„Stranger Things” to najlepszy serial ostatnich tygodni. Sentymentalna podróż w przeszłość (dla wychowanych na kinie Stevena Spielberga) i dreszczyk emocji.
Pewnego wieczora w drodze do domu znika młody chłopak. Jego mama (świetna Winona Ryder) zaczyna poszukiwania syna, które doprowadzają do tajnych eksperymentów rządowych. W miasteczku pojawia się też tajemnicza dziewczynka (Millie Brown)
Projekt, za którym stoją bracia Matt i Ross Dufferowie, to nawiązanie do kina przygodowo-fantastycznego lat 80. Odpowiedni klimat tworzy muzyka, za którą odpowiadają Kyle Dixon i Michael Stein tworzący zespół S U R V I V E.
Soundtrack zainspirował już wielu (DJ Yodę czy Marcina Cichego ze Skalpela), także nas. Postanowiliśmy pokusić się o stworzenie alternatywnej ścieżki muzycznej: Co by było, gdyby „Stranger Things” było polskim serialem? Oto 11 najlepszych polskich piosenek, które mogłyby trafić na soundtrack „Stranger Things”.
11. Polaris – „White Horizon”
Za projektem Polaris kryje się Jakub Kmieć. Jak wyjaśnia, jego muzyka to jego syntezator i jego wyobraźnia. „White Horizon” to rzecz dość jasna, rozświetlona, ale jakby nieco przyciemnić, spokojnie sprawdziłaby się w świecie „Stranger Things”.
10. Kombi – „Bez ograniczeń”
Z repertuaru Kombi pewnie bez trudu można było wybrać co najmniej kilka kawałków, ale że bohaterami „Stranger Things” są dzieci, to postawiłam na numer „Bez ograniczeń”, czyli kompozycję znaną z czołówki programu dla dzieci „5-10-15”. Pod skrzącą syntetyczną warstwą pięknie burczy bas.
9. T. Love – „IV Liceum”
Piosenką przewodnią „Stranger Things” było „Should I Stay or Should I Go” The Clash. Nie chcę powiedzieć, że T. Love to polski odpowiednik The Clash, ale „IV Liceum” ma pewną podobną surowość.
IV Liceum odnosi się od IV L.O. im. Henryka Sienkiewicza w Częstochowie, gdzie lider T.Love, Muniek Staszczyk, się uczył. Przebój dotarł do 16. miejsce Listy Przebojów Trójki.
8. Władysław Komendarek – „Halo Komputer”
Odhumanizowane dźwięki, przetworzony wokal, automat perkusyjny i klawisze. Intrygująca rzecz. „Halo Komputer” pochodzi z pierwszej solowej płyty Władysława Komendarka „Dotyk chmur” (1987).
7. Daniel Bloom – „How We Disappear” (feat. Gaba Kulka)
Danielowi Bloomowi muzyka filmowa nie jest obca (o czym już pisaliśmy przy okazji zestawienia „9 najlepszych polskich piosenek festiwalu Tauron Nowa Muzyka 2016”), więc na pewno poradziłby sobie z soundtrackiem do „Stranger Things”. „How We Disappear” to nieco odlschoolowa elektroniczna, kosmiczna ballada.
Reżyserem teledysku jest Klaudiusz Chrostowski, zdjęcia zrobił Michał Łuka. W klipie wystąpiła Magdalena Berus i Gaba Kulka.
6. Klaus Mitffoch – „Strzeż się tych miejsc”
Jeśli czegoś brakuje w muzyce do „Stranger Things” to polskiego basu. A jak bas to Klaus Mitffoch i Lech Janerka. „Strzeż się tych miejsc” to po prostu znakomitość.
W 2012 roku we wrocławskiej Galerii MD_S odbyła się wystawa sztuki nawiązująca do piosenki.
5. The Dumplings – „Oddychasz”
„Oddychasz” powstało do audiobooka „Lśnienie” (pisaliśmy o tym przy okazji „9 najlepszych polskich piosenek maja 2016”), więc nie mam wątpliwości, że The Dumplings wczuliby się też w „Stranger Things”. Gładka elektroniczna warstwa podbita bardziej szorstkim, przesterowanym materiałem to właśnie to, o co nam chodzi.
4. Budka Suflera – „Noc Komety”
Bardzo niedoceniany utwór Budki Suflera. Niby rockowy, ale z wyraźnymi elementami elektronicznymi oraz kapitalnym wokalnym kontrastem Urszuli. Jeśli dodamy apokaliptyczny klimat, zrozumiecie nasz wybór.
3. Król – „Zaklęcie”
Jest coś odpowiednio mrocznego, niepokojącego oraz oczywiście syntezatorowego w utworze Króla, że uważamy, że mogłoby sprawdzić się na ścieżce muzycznej do „Stranger Things”.
2. Marcin Cichy – „Strange Thing”
Wrocławianin nie kryje swych inspiracji. Kompozycja powstawała pod wpływem serialu „Stranger Things”. „Strange Thing” to syntezatorowa, ale nie kolorowa, lekko rozedrgana, nokturnowa kompozycja.
1. Marek Biliński – „Dom w Dolinie Mgieł”
Nie będę kłamać. Kiedy pomyślałam o tym tekście, pierwszy do głowy przyszedł mi Marek Biliński (swoją drogą, jestem przekonana, że jego muzyka w Hollywood zrobiłaby dziś furorę). Największy przebój artysty ze Szczecina, czyli „Ucieczka z tropiku” (czytaj o nim w tekście „13 najlepszych piosenek na hipsterską imprezę”) wydaje się trochę zbyt pogodny, radosny do „Stranger Things”, ale już bardziej melancholijny „Dom w Dolinie Mgieł” pasuje jak ulał.