Rihanna, Kylie Minogue i Eric Prydz zmuszą was do ćwiczeń. Jak im się nie uda, to już nikomu.
Idzie (podobno) lato, należałoby zatem zadbać o sylwetkę. Ponieważ wszyscy i tak biegają, my zaproponujemy alternatywne (dodatkowe) rozwiązanie – fitness, aerobik i tym podobne. Może to już niekoniecznie modne, ale poniższe klipy wydają się – przynajmniej dla niektórych – zachęcające. Oto 10 najlepszych teledysków z ćwiczeniami.
Eric Prydz – „Call on Me”
Prawdopodobnie jest to pierwsze skojarzenie dotyczące teledysków fitness. Eric Prydz swoim wideo „Call on Me” siał powszechna zgorszenie. Aeorbik w jego wizji, oraz reżysera Huse’a Monfaradiego, jest bowiem mocno nasączony erotyką. Zbliżenia jędrnych pośladków, mocno wycięte kostiumy rodem z lat 80., nienaganna depilacja w okolicach bikini, ruchy posuwisto-zwrotne itd itp. Głównodowodząca tym bezeceńskim popisem to choreografka i tancerka, Deanne Berry. Filmik nakręcono w Laban Dance Centre, w angielskim Deptford. Wideo stanowi satyrę na scenę z filmu „Być doskonałym” z Johnem Travoltą i Jamie Lee Curtis.
Utwór zainspirowany został kawałkiem „Valerie” nagranym w 1982 roku przez Steve’a Winwooda. Muzyk był pod tak dużym wrażeniem nowej piosenki wykorzystującej stare sample, że specjalnie nagrał jeszcze raz wokale.
Olivia Newton-John – „Physical”
Olivia Newton-John kojarzy się raczej z grzeczną, acz zbałamuconą przez Johna Travoltę białogłową z „Grease”, ale potrafiła być całkiem ponętna i uwodzicielska, czego dowodem traktująca o seksie piosenka „Physical”.
Jej twórcami są Steve Kipner i Terry Shaddick, którzy postanowili napisać utwór o miłości, ale koncertując się na jej fizycznym aspekcie, co w muzyce pop było czymś nowym. Co ciekawe, numer oryginalnie miał trafić do… Roda Stewarta.
W porównaniu z „Call on Me”, wideo do „Physical” wygląda jak dobranocka dla dzieci, ale pojawia się trochę naoliwkowanych (tym razem męskich) umięśnionych ciał, w skąpych slipach i prężących bicepsy. Niestety mamy też panów, którzy przygodę z siłownią i fitnessem dopiero zaczynają.
Klip idealnie wpasował się w ówczesną, rozkwitającą modę na aerobik. Teledysk wyróżniono Grammy. Za reżyserię odpowiadał Brian Grant, a za choreografię Kenny Ortega, mogący poszczycić się współpracą z Michaelem Jacksonem.
„Physical” doczekało się licznych coverów oraz telewizyjnych/filmowych przeróbek, w tym bardzo udanej wersji w wykonaniu Goldfrapp.
Goldfrapp – „Alive”
Skoro już padła nazwa Goldfrapp. W wideo do utworu „Alive” czeka nas aerobik w mocno alternatywnym wydaniu. Gdzieś pomiędzy satanizmem/gotykiem a science fiction/horrorem. Pentagram i lycra – tego jeszcze nie było. Mroczni kolesie i pastelowe laski, pięknie zsynchronizowani.
Scenariusz do teledysku napisał duet Legs, który wcześniej pracował przy „Dog Days Are Over” z Florence and the Machine. Inspiracją był opisany powyżej klip Olivii Newton-John.
Kanye West – „The New Workout Plan”
Tak, Kanye West, kiedyś próbował być zabawny. Klip do piosenki o wiele wyjaśniającym tytule to połączenie parodii z pretekstem do pokazywania ponętnych dziewcząt.
– Ta piosenka to satyryczne spojrzenie na kwestię płciowego dualizmu, gdzie kobiety postrzegane są poprzez swe ciała, a mężczyźni cenieni za pieniądze – tłumaczył mąż Kim Kardashian.
Wśród gości w teledysku pojawiają się John Legend, Anna Nicole Smith, Tracee Ellis Ross, Vida Guerra, GLC i Fonzworth Bentley.
