12 najlepszych piosenek na walentynki dla… singli

Walentynki

Tak, to ten dzień. Przyszły walentynki i ulewa nam się od ckliwych ballad i trailerów „Ciemniejszej strony Greya”. U nas nie będzie romantycznie. Będzie seksownie, trochę ostro, odrobinę filozoficznie i egoistycznie. Najlepsze piosenki dla singli (a w zasadzie singelek – sorry, boys).

12. Cyndi Lauper – „Girls Just Wanna Have Fun”

Zaczynamy od banalnego i dość oczywistego wyboru, ale cóż, Cyndi trafiła w punkt. Poza tym, co by nie mówić to fajny, przebojowy kawałek, który pasuje do tak wielu sytuacji.

11. The Pussycat Dolls – „I Don’t Need a Man”

The Pussycat Dolls mówią wprost. Nie potrzebują mężczyzny. Ani jako męża (I don’t need a ring around my finger, to make me feel complete), ani do łóżka, bo same też sobie dają radę (I can get off when you ain’t around). Całkiem przyjemna, figlarna piosenka z ładnymi dęciakami.

10. Pink – „Fingers”

Electropowy, seksowny numer o tym, co można robić z… palcami, gdy nikt nie patrzy. Naprawdę udana propozycja Pink.

9. Selena Gomez – „Hands To Myself”

Piosenka o odnajdywaniu miłości w każdej sytuacji. W doli i niedoli. A także o fantazjowaniu na temat swego życia, jakie mogłoby być.

8. Yes – „Owner Of A Lonely Heart”

Odrobina filozofii nikomu nie zaszkodzi. Podobnie jak Yes 😉 Tak, Yes. – Owner of a lonely heart, much better than owner of a broke heart – śpiewa Jon Anderson. Kwestia sporna, ale oczywiście zachęcamy do dyskusji i szczerze polecamy teledysk.

7. Macy Gray – „B.O.B.”

Macy Gray też zapewnia, że można samemu, a w zasadzie z pomocą pewnych zmyślnych elektroniczno-mechanicznych urządzeń. Tak, „B.O.B.”, to oda do wibratorów, a jakby ktoś miał wątpliwości, teledysk jest bardziej niż jednoznaczny.

6. Prince – „Get Off”

Niby jednorazowa przygoda (one night stand) nie jest zarezerwowana dla singli, a tym bardziej 23 pozycje w czasie tejże, ale jesteśmy staroświeccy i takie swawole bardziej kojarzą nam się z osobami, które aktualnie nie są w stałych związkach.

Jedna z najlepszych piosenek Prince’a. Ociekająca wręcz seksem. Z fajnym rockowym odchyleniem. Więcej o utworze możecie przeczytać w tekście „13 najlepszych piosenek Prince’a”.

5. Hailee Steinfeld – „Love Myself”

Hailee taka młoda a już co nieco skumała o co chodzi w życiu. Liczę się ja i mnie trzeba kochać. Dziewczyna nie mówi tylko metaforycznie czy na poziomie emocjonalnym. – I’m gonna put my body first – głosi odważnie. – And love me so hard ’til it hurts.

4. Madonna – „Express Yourself”

W tym utworze chodzi o to, by nie zadowalać się byle kim. Oczywiście, czekanie na księcia z bajki jest bez sensu, ale w tym przypadku Madonna ma rację. – Chodzi o to, żeby mówić o tym, czego pragniemy, inaczej tego nie dostaniemy – wyjaśniała.

3. Alanis Morissette – „You Oughta Know”

Tu mamy piosenkę dla wszystkich ze złamanym sercem. Z pomocą Alanis można nieźle ukierunkować swój gniew. Poza tym to genialny, mocny, charakterny rockowy numer.

2. Toni Braxton – „You Are Making me High”

Zmysłowa, ponętna kompozycja. Numer o jednej z przyjemniejszych rzeczy, jakie można sobie samemu, na dodatek bezkarnie zafundować – o fantazjowaniu 😉 Szczerze polecamy, nie tylko piosenkę 😉



1. Nicki Minaj i Beyoncé – „Feeling Myself”

Skoro Nicki Minaj i Beyoncé mogą, cóż.. 😉 Ważna obserwacja ze strony B – Male or female, it make no difference. Co prawda, to prawda.

Komentarze

Anka Szymla

Mimo młodego wieku Anka Szymla napisała już 7895 recenzji, które ukazywały się m.in. w Onecie i WirtualnejPolsce. Za swoim ulubionym zespołem potrafi pojechać nawet do… Berlina. Nie proście jej o przysługę podczas Australian Open bo jest wtedy mocno niewyspana. Kocha Dave’a Grohla, Roba Zombie, Trenta Reznora i Josha Homme’a. Zapomina o nich szybko gdy Polsat puszcza pierwszą „Szklaną pułapkę”, bo najbardziej kocha Bruce’a Willisa z czasów gdy miał jeszcze odrobinę włosów.