21 najlepszych piosenek 2017 roku

Dua Lipa fot. Archiwum/NajlepszePiosenki.pl

Świat staje się coraz bardziej otwarty, ludzie gdzieniegdzie mogą swobodnie podróżować, dzięki czemu światowa muzyka nie jest dziś tworzona tylko przez Anglików i Amerykanów. W naszym zestawieniu 21 najlepszych piosenek 2017 roku mamy też Szkota, Dunkę, Francuzkę a nawet Albankę.

21. Deep Purple – „Time For Bedlam”

Może i jesteśmy już trochę emerytami, ale „Time For Bedlam” jest cudownie purpurowym i po prostu bardzo udanym, rockowym numerem. Z tymi szalonymi klawiszami, z przytupem i całym tym klasycznym, a jednak niekoniecznie staromodnym brzmieniem.

– To piosenka o frustracji w walce z systemem – wyjaśniał wokalista Ian Gillan.

Tytułowe Bedlam to słynny szpital psychiatryczny w Londynie, założony w XIII wieku, dziś stanowi atrakcję turystyczną.



20. St. Vincent – „New York”

„New York” to wyjątkowa piosenka St. Vincent. Nie ze względu na ładunek emocjonalny, który zawsze towarzyszy piosenkom o rozstaniach, ale ze względu na to, iż artystka tym razem nie korzysta ze swoich elektronicznych sztuczek lecz używa jedynie głosu i fortepianu.

Współkompozytorem utworu jest Jack Antonoff, który jest znany nie tylko z kapel fun. i Bleachers ale też z powodu związku z aktorka i scenarzystką Leną Dunham. Autorem klipu jest Alex Da Corte.

19. LCD Soundsystem – „Tonite”

Na takie LCD Soundsystem czekaliśmy. Pulsujące, błyszczące i migoczące. Taneczne i nietaneczne jednocześnie. Z obowiązkowym krowim dzwonkiem i miłym dodatkiem w postaci zimno-surowego klimatu rodem z Talking Heads.

18. Calvin Harris – „Slide” ft. Frank Ocean, Migos

Slide to slangowe określenie na seks bez zobowiązań. Dla Franka Oceana to pierwsza praca odkąd odszedł z wytwórni Def Jam. Quavo i Offset z grupy Migos śpiewają drugą i trzecią zwrotkę natomiast Frank Ocean śpiewa pierwszą zwrotkę, refren i zakończenie.

Frank Ocean w jednej z linijek śpiewa, że mógłby ogołocić swoje konto na chłopca z fajką. To aluzja do sprzedaży obrazu Pabla Picassa „Garçon a la pipe” za który w 2004 roku zapłacono ponad 100 milionów dolarów. Krytycy sztuki narzekali wówczas, że cena jest drastycznie za wysoko biorąc pod uwagę wartość artystyczną dzieła (Picasso miał 26 lat gdy namalował obraz).

Calvin Harris nie tylko skomponował piosenkę, ale też zagrał na wszystkich instrumentach.

17. !!! (Chk Chk Chk) – „Dancing Is The Best Revenge”

Już za sam tytuł grupie z Sancramento należą się brawa. Ale tytuł do nie wszystko. „Dancing Is The Best Revenge” swoją pulsacją, dysko-rytmem po prostu porywa. Kawałek, który zaskakująco dobrze sprawdza się w radiu. Niby po prostu dobra taneczna piosenka, ale jest w niej coś więcej. Coś, co zapewne na swej płycie chcieliby mieć Arcade Fire.

16. St. Vincent – „Los Ageless”

St. Vincent zrobiła się nieco bardziej popowa (pop-artowa?), bardziej elektroniczna, ciut mniej rockowa, ale „Los Ageless” to wyśmienita porcja nowoczesnej muzyki z ciekawym spojrzeniem na współczesny, sztuczny świat.

15. SZA – „Drew Barrymore”

SZA (chciałoby się przeczytać „sza” ale należy czytać „siziej”) napisała piosenkę inspirując się swoją młodością. Choć w utworze nie pada ani raz nazwisko Drew Barrymore wokalistka przyznaje się do fascynacji komediami romantycznymi dla nastolatków w stylu „Ten pierwszy raz”.

Klip wyreżyserował Dave Myers, który ma też na koncie „HUMBLE.” Kendricka Lamara. W teledysku na moment pojawia się… Drew Barrymore, która mijając wokalistkę delikatnie się uśmiecha.