Mansun – „Being a Girl”
Wideo do „Being a Girl” ukazuje mężczyzn wykonujących rozmaite ćwiczenia, od podstawowych aerobikowych czy skakania na skakance po walkę bokserską.
Jednym z kolesi wyciskających na siłowni jest brytyjski aktor, Danny Dyer.
OK Go – „Here It Goes Again”
OK Go proponują frywolne i zabawne podejście do ćwiczeń, co nie znaczy, że nie musieli się napracować. Panowie w klipie do „Here It Goes Again” proponują wyszukaną choreografię… na bieżniach. Zamiast adidasów kowbojki, a zamiast sportowych strojów kamizelki i krawaty, ale coś tam biegają. Co ważne, klip nakręcono jednym ujęciem, co każe tylko pogratulować artystom, bo przygotowywać musieli się na pewno długo.
Wideo naprawdę wesołe i pełne uroku, co nie jest tylko naszą opinią. Filmik doczekał się bowiem ponad 50 milionów odsłon na YouTube. Został jednak zdjęty, powieszony raz jeszcze i teraz na liczniku jest kolejnych 26 milionów. Parodia klipu pojawiła się w serialu „Simpsonowie”.
Michael Sembello – „Maniac”
Ćwiczenia można też powiązać z tańcem, a raczej do nowoczesnego tańca trzeba nie lada kondycji i ogólnofizycznej sprawności, a układ choreograficzny może okazać się bardziej wymagający niż fitnessowa sekwencja. Dowód: „Manicac”, czyli klip z filmu „Flashdance”. Wideo ukazuje odtwórczynię głównej roli, spawaczki i tancerki, Jennifer Beals oraz jej dublerkę, Marine Jahan. Dużo potu, dużo rozciągania.
To, że piosenka trafiła do filmu było dziełem przypadku. Żona Sembello wysłała ją bowiem niechcący do decydentów z Paramount Pictures.
Kawałek z 1983 roku dotarł na szczyt Billboard Hot 100. Producentem nagrania jest Phil Ramone. Sembello napisał numer z Dennisem Matkoskym, którego zainspirował thriller „Maniac” o seryjnym zabójcy z Nowego Jorku.
Piosenka otrzymała nominację do Oscara, ale została zdyskwalifikowana (nie została napisana specjalnie do filmu). Nagrodę Akademii dostał inny utwór z filmu, „Flashdance… What a Feeling” w wykonaniu Irene Cary.
Przez lata kawałek był wykorzystywany podczas zajęć z aerobiku.
The White Stripes – „I Don’t Know What To Do With Mysfelf”
Nie jest to może klasyczny fitness, ale taka forma ćwiczeń staje się ostatnio coraz popularniejsza. Mówimy o tańcu przy rurze, który wymaga nie tylko gibkości, ale i siły oraz koordynacji. Popis w wykonaniu Kate Moss nie należy może do najbardziej wymagających, ale myślę, że skutecznie zachęca do takiej formy rekreacji.
(więcej o „I Don’t Know What To Do With Mysfelf” można przeczytać w tekście „„13 najlepszych piosenek Jacka White’a”)
Rihanna – „Pour It Up”
Zostańmy przy tej samie grupie ćwiczeń. W wideo do „Pour It Up” mamy już stopień zaawansowany. Rihanna do ociekającego seksem klipu zaangażowała zresztą profesjonalistki, Nicole „The Pole” Williams oraz Candace Cane i Secret Moneii. Niekoniecznie jest to elegancka produkcja, szczególnie fragmenty w wykonaniu Rihanny, ale to, co panie wyczyniają na rurach można nazwać tylko imponującymi akrobacjami.
Wokalistka jest współreżyserką teledysku. Za produkcję kawałka z płyty „Unapologetic” odpowiada natomiast Mike WiLL Made It.
Kylie Minogue – „Sexercise”
Kylie Minogue przynajmniej nazywa rzecz po imieniu. Tytuł raczej nie pozostawia złudzeń. W klipie jest jednak znacznie bardziej wysmakowana niż Rihanna, choć mamy i czerwone szpilki, i wielkie piłki do ćwiczeń, i kabaretki i opinające bezlitośnie cieliste stroje.
Za reżyserię teledysku odpowiada Will Davidson. Ponownie, za inspirację posłużyło wideo „Physical”.
Do piosenki powstał też inny, krótkometrażowy filmik, który nakręcili Roman Coppola i Chandelier Creative.
Producentami kawałka są The Monsters & The Strangerz, a autorką Sia Furler.