Chris Cornell, John Newman, Sexwitch, Deafheaven, Macklemore & Ryan Lewis, Birdy, Rhodes, !!!, Chvrches, Bullet For My Valentine oraz… Meryl Streep – oto 10 najlepszych piosenek sierpnia 2015.
Chris Cornell – „Nearly Forgot My Broken Heart”
Soundgarden to nie jest, ale też nie mamy do czynienia z piosenką wyprodukowaną przez Timbalanda (choć do niego samego nic nie mamy). Innymi słowy, cieszymy się, że Chris Cornell tym razem nie kombinuje i nie wydziwia, lecz nową solową płytę zapowiada prostym, częściowo akustycznym numerem. Na singel na pewno się nadaje, a głos Amerykanina niezmiennie przyprawia o ciarki.
Płyta zatytułowana „Higher Truth” ukazała się 18 września. Wśród inspiracji rockman wymienia Nicka Drake’a, Daniela Johnstona czy The Beatles z czasów tzw. „białego albumu”.
John Newman – „Tiring Game”
Nie będziemy ukrywać – bardzo lubimy Johna Newmna. Jest w jego piosenkach zaraźliwa energia, wibracja, muzykalność. Nie inaczej jest z „Tiring Game” w rytmie starego, poczciwego funky disco, a jednak mocno współczesnym.
W utworze gościnnie udziela się Charlie Wilson, były wokalista The Gap Band.
-- Przebywając obok tego niesamowitego człowieka nigdy byś nie pomyślał jakie trudności musiał pokonać, Charlie jest skromnym i oddanym pracy geniuszem – komentuje Newman. – Szczerze mówiąc, praca z taką legendą (a teraz już dobrym przyjacielem) była nieprawdopodobną przyjemnością.
Krytycy z Wysp pieją w zachwytach, przytaczając porównania do Otisa Reddinga, Amy Winehouse czy Adele.
Sexwitch – „Helelyos”
Pod jakże wdzięczną nazwą Sexwitch ukrywa się dość dobrze znana Bat For Lashes oraz nieco mniej znany zespół Toy. Łącząc siły z producentem Danem Careyem przygotowali EP-kę z egzotycznymi coverami. Na warsztat wzięli tradycyjne folkowe numery z Maroka, Tajlandii czy Iranu.
Pierwszym opublikowany, owocem tej kooperacji jest „Helelyos” rodem z Iranu. Słuchając piosenki wiadomo, skąd człon „witch” w nazwie projektu. Numer lekko nawiedzony, mroczny, hipnotyzujący.
Deafheaven – „Brought to the Water”
Rzecz z kategorii „jeńców nie bierzemy”. Na pewno nie jest też numer do śpiewania pod prysznicem, bo słowa raczej ciężko zrozumieć, ale gitary przepięknie piłują. Po prostu wściekły, bezkompromisowy numer z post-rockowy krajobrazem w tle.
Macklemore & Ryan Lewis – „Downtown”
Do „Thrift Shop” daleko, ale mamy luz, cool i funk, więc powodów do narzekań w sumie nie ma. – To nasz hołd dla piosenek z końca lat 70. i początku 80., i tego co się działo w ówczesnym hip-hopie, ale także w rocku i jak ta muzyka się łączyła – wyjaśnia Macklemore.
W efekcie numer brzmi jak połączenie Grandmaster Flash, Queen i Meat Loafa.
W utworze gościnnie pojawiają się Grandmaster Caz, Kool Moe Dee, Melle Mel i Eric Nall.
Za reżyserię teledysku odpowiada Jason Koen.
Birdy + Rhodes – „Let It All Go”
„Let It All Go” to po prostu ładna piosenka. Trochę krucha, delikatna, trochę rozbuchana, pełna emocji. Brzmi jak z soundtracku młodzieżowego filmu o jakiejś walecznej dziewczynie.
– Pisanie piosenki z Davidem było dla mnie czymś naturalnym, czułam, że powinniśmy to zrobić – opowiada wokalistka o swoim rówieśniku. – Uwielbiam tę delikatność i siłę w jego głosie.
!!! (Chk Chk Chk) – „Freedom! ’15”
Mistrzowie pulsacji i alternatywnego disco. „Freedom! ’15” to kolejna propozycja formacji z Sacramento, która zmusi was co najmniej do podrygiwania.
Podskakujące radośnie w klipie postaci to wokalista Nic Offer oraz chórzystki, Yolanda Harris Dancy i Taletha Manor. Tożsamość drugiego mężczyzny nie została ujawniona.
Chvrches – „Leave A Trace”
Chvrches wciąż pławią się w synthpopowych odmętach i wciąż robią to z niebywałą gracją. Dużo w tym dziewczęcego wdzięku, młodzieńczej witalności. Melodia urokliwa, a wokale harmonijne niczym u sióstr Haim.
Lauren Mayberry twierdzi, że to antymiłosna piosenka. – Nasz waleczny utwór – tłumaczy. – Lawina dźwięku. Zarówno pod względem tekstu jak i muzyki, to najbardziej bezpośrednia rzecz, jaka zrobiliśmy.
Dziewczynie oberwało się od „fanów”, gdyż rzekomo w klipie wygląda zbyt „slutty”.
Bullet For My Valentine – „Army of Noise”
Najlepsza piosenka na nowej płycie „Army of Noise”. Walijczycy nieco wychodzą poza swój już nieco wyświechtany schemat i bardziej zmierzają w kierunku klasycznego hard & heavy. Przypomina mi to Skid Row z czasów z Sebastianem Bachem. Do thrashowej galopady dochodzi zgrabny, ale niekoniecznie zniewieściały refren.
Wideo zarejestrowano w tym roku w Ameryce Południowej.
Meryl Streep – „Bad Romance”
Obecność Meryl Streep w naszym zestawieniu dziwi nas tak samo jak was, ale trzeba ten numer odnotować. Tak, „Bad Romance” to cover przeboju Lady Gagi, tak chodzi o TĘ Meryl Streep .
Cover okazuje się mocno rockowy. Co prawda wielokrotna laureatka Oscara nie ma potężnego głosu, ale wypada przekonująco tej lekko garażowej interpretacji z niemałym przytupem.
Przeróbka pochodzi z soundtracku do filmu „Nigdy nie jest za późno” („Ricki and the Flash”), w którym 66-latka gra piosenkarkę, która próbuje odbudować relacje z dorosłymi już dziećmi. Na potrzeby obrazu, Streep brała lekcje gry na gitarze u… Neila Younga.
„Bad Romance” pochodzi z EP-ki „The Fame Monster” (2009) Lady Gagi.