Ten rok upływa amerykańskiej wokalistce Mariah Carey pod szyldem wspomnień. Artystka nie tylko napisała książkę, w której zdradza ciekawostki ze swojego prywatnego i zawodowego życia. Przejrzała też archiwa i ujawniła niepublikowane wcześniej piosenki.
Jednym z największych rarytasów zawartych na albumie „The Rarities” jest nagranie zatytułowane „Here We Go Around Again”. Kompozycja spędzała fanom Carey sen z powiek od wielu lat. Była jednym z utworów wchodzących w skład słynnej, tajemniczej taśmy demo, którą wokalistka przygotowała pod koniec lat 80. i która miała pomóc jej w zdobyciu płytowego kontraktu. Ta następnie trafiła do Tommego Mottoli z Capital Records, który szybko zapragnął mieć Mariah w swojej kolekcji.
Przepełnione energią nagranie „Here We Go Around Again” miało szansę trafić na debiutancki, krążek, który wydała w 1990 roku. Średnio jednak ten nowoczesny – jak na kawałek powstały pod koniec lat 80. – utwór pasowałby do rhythm’and’bluesowo-soulowej stylistyki albumu. Cieszy jednak jego obecność na „The Rarities”, bo jego stylistyka szybko przenosi mnie w moje ulubione lata 90.