14. Nothing but Thieves – „Amsterdam”

Może i Nothing but Thieves to trochę zespół dla dzieciaków. Może chwilami są za bardzo histeryczni i ekspresyjni. Może niekoniecznie proponują coś nowego w muzyce, ale kurde „Amsterdam” tak pięknie pędzi i porywa, że cała reszta zupełnie nie ma znaczenia. Świetnie rozmieszczone punkty kulminacyjne i fantastyczna dramaturgia. A najlepsze, że można słuchać over and over again.

13. MØ – „When I Was Young”

Już blisko cztery lata czekamy na drugą płytę MØ. Dunka na szczęście cały ten czas dostarcza nową muzykę a ostatnio pokusiła się nawet o przygotowanie EP-ki. To z niej właśnie pochodzi tytułowe nagranie „When I Was Young”. Oto co artystka powiedziała o klipie, ale też przy okazji o samej piosence.

– Bardzo się cieszę z tego teledysku, bo odzwierciedla wymowę piosenki oraz także to, kim jestem w tym momencie – mówi MØ. – Wideo jest zainspirowane obrazem „Taniec życia” Edwarda Muncha. W klipie podobnie jak na obrazie pojawiają się trzy kobiety. Jedna w białej sukience, jedna w czerwonej i ostatnia w czarnej. Symbolizują one trzy etapy życia. Młodość, dojrzałość i wiek podeszły. Zawsze podobał mi się ten obraz z powodu symboliki i emocji i od dawna myślałam o klipie nawiązującym do niego. „When I Was Young” to piosenka nostalgiczna, o przeszłości, ale też odnosząca się do teraźniejszości i przyszłości – więc nadeszła pora bym zrealizowała swoje marzenie.

Norweski artysta namalował „Taniec życia” w 1925 roku. Obraz można zobaczyć pod tym adresem.

12. Greta Von Fleet – „Highway Tune”

Każdy, kto lubi tradycyjne, gitarowe granie na bank słyszał „Highway Tune” i na 100 procent z miejsca pokochał Gretę. Numer pojawił się mniej więcej w tym samym czasie, w którym do premiery nowej płyty przygotowywał się Robert Plant, i kiedy pierwszy raz w radiu usłyszałam „Highway Tune” byłam przekonana, że to kolejny singel Roberta. Wokalne podobieństwo jest uderzające, ale zupełnie nie przeszkadza. Tak to już jest ze świetnymi kawałkami, a ten ma wszystko, co trzeba – zadziorne gitary, energię, nieco agresji, dynamikę i tę na szczęście wciąż żywą rockandrollową prostotę.

11. Portugal. The Man – „Feel It Still”

Portugal. The Man to podobno rockowa kapela, ale piosenka „Feel It Still” z rockiem za dużo wspólnego nie ma. Ma za to w sobie niezwykle dużo uroku, świeżości i inteligencji muzycznej. W piosence znalazły się fragmenty kompozycji „Please Mr. Postman” popularnej w latach 60. grupy The Marvelettes.

Piosenka trafiła do reklamy iPad Apple, Vitamin Water czy YouTube TV a ostatnio także znalazła się w zwiastunie animacji „Piotruia Królika” a teraz trafia do zestawienia najlepszych piosenek 2017 roku.

10. Foo Fighters – „Sky Is A Neighborhood”

Foo Fighters grają The Beatles? Coś w tym stylu. Wokalne harmonie i chórki z miejsca przywodzą na myśl dokonania Czwórki z Liverpoolu, ale Dave Grohl i spółka dodali do tego beatlesowskiego klimatu nieco swojej hardrockowej energii i kapitalne bardzo amerykańskie chóry. W ten sposób dostaliśmy epickie, niemal progresywne, pełne dramaturgii nagranie Foo Fighters. Dave Grohl zresztą sam przyznaje, że to największa dźwiękowa rzecz, jaką zespół zrobił.

– Któregoś dnia leżałem i obserwowałem gwiazdy – opowiada wokalista. – I pomyślałem o nich jako miejscach, na których istnieje życie. Skoro są w swoim sąsiedztwie, to muszą ze sobą współgrać. I tak powstał tytuł utwór, jeszcze bez muzyki. Później powtarzając sobie ten tytuł, muzyka sama pojawiła się w mojej głowie.

9. Dua Lipa – „New Rules”

Jak się pisze dobry popoowy numer? Ian Kirkpatrick na pewno to wie bo to właśnie on jest autorem piosenki „New Rules”. Tekst natomiast napisały dwie panie: Caroline Ailin i Emily Warren. Gdy do tego miksu dodamy charyzmę, urok i wspaniały głos Dua Lipy mamy hit.

Klip nakręcono w Miami w hotelu The Confidante. Az 200 tancerek starało się o rolę w klipie ostatecznie wybrano 8. Pomysł by w wideo pojawiały się flamingi poddała Dua Lipa. Artystce zależało na tym by w teledysku ukazać przyjaźń między dziewczynami.

Popularność klipu (ponad 700 milionów odsłon na YouTube) zainspirowała wiele międzynarodowych przeróbek. Sama Dua Lipa zaapelowała by dodawać do tych klipów hashtag #DUASNEWRULES. Artystka chce bowiem wydać kompilację ze wszystkimi coverami.

8. Alexandra Savior – „Mirage”

Odpowiednią dawkę liryzmu, delikatności i nutkę dekadencji na naszej liście najlepszych piosenek 2017 roku zapewnia Alexandra Savior ze swoim uwodzicielskim „Mirage”. Jest w tym nagraniu coś nonszalanckiego, zblazowanego, a zarazem to śliczny, kobiecy czy wręcz dziewczęcy, melancholijny kawałek. Słowo „fuck” nigdy dotąd nie brzmiało tak romantycznie.

7. Charli XCX – „Boys”

Nikt tak pięknie nie myśli o chłopcach w tym roku jak Charli XCX. Piosenka jest prosta, ale tak pełna uroku i niewymuszonej jakiejś takiej seksownej atmosfery, że chce się jej słuchać kolejny i kolejny raz. Popowy hit wśród najlepszych piosenek 2017 roku.

Teledysk do piosenki wyreżyserowała sama Charli XCX. Wśród chłopców pojawiają się m.in.: Joe Jonas, Brendon Urie z kapeli Panic at the Disco, Jack Antonoff, Rostam Batmanglij z Vampire Weekend, Mark Ronson, Mac DeMarco, Riz Ahmed, Ty Dolla Sign, Ezra Koenig, Charlie Puth, Oliver Sykes z Bring Me the Horizon, Chromeo (obaj panowie), Flume, James McVey i Tristan Evans z The Vamps, Joey Bada$$, G-Eazy, Wiz Khalifa, Will.i.am, Diplo czy Kaytranada.

Jak wiadomo w sieci jest cała masa szaleńców, którzy robią dziwne rzeczy i jeden z nich postanowił policzyć i ponazywać wszystkich chłopców z klipu Charli XCX „Boys”. Efekt jego albo jej pracy można zobaczyć pod tym adresem.

„Boys” to niby singel z nowej płyty Charli XCX, ale kiedy się ta płyta ukaże nie wie nikt.

6. Public Service Broadcasting – „Progress”

Gdybyście panów z Public Service Broadcasting spotkali w Żabce czy innej Biedronce na bank nie zwrócilibyście na nich uwagi. Tymczasem ci niepozorni faceci mają głowy pełne genialnych muzycznych pomysłów. Często się mówi, że muzyka wymyka się oczywistym klasyfikacjom, ale w przypadku Public Service Broadcasting to sama prawda i tylko prawda. Niby instrumentarium rockowe, ale elektroniczne skłonności Brytyjczycy też mają. Ktoś im przypiął łatkę post-rock, ale jak na tę szufladkę za dużo tu melodii, przystępności i wręcz popowego drygu. Zresztą, posłuchajcie „Progress”, to się sami przekonacie.

Ciekawostka: Album „Every Valley” opowiada o walijskich kopalniach oraz górnikach pracujących w Wielkiej Brytanii.

5. Charlotte Gainsbourg – „Deadly Valentine”

Public Service Broadcasting i Charlotte Gainsbourg musieli znaleźć się na naszej liście koło siebie. Posłuchajcie tych numerów jednego po drugim. Niby zupełnie się różnią, rytmem, estetyką, brzmieniem a jednak diablo przyjemnie ich słucha się w parze. „Deadly Valentine” to kolejny z pulsujących kawałków w naszym zestawieniu. Brzmi mocno francusko, w czym zasługa nie tylko Charlotte, ale i odpowiedzialnego za produkcję SebastiAna.

W teledysku występuje Dev Hynes (Blood Orange).

– Piosenka łączy ślubne przysięgi z alternatywnym tonem – wyjaśnia Charlotte Gainsbourg. – Chciałam opowiedzieć o wiecznych zaręczynach. Przedstawić parę biegnącą do ołtarza od czasów dzieciństwa po starość. Poprosiłam Deva Hynesa, by został moim partnerem. Znalezienie młodszych i starszych wersji nas samych było niezłą frajdą.

4. Jorja Smith – „Beautiful Little Fools”

20-letnia Angielka podbiła już serce Drake’a (koncertowała u jego boku w Londynie a potem pojawiła się na płycie) i powoli podbija serca fanów na całym świecie. Jej talent zauważyli też dziennikarze BBC wybierając ją do zacnego grona „BBC Sound of 2017”. Ostatecznie zajęła 4 pozycję na liście najbardziej obiecujących artystów brytyjskich.

Piosenka „Beautiful Little Fools” inspirowana jest powieścią „Wielki Gatsby”. Jorja Smith napisała ją mając 16 lat pod wpływem słów Daisy, która mówi w książce, że chciałby by jej córka była „głupia i piękna, bo to będzie najlepsze dla niej we współczesnym świecie”. Artystka używa słów F. Scotta Fitzgeralda by opowiedzieć o współczesnych kobietach.

Klip nagrany w Rivoli Ballroom w Londynie nawiązuje klimatem do „Wielkiego Gatsby’ego”. Jorja Smith gra w nim trzy postacie z różnych warstw społecznych.

3. Moby – „Like A Motherless Child”

Po tylu latach Moby nadal potrafi zaskoczyć. Ni stąd, ni zowąd wraca z nowym, naprawdę znakomitym utworem. Mrocznym, niepokojącym, podskórnie nerwowym. Niby jak się zastanowić w stylu Moby’ego, ale po pierwszym przesłuchaniu wydaje się bardzo nietypowy. W jakiś sposób utrzymany jest w triphopowym klimacie, ale jest też nowoczesny i przyjemnie drapieżny.

Numer powstał na kanwie tradycyjnej piosenki z czasów wojny secesyjnej. Po utwór wcześniej sięgali m.in. Van Morrison czy Frank Sinatra.

2. Noel Gallagher – „Fort Knox”

Tak znakomity początek albumu to prawdziwa rzadkość. Nie dość, że numer po prostu doskonały, wciągający, nieoczywisty, to jeszcze szalenie zaskakujący. Wybitnie zachęcająca rzecz nerwowa, dźwięcząca, z szalonymi wokalami. Nie do końca rockowa, na pewno psychodeliczna, dzika. Brawo, Noel!



1. Kendrick Lamar – „HUMBLE.”

Było cymbalistów wielu, ale żaden z nich nie śmiał zagrać przy Kendricku Lamarze. Prawda jest taka, że Kendrick Lamar zdecydowanie wyrasta ponad współczesną scenę rapową, a nawet ponad całą współczesną muzykę rozrywkową. Urodzony w Compton w Kalifornii muzyk bezbłędnie łączy bowiem talent kompozycyjny z umiejętnością poruszania spraw ważnych dzięki czemu tafia na pierwsza pozycję zestawienia najlepszych piosenek 2017 roku.

„HUMBLE.” to pierwszy singel z bestsellerowej płyty „DAMN.”. Klip do piosenki pełen jest symbolicznych scen. Raper m.in. odtworzył „Ostatnią wieczerzę” Leonarda Da Vinci. Wideo zgarnęło sześć nagród podczas MTV Video Music Awards. Piosenka ma też cztery nominacje do Grammy.

Mike Will Made It pierwotnie chciał przygotowane bity przekazać Gucci Mane’owi.

Kendrick Lamar wygrywa nasze zestawienie po raz drugi. W 2014 roku doceniliśmy go za kompozycję „i”.

Komentarze

Anka Szymla

Mimo młodego wieku Anka Szymla napisała już 7895 recenzji, które ukazywały się m.in. w Onecie i WirtualnejPolsce. Za swoim ulubionym zespołem potrafi pojechać nawet do... Berlina. Nie proście jej o przysługę podczas Australian Open bo jest wtedy mocno niewyspana. Kocha Dave'a Grohla, Roba Zombie, Trenta Reznora i Josha Homme'a. Zapomina o nich szybko gdy Polsat puszcza pierwszą "Szklaną pułapkę", bo najbardziej kocha Bruce'a Willisa z czasów gdy miał jeszcze odrobinę włosów.