest on w stanie odzyskać równowagę i pogodę ducha – wyjaśnia Katarzyna Kratiuk w pracy licencjackiej „Językowy obraz płci w tekstach piosenek Agnieszki Osieckiej”.

8. Matheo & Anna Karwan – „Aleją Gwiazd”

Piosenkę „Aleją Gwiazd” spopularyzowała Zdzisława Sośnicka, gwiazda polskiej sceny lat 70. i 80. Nową wersję przygotowali Matheo i Anna Karwan na potrzeby projektu „Legendy Polskie”. Interpretacja nie ustępuje oryginałowi dramaturgią, ale mamy do czynienia ze znacznie nowocześniejszą produkcją. Innymi słowo sporo syntetycznych dźwięków, ale słychać szacunek do wykonania pani Zdzisławy.

Teledysk, czy raczej krótkometrażówka, przedstawia narodziny diablicy.

7. Ballady i Romanse – „Byłaś serca biciem”

Po flagowy hit Andrzeja Zauchy sięgnęły siostry Wrońskie, czyli duet Ballady i Romanse. Swój utwór przygotowały na potrzeby filmu „Córki Dancingu”. W obrazie Agnieszki Smoczyńskiej można zobaczyć Kingę Preis śpiewającą „Byłaś serca biciem” na dancingu.

Nowa wersja jest jeszcze bardziej błyszcząca, migocząca, syntetyczna niż i tak utrzymany w klimacie disco, podlany melancholią oryginał.

6. Ania Rusowicz / Mitch & Mitch – „W co mam wierzyć”

Filmy nierzadko stanowią pretekst, by stworzyć ciekawy cover. „W co mam wierzyć” Breakoutu i Miry Kubasińskiej do produkcji „Sztuka Kochania. Historia Michaliny Wisłockiej” nagrali Ania Rusowicz i zespół Mitch & Mitch. Rozmiłowani w retro dźwiękach artyści sprawili, że ich przeróbka brzmi jeszcze bardziej oldschoolowo niż pierwotna piosenka z lat 70. Kapitalnie działają psychodeliczne Hammondy.

5. Młynarski Plays Młynarski feat. Gaba Kulka – „12 godzin z życia kobiety”

Utwór autorstwa Jerzego Derfla z tekstem Wojciecha Młynarskiego w 1978 roku zaśpiewała Halina Kunicka. Mija 40 lat od premiery, a słowa tej piosenki są niezmiennie aktualne. Nowa wersja powstała z okazji obchodzonego 23 czerwca Dnia Ojca.

Cover bardziej rytmiczny, wirujący i surowy niż oryginał, ale Gaba Kulka ładnie potrafiła podkreślić tekst.

4. Krzysztof Zalewski – „Przyjdź w taką noc”

Krzysztofowi Zalewskiemu spodobało się śpiewanie Niemena, ponieważ postanowił nagrać całą płytę z repertuarem pana Czesława.

Wszystko zaczęło się w Jarocinie. Organizatorzy festiwalu postanowili godnie uczcić dwie piękne rocznice – pół wieku od premiery płyty „Dziwny jest ten świat” i 30 lat od występu Czesława Niemena na jarocińskiej imprezie, i zaproponowali Krzysztofowi Zalewskiemu przygotowanie koncertu z repertuarem mistrza. Po ciepłym odbiorze przez festiwalową publiczność, zdecydował się uwiecznić swoje interpretacje.

Pierwszym singlem promującym wydawnictwo „Zalewski śpiewa Niemena” jest „Przyjdź w taką noc”, w którym w chórkach zaśpiewały siostry Paulina i Natalia Przybysz.

Trzeba przyznać, że chórki robią robotę, a cały utwór ma fantastyczny, staromodny klimat.

3. Natalia Przybysz – „S.O.S.”

Natalia Przybysz nie stroni od cudzych kompozycji. Z siostrą Pauliną nagrała cover „Burning Down The House” Talking Heads, wydała płytę z repertuarem Janis Joplin, śpiewała numer Miry Kubasińskiej, a na najnowszej płycie zaprezentowała przepiękną, poruszającą interpretację „S.O.S.”. Utwór wykonywała kiedyś Kalina Jędrusik. Zmierzyła się z nim również Ewa Bem. To jednak śpiew Przybysz przyprawia o łzy, wzruszenia i gęsią skórkę.

2. The Dumplings – „Ach nie mnie jednej”

The Dumplings nagrali „Ach nie mnie jednej” na kolejną płytę – tym razem składankową – poświęconą twórczości Agnieszki Osieckiej, „NowOsiecka”. Początkowe, dudniące, elektroniczne dźwięki mogą nieco wystraszyć, ale wkrótce okazuje się, że anielski głos Justyny Święs najzwyczajniej czaruje. Co tu dużo pisać, „Ach nie mnie jednej” w wersji The Dumplings to magia. Genialne zestawienie nowoczesnych brzmień z elegancką orkiestracją. To właśnie ten utwór zachęcił duet do wyruszenia w trasę z sekcją dętą i smyczkową.



1. Daria Zawiałow – „W zielone gramy”

O „W zielone gramy” w wersji Darii Zawiałow już się rozpisywaliśmy i rozpływaliśmy w tekście „Najlepsze polskie piosenki 2017 roku”. Nasz zachwyt nie mija, ba, wręcz się pogłębia. Zresztą nie tylko nasz. Odkąd bowiem ostatnio pisaliśmy o tej piosence, zdążyła dwa razy znaleźć się na pierwszym miejscu Listy Przebojów Trójki.

Komentarze

Wojciech Duś

Wojtek Duś widział więcej koncertów niż zjadł kotletów, a kotlety lubi. Lubi też hip-hop, elektronikę i rock alternatywny. Pracował w korporacjach, ale niezbyt długo. Ulubiona wokalistka: Janelle Monáe. Ulubiony raper: Kendrick Lamar